Inwestycje wstrzymane, lotnisko ciągle walczy

ka
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 21:03
A A A Drukuj
Bydgoski Port Lotniczy odwoła się do sądu od decyzji generalnego dyrektora ochrony środowiska, która zablokowała modernizację naszego lotniska.
W listopadzie ubiegłego roku z bydgoskiego lotniska odleciał pierwszy zimowy czarter na Wyspy Kanaryjskie.
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta
W listopadzie ubiegłego roku z bydgoskiego lotniska odleciał pierwszy zimowy czarter na Wyspy Kanaryjskie.
- Urzędnicy zza warszawskich biurek nie dostrzegli różnicy pomiędzy portem, którego jeszcze nie ma, a takim, który już funkcjonuje. Z ich analiz można wywnioskować, że w Bydgoszczy lotnisko jeszcze nie powstało. Taka argumentacja nas nie przekonuje - mówi wyraźnie podirytowany Tomasz Moraczewski, prezes Portu.

Moraczewski tłumaczy też, że raport o oddziaływaniu na środowisko powstał po konsultacjach z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, która dokładnie określiła zakres opracowania. I na jego podstawie wydała decyzję środowiskową, zakwestionowaną następnie przez GDOŚ.

W konsekwencji trzeba było wstrzymać inwestycje na lotnisku. Port unieważnił przetarg na modernizację pasa startowego, płyt postojowych i dróg kołowania, bo bez ważnej decyzji nie może ich przeprowadzić. Nie wiadomo, kiedy roboty będą mogły się rozpocząć, to zależy od orzeczenia WSA. Jedno jest pewne - decyzja zapadnie najwcześniej za kilka miesięcy.

- Skupimy się teraz na drobnych pracach, by utrzymać funkcjonowanie lotniska i przygotować na większy ruch na przełomie marca i kwietnia - wyjaśnia Moraczewski. - Nie ma żadnego zagrożenia dla pracy portu, wszystkie zaplanowane operacje będą odbywały się bez przeszkód - uspokaja.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się