Krótko po wyjściu z więzienia znowu próbował zgwałcić

mc
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 12:47
A A A Drukuj
Bydgoska policja zatrzymała 53-letniego recydywistę, który próbował zgwałcić 23-letnią kobietę. Mężczyzna dopuścił się tego przestępstwa kilka tygodni po tym, jak wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę... za gwałt.
Kajdanki
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Kajdanki
Do próby napadu doszło w nocy z 11 na 12 lutego. Ofiara, 23-letnia kobieta, towarzyszyła w ostatnim kursie swojemu narzeczonemu, kierowcy Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. Para rozstała się tylko na kilkanaście minut. W tym czasie mężczyzna miał odstawić autobus do zajezdni przy ul. Inowrocławskiej.

- W pobliżu były bloki, więc zasugerował kobiecie, aby ta przed mrozem schroniła się w jednej z klatek schodowych - słyszymy w prokuratorze. - I tam dopadł ją gwałciciel.

Napastnik był brutalny, bił kobietę i próbował ja rozebrać. Ta wzywała pomocy, ale nikt nie słyszał.

Uratował ją dopiero narzeczony, który wrócił z zajezdni. Między mężczyznami doszło do bójki. Kobiecie udało się wyjąć z torby telefon i wezwać policję.

Kiedy na ul. Inowrocławskiej pojawił się patrol, napastnik był już obezwładniony. Policjanci wezwali karetkę pogotowia, lekarze zabrali dziewczynę z urazem głowy i chłopaka ze złamanym palcem do szpitala wojskowego w Bydgoszczy, który miał tej nocy dyżur.

Dowody zebrane przez policję i prokuraturę nie budziły żadnych wątpliwości, sąd w niedzielę aresztował 53-letniego gwałciciela na trzy miesiące.

- Mężczyzna ten był już w przeszłości karany za gwałt, niedawno opuścił więzienie. Za próbę gwałtu grozi do 12 lat więzienia, kiedy tego typu czynu ktoś dopuszcza się w warunkach recydywy, kara wzrasta o dodatkowych sześć lat za kratami - informują policjanci.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się