NFZ niełaskawy dla szpitali z naszego regionu
09.06.2011
, aktualizacja: 14.06.2011 15:14
Szpitale dostaną z NFZ dodatkowe pieniądze za leczenie pacjentów spoza regionu: te z Mazowsza ponad 50 mln zł; w Kujawsko-Pomorskiem - 203 tys. zł. - To chyba żart - zdumiewają się dyrektorzy naszych lecznic
Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Co czwarty leczony tutaj pacjent pochodzi spoza naszego regionu. Dyrektor szpitala Zbigniew Pawłowicz twierdzi, że za ich leczenie w ubiegłym roku należy mu się ponad 20 mln zł. Dokładnie policzył: najwięcej chorych przyjechało do nas z województwa pomorskiego. Na drugim miejscu są ci z Wielkopolski, a potem z Zachodniopomorskiego i Łódzkiego. Pieniędzy szpital nie odzyskał, bo NFZ uznał, że leczenie chorych spoza województwa uwzględnia ogólna umowa, jaką lecznica podpisała z Funduszem.
Pod kreską jest także klinika neurochirurgii szpitala wojskowego.
- Pacjentów spoza województwa przybywa, a my nie możemy ich odsyłać, bo przecież każdy ma prawo wybrać, gdzie chce się leczyć. Licząc na szybko, wydaliśmy na tych spoza regionu dwa miliony więcej, niż przewidywała umowa z NFZ. I dotyczy to tylko tej jednej kliniki - mówi Krzysztof Kasprzak, komendant szpitala.
Dla takich szpitali, które najchętniej są wybierane przez pacjentów z całego kraju, centrala NFZ uruchomiła rezerwę finansową. Fundusz sprawdził, ile pieniędzy za ubiegły rok nie zostało rozliczone z tytułu tzw. migracji, i podzielił 82 mln zł między oddziały wojewódzkie NFZ. Lubelski, lubuski, opolski, warmińsko-mazurski nie dostały nic. Małopolski ma do podziału ponad 689 tys. zł, świętokrzyski - 296 tys. zł, kujawsko-pomorski - 203 tys. zł. O prawdziwym zastrzyku gotówki może mówić oddział mazowiecki, do którego trafi 51 mln zł, wielkopolski dostanie ponad 12 mln zł, dolnośląski ponad 10 mln zł, zachodniopomorski - ponad 6,5 mln zł.
- To chyba jakiś żart?! - oburza się komendant Kasprzak. - Po raz kolejny nasze województwo zostało sponiewierane przez centralę NFZ. Ciekawe, jak te grosze zostaną teraz podzielone?
Do szpitali nie trafią. - Zostaną przeznaczone dla pacjentów wentylowanych mechanicznie w domu. Są to chorzy, którzy bez specjalnej aparatury nie mogą samodzielnie oddychać. Jest to świadczenie ratujące życie, stąd taka nasza decyzja - wyjaśnia Barbara Nawrocka, rzeczniczka NFZ w Bydgoszczy.
- A czy nie powinny ich dostać szpitale leczące chorych spoza województwa? - pytam.
- To są pieniądze rozliczone z tzw. migracji, ale każdy dyrektor oddziału indywidualnie decyduje, na co je przeznaczyć - wyjaśnia Nawrocka.
Dyrektor Centrum Onkologii nie chce komentować decyzji prezesa NFZ o podziale pieniędzy, ani tym bardziej rozstrzygnięcia dyrektora oddziału w Bydgoszczy. - Mogę tylko powtórzyć to, co mówiłem już wielokrotnie: leczyliśmy chorych z całego kraju i do tej pory nie dostaliśmy za to 27 mln zł.
Pod kreską jest także klinika neurochirurgii szpitala wojskowego.
- Pacjentów spoza województwa przybywa, a my nie możemy ich odsyłać, bo przecież każdy ma prawo wybrać, gdzie chce się leczyć. Licząc na szybko, wydaliśmy na tych spoza regionu dwa miliony więcej, niż przewidywała umowa z NFZ. I dotyczy to tylko tej jednej kliniki - mówi Krzysztof Kasprzak, komendant szpitala.
Dla takich szpitali, które najchętniej są wybierane przez pacjentów z całego kraju, centrala NFZ uruchomiła rezerwę finansową. Fundusz sprawdził, ile pieniędzy za ubiegły rok nie zostało rozliczone z tytułu tzw. migracji, i podzielił 82 mln zł między oddziały wojewódzkie NFZ. Lubelski, lubuski, opolski, warmińsko-mazurski nie dostały nic. Małopolski ma do podziału ponad 689 tys. zł, świętokrzyski - 296 tys. zł, kujawsko-pomorski - 203 tys. zł. O prawdziwym zastrzyku gotówki może mówić oddział mazowiecki, do którego trafi 51 mln zł, wielkopolski dostanie ponad 12 mln zł, dolnośląski ponad 10 mln zł, zachodniopomorski - ponad 6,5 mln zł.
- To chyba jakiś żart?! - oburza się komendant Kasprzak. - Po raz kolejny nasze województwo zostało sponiewierane przez centralę NFZ. Ciekawe, jak te grosze zostaną teraz podzielone?
Do szpitali nie trafią. - Zostaną przeznaczone dla pacjentów wentylowanych mechanicznie w domu. Są to chorzy, którzy bez specjalnej aparatury nie mogą samodzielnie oddychać. Jest to świadczenie ratujące życie, stąd taka nasza decyzja - wyjaśnia Barbara Nawrocka, rzeczniczka NFZ w Bydgoszczy.
- A czy nie powinny ich dostać szpitale leczące chorych spoza województwa? - pytam.
- To są pieniądze rozliczone z tzw. migracji, ale każdy dyrektor oddziału indywidualnie decyduje, na co je przeznaczyć - wyjaśnia Nawrocka.
Dyrektor Centrum Onkologii nie chce komentować decyzji prezesa NFZ o podziale pieniędzy, ani tym bardziej rozstrzygnięcia dyrektora oddziału w Bydgoszczy. - Mogę tylko powtórzyć to, co mówiłem już wielokrotnie: leczyliśmy chorych z całego kraju i do tej pory nie dostaliśmy za to 27 mln zł.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
NFZ niełaskawy dla szpitali z naszego regionu
louve86
09.06.11, 16:21
Szok po prostu, Mazowsze (gdzie na przykład jest Centrum Zdrowia Dziecka i całe mnóstwo renomowanych ośrodków) otrzymało więcej pieniędzy od kujawsko-pomorskiego. »
-
Re: NFZ niełaskawy dla szpitali z naszego regionu
evija87
09.06.11, 16:54
Nie kpij, bo nie chodzi o to, że mazowieckie dostało więcej, tylko ile dostało Kujawsko-Pomorskie. Kwota 203 tyś. zł jest skandaliczna i niech te barany z NFZ powiedzą to w twarz pacjentom z»
-
NFZ niełaskawy dla szpitali z naszego regionu
glauk
10.06.11, 10:00
caly ten system jest chory,a NFZ powinien wprost do chorych mowic sorry batory,ale lecz sie w swoim wojewodztwie.przykre to jak to sie slyszy wszystko.nfz sam zadluza szpitale,a na nich »






