Nowe przepisy: Chodnik już dla rowerzysty
17.06.2011
, aktualizacja: 17.06.2011 13:51
Na początku maja zmieniły się przepisy ruchu drogowego dotyczące rowerzystów. "Gazeta" sprawdziła, czy bydgoscy cykliści czują się bezpieczniej oraz jak z nowymi zasadami radzą sobie kierowcy.
Nowości w przepisach jest sporo. - Najważniejsze dotyczą pierwszeństwa na przejeździe rowerowym, możliwości jazdy na chodniku i tworzenia śluz rowerowych - wylicza Łukasz Juszczak, pełnomocnik prezydenta miasta ds. rowerzystów. Zgodnie z przepisami, będą pojawiać się też pasy rowerowe, czyli wydzielone przestrzenie na jezdni, powodujące, że jazda stanie się bezpieczniejsza. Popularne na Zachodzie śluzy rowerowe również zagoszczą na naszych drogach. Taka śluza to obszar dla rowerzystów między tarczą skrzyżowania a linią stopu dla samochodów. Kiedy auta zatrzymują się na czerwonym świetle, rowerzyści mogą je minąć i wjechać do śluzy (np. wyróżniającej się od reszty jezdni kolorem), ustawiając się przed samochodami. Zwiększa to ich bezpieczeństwo przy ruszaniu spod świateł. Kolejna nowość dotyczy wyprzedzania przez rowerzystów pojazdów prawą stroną. Dotychczas nie było to możliwe i przy wyprzedzaniu trzeba było zjechać na lewą stronę.
Rowerzystom przysługuje też pierwszeństwo na wyznaczonym przejeździe, gdy droga dla rowerów przecina jezdnię. Natomiast jazda po chodniku jest możliwa podczas bardzo złej pogody, np. silnego wiatru czy oblodzonej jezdni. Zostało również zalegalizowane prawo do przewożenia dzieci w przyczepach rowerowych. To zdecydowanie bardziej bezpieczny środek transportu. Dziecko jest w nich bardziej chronione, a przy upadku rodzica na rowerze, przyczepka nie wywróci się.
Bydgoscy rowerzyści dobrze oceniają zmiany, ale zgodnie sądzą, że zarówno przed kierowcami jak i cyklistami sporo pracy. - W końcu mamy europejskie przepisy, ale żeby one były efektywne, potrzeba dużej woli po obu stronach - uważa Juszczak. Zwraca też uwagę na spore wyzwanie dla zarządców dróg: - Chociażby zorganizowanie śluz rowerowych wymaga pewnych zmian. Ciągle też brakuje znaków informacyjnych dotyczących dróg rowerowych - uważa. Choć policja nie odnotowała żadnych zgłoszeń dotyczących problemów kierowców czy rowerzystów związanych z nowymi przepisami, nie wyklucza, że kłopoty mogą przyjść. - Na razie nie musieliśmy interweniować. Być może dlatego, że zmiany nie są aż tak rewolucyjne. Większe zamieszanie może być wtedy, gdy już powstaną śluzy rowerowe - uważa Maciej Osiński z biura prasowego bydgoskiej policji.
- Nie wszystko się zmieniło na lepsze. Kierowcy nadal nie udostępniają nam prawej strony, choć formalnie możemy nią wyprzedzać. Postępy widać na przejazdach rowerowych. Tam zaczynają ustępować nam pierwszeństwa - twierdzi Mikołaj Buzała z Masy Krytycznej.
Według zastępcy dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego ciągle największą bolączką są nieprzystosowane dla rowerzystów ulice. - Sieć dróg rowerowych nie jest najlepsza. Bywa, że jeden rowerzysta jadący ulicą Fordońską powoduje tworzenie się wielkiego zatoru. Kierowcy muszą się przyzwyczajać do obecności cyklistów, bo nowe przepisy dają im większe uprawnienia - mówi Tadeusz Błażejewski.
Rowerzystom przysługuje też pierwszeństwo na wyznaczonym przejeździe, gdy droga dla rowerów przecina jezdnię. Natomiast jazda po chodniku jest możliwa podczas bardzo złej pogody, np. silnego wiatru czy oblodzonej jezdni. Zostało również zalegalizowane prawo do przewożenia dzieci w przyczepach rowerowych. To zdecydowanie bardziej bezpieczny środek transportu. Dziecko jest w nich bardziej chronione, a przy upadku rodzica na rowerze, przyczepka nie wywróci się.
Bydgoscy rowerzyści dobrze oceniają zmiany, ale zgodnie sądzą, że zarówno przed kierowcami jak i cyklistami sporo pracy. - W końcu mamy europejskie przepisy, ale żeby one były efektywne, potrzeba dużej woli po obu stronach - uważa Juszczak. Zwraca też uwagę na spore wyzwanie dla zarządców dróg: - Chociażby zorganizowanie śluz rowerowych wymaga pewnych zmian. Ciągle też brakuje znaków informacyjnych dotyczących dróg rowerowych - uważa. Choć policja nie odnotowała żadnych zgłoszeń dotyczących problemów kierowców czy rowerzystów związanych z nowymi przepisami, nie wyklucza, że kłopoty mogą przyjść. - Na razie nie musieliśmy interweniować. Być może dlatego, że zmiany nie są aż tak rewolucyjne. Większe zamieszanie może być wtedy, gdy już powstaną śluzy rowerowe - uważa Maciej Osiński z biura prasowego bydgoskiej policji.
- Nie wszystko się zmieniło na lepsze. Kierowcy nadal nie udostępniają nam prawej strony, choć formalnie możemy nią wyprzedzać. Postępy widać na przejazdach rowerowych. Tam zaczynają ustępować nam pierwszeństwa - twierdzi Mikołaj Buzała z Masy Krytycznej.
Według zastępcy dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego ciągle największą bolączką są nieprzystosowane dla rowerzystów ulice. - Sieć dróg rowerowych nie jest najlepsza. Bywa, że jeden rowerzysta jadący ulicą Fordońską powoduje tworzenie się wielkiego zatoru. Kierowcy muszą się przyzwyczajać do obecności cyklistów, bo nowe przepisy dają im większe uprawnienia - mówi Tadeusz Błażejewski.
Najnowsze wiadomości
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Nowe przepisy: Chodnik już dla rowerzysty
m.gerszewski
17.06.11, 21:30
Zapomnieliście o najważniejszym czyli o tym, że rowerzysta na skrzyżowaniu nie musi się trzymać prawej krawędzi. Ma teraz prawo wjechać na środek jezdni i przejechać w ten sposób całe »
-
Nowe przepisy: Chodnik już dla rowerzysty
violavip
18.06.11, 07:55
Chciałabym by pan Juszczak oraz "lobby rowerowe" uświadomiło również rowerzystów ,że mimo przychylnych dla nich przepisów nie należy jednak wpieprzać sie wszędzie i przed każdego bez »






