Żadne ze zgłaszających się przedsiębiorstw nie ma doświadczenia w zakresie transportu publicznego w naszym mieście. Swoje oferty złożyły: "Tur Trans Przewozy Autokarowe" z Turu oraz dwie firmy mające swoje siedziby w Bydgoszczy, dokładnie w tym samym miejscu "Euro Tim" i "Euro Tim Plus". Przewoźnik z Turu specjalizował się do tej pory w obsłudze lokalnych linii autobusowych w powiecie nakielskim, natomiast bydgoskie firmy startujące w przetargu do tej pory organizowały głównie wyjazdy turystyczne i pielgrzymkowe. Organizator przetargu chce, aby autobusy jeździły z ronda Jagiellonów m.in. do Białych Błot, Lipnik, Murowańca, Przyłęk, Ciela, Łochowic i Łochowa.
- Teraz będziemy rozpatrywać złożone oferty pod względem formalnym. Zastrzegliśmy sobie, że może to potrwać do 60 dni. Przetarg jest dość skomplikowany, więc bardzo dokładnie musimy zapoznać się z materiałami - wyjaśnia Elwira Zwolińska, rzecznik prasowy wójta Białych Błot.
Do walki o kontrakt z tą gminą nie stanął żaden obecny na bydgoskim rynku przewoźnik. Już wcześniej ich przedstawiciele zapowiadali, że nie chcą się narażać w Bydgoszczy, bo władze miasta bardzo niechętnie widzą u siebie nowe, gminne, linie autobusowe. I dlatego nie wiadomo, czy zwycięzca przetargu będzie mógł wysłać swoje autobusy na trasy do Bydgoszczy, bo zanim to zrobi, musi postarać się w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej o zezwolenie na dostęp do przystanku. Ratusz już zapowiedział, że raczej się na to nie zgodzi. Białe Błota planują natomiast zerwać umowę z miastem na obsługę linii nr 92, która łączy dzisiaj rondo Grunwaldzkie z Murowańcem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz