Jak informuje mł. asp. Paulina Więcławska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy znaleziony mężczyzna był zameldowany wraz ze swoją matką pod adresem zniszczonego domu. - Kobiety w momencie wybuchu nie było na miejscu zdarzenia, jest bezpieczna. Nie możemy mieć jednak pewności, że mężczyzna w domu był sam. Nie przerywamy więc akcji ratowniczej - informuje Więcławska.
Według pierwszych informacji w wyniku wybuchu ranne zostały trzy osoby (kobieta, mężczyzna i dziecko), mieszkańcy sąsiednich domów. Aktualnie przebywają w szpitalu, stan mężczyzny i dziecka jest poważny. - O 10.17 usłyszeliśmy potworny huk - mówią sąsiedzi. - Wybiegliśmy z domów, Szeregówka pod nr 17 została zmieciona z powierzchni ziemi.
Dwa sąsiednie budynki są częściowo zniszczone. Siła wybuchu była tak potężna, że z okolicznych domów powypadały szyby. W tej chwili w akcji udział bierze kilkunastu strażaków. Z poszkodowanymi sąsiadami, których domy i posesje uległy zniszczeniu rozmawia już Robert Dobrosielski z Wydziału Zarządzania Kryzysowego. - Zniszczenia są ogromne - relacjonuje właścicielka domu stojącego naprzeciw zniszczonego budynku. - W ścianie mojego domu utkwiły ogromne kawałki drewna i metalu, odłamki szkła, drzwi sąsiadów staranowały mi płot i uderzyły o ścianę domu, powypadały wszystkie szyby z okien, nawet z futrynami, w pokojach jest pełno gruzu. Zniszczeniu uległ też samochód, który stał zamknięty w garażu. - dodaje. -
Specjaliści z inspekcji budowlanej sprawdzają stan budynków z sąsiedztwa. Wszystko wskazuje na to, że ściany nośne nie zostały uszkodzone i nie ma potrzeby zapewniania mieszkań zastępczych.- mówi Dobrosielski. - Gazownicy odcięli już gaz w całej okolicy, by nic nie zagroziło pozostałym mieszkańcom osiedla. Odłączono też prąd. W pogotowiu są również podstawione przez MZK autobusy, którymi w razie potrzeby będziemy ewakuować mieszkańców - mówi mł. asp. Paulina Więcławska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.
Zniszczeniu uległo również znajdujące się nieopodal przedszkole nr 61.Straty oszacowano wstępnie na 200 tysięcy złotych. -Obecnie firma ochroniarska zabezpiecza teren. Niestety w najbliższym tygodniu nie będą mogły odbywać się tam zajęcia z dziećmi. Podopieczni placówki skierowani zostaną do Przedszkola Niepublicznego "Pinokio" przy ulicy Dunikowskiego 4, które zaoferowało się z pomocą. W razie potrzeby swoja świetlice udostępni również Szkoła Podstawowa nr 46 przy ulicy Kombatantów 2. - mówi Marian Sajna, dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz