- Pierwszego papierosa zapaliłem jeszcze jako uczeń z głupoty i tak mija już 40. rok jak palę. Córka i rodzina mnie namawiają, bym rzucił. Sam też bym chciał, ale bez pomocy, nie dam sobie rady - tłumaczył Marian Rysmanowski, jeden z kilkudziesięciu palaczy, którzy wzięli udział czwartkowej imprezie zorganizowanej w Urzędzie Miasta.
Pragnący zerwać z nałogiem mogli dokonać pomiaru wdychanego dwutlenku węgla i poddać się prześwietleniu klatki piersiowej. Chętnych na badania nie brakowało, motywacji również: - Jeszcze kilka lat temu paczka kosztowała 2,80 zł, a teraz 8 zł. Palenie jest zabójcze nie tylko dla zdrowia, ale i dla kieszeni, dlatego trzeba poważnie pomyśleć o rozstaniu z nałogiem - stwierdził Edmund Michałków. - Nigdy się nie badałem, nie miałem też prześwietlanych płuc, ale odczuwam skutki palenia: mam duszności, bolą mnie mięśnie. To dla mnie sygnał, że czas skończyć z paleniem - wyznał Marek Pepliński.
Chcący zerwać z nałogiem mogli wzmocnić swoją motywację podczas wykładów specjalistów, którzy tłumaczyli m.in., w jaki sposób działa mechanizm uzależnień, jak uwolnić się od palenia i nie przytyć oraz związki między nikotynizmem a zachorowalnością na raka. - Uzależnienie następuje na 3 poziomach: psychicznym, fizycznym, społecznym. Bez nikotyny palacze stają się nerwowi, sfrustrowani, zrobią wszystko, by znaleźć papierosa. Uzależnieni nie potrafią społecznie funkcjonować bez nikotyny, bo ona jest czynnikiem łączącym interakcje społeczne - przestrzegała Barbara Domagała w trakcie wykładu. Przypomniała też, że dzieci coraz wcześniej sięgają po papierosy. Wiek palaczy obniżył się do 12 roku życia.- Nikotyna jest substancją psychoaktywną, która otwiera furtkę do sięgania po inne substancje. Jeśli nie zareagujemy u 12-latka i ktoś go nie zatrzyma, duże prawdopodobieństwo, że będzie palił nadal i sięgnie po inne używki - stwierdziła.
Po wykładach wręczono nagrody laureatom 3 konkursów: plastycznego "Kolorowy świat bez dymu", na stworzenie hasła "Antyreklamy papierosów" i fotograficznego "Strefa bezdymna - Papieros tu nie pasuje". - Chcieliśmy pobudzić ludzi do rzucania tytoniu, motywować w przekonaniu, że nie warto zaczynać, nawet próbować. Stąd pomysł zorganizowania konkursów - wyjaśniała Jadwiga Kloska z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy. Prócz nagród rzeczowych, zwieńczeniem artystycznych zmagań było powstanie kalendarza, w którym umieszczone zostały prace i hasła wyróżnionych autorów. Kalendarz można otrzymać w PSSE.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz