Miasto, którego nie widać. Poznawali dotykiem

Anna Tarnowska
2009-11-15 , aktualizacja: 13.11.2009 21:14
A A A Drukuj
- Pani może zobaczyć jak wygląda Stare Miasto, a ja muszę to sobie wyobrazić - mówi Jacek Kubajewski, który w piątek w towarzystwie przewodnika zwiedzał Bydgoszcz
Jacek Kubajewski był zachwycony Trzema Gracjami
Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta
Jacek Kubajewski był zachwycony Trzema Gracjami
Na wycieczkę do naszego miasta przyjechali niewidomi i słabowidzący z Warszawy i okolic. Zwiedzanie rozpoczęli od Spichrzy przy ul. Grodzkiej. Dotykali dłońmi makiety Starego Portu. - Jest dość szczegółowa, bo są na niej nawet latarnie i ławeczki stojące wzdłuż Brdy - mówi Daria Brodziak, przewodnik wycieczki. - To im pomaga poczuć klimat tego miejsca.

Potem poszli do Trzech Gracji, zwiedzili Stary Rynek, Katedrę, Wyspę Młyńską, Operę Nova i zabytkowe mury średniowieczne na ul. Pod Blankami. - Naprawdę można zobaczyć różnicę pomiędzy cegłą fabryczną, a taką sprzed kilkuset lat - mówi Kubajewski. - Ma zupełnie inną fakturę.

Najbardziej podobały im się jednak Trzy Gracje. Cała wycieczka weszła na postument i oglądała rzeźby, sprawdzając rękami ich wygląd. Wrażenie wywarła na zwiedzających także Wyspa Młyńska. - No rzeczywiście, ładnie tutaj - skwitował Kubajewski. - Zupełnie inny klimat niż w mieście, a przecież to samo centrum.

W Katedrze bydgoskiej dotykali zabytkowych krat pod organami i siedzisk dla kapłanów. - W Katedrze jest niepowtarzalny klimat nawet dla osób niewidomych - mówi Brodziak. - Zapach w kościele jest inny, roznosi się echo, więc nie tylko sam zmysł dotyku sprawia, że mogą ją rzeczywiście pozwiedzać.

Niektórzy dobrze znają Bydgoszcz. - Lubię to miasto, bo to tutaj nauczyłem się żyć na nowo - mówi Kubajewski. - Przyjechałem tu pierwszy raz kilkanaście lat temu, kiedy straciłem wzrok. Bydgoszcz zmieniła się na lepsze, chociaż wciąż nie jest dostatecznie dobrze przystosowana dla takich osób jak ja. Wyspa Młyńska jest na pewno piękna, ale niewidomy czuje się tam niepewnie przez nierównej szerokości schody i brak barierek.

Daria Brodziak mówi, że organizując wycieczki dla niewidomych, ma okazję poznawać miasto z zupełnie innej perspektywy: - Zawsze pytają o kolory. Dostrzegają też rzeczy, na które ja przestałam zwracać uwagę. Na przykład za wysokie krawężniki, czy nieregularne schody.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS

Jesteśmy na Facebooku