Mali ekolodzy przegonili stracha Dioksynę
2009-11-14
, aktualizacja: 13.11.2009 21:04
"Ludzie lenie niszczą ziemię" - to jedno z dobitnych haseł wykrzyczanych w piątek przez dzieci podczas zorganizowanego z dużą pompą ekologicznego happeningu w centrum miasta
Manifestacja z okazji Dnia Czystego Powietrza rozpoczęła się na pl. Wolności.
- Co to za zbiegowisko, po co tu przyszliście, wiecie, kim jestem? Palenie, zarażenie was wszystkich to dla mnie czysta przyjemność! Uwielbiam, jak kaszlecie! Jestem tu, żeby truć, chcę kompanów! - zachęcał dzieci wielki śmieciowy strach Dioksyna. W odpowiedzi usłyszał głośne, chóralne: - Nieee!
Happening zorganizowały dzieci ze szkół podstawowych nr 14 i 32 po to, by przekonać swoich rówieśników i dorosłych, że spalanie śmieci w domowych piecach tylko na pozór jest oszczędne, bo przepłaca się to zdrowiem w postaci astmy, alergii, a nawet raka. - Będziemy protestować, by ludzie nie palili odpadów i nie wyrzucali ich do lasów. Może gdy usłyszą nasz protest, przestaną nas zatruwać. Nie chcemy, by za kilka pokoleń cały świat był zasypany śmieciami - tłumaczyła uczennica 5b Amina Karabasz. - Chcemy, by palenie śmieci przestało być anonimowe, przyznajcie się do tego, usłyszcie nas! To nie krasnoludki palą śmieci! - protestował Szymon Kłakowski, współorganizator akcji. Zaangażowani w nią członkowie Fundacji Ekologicznej ARKA przekonywali, że 60 proc. wytwarzanych przez nas odpadów może być ponownie wykorzystanych. Ponadto podczas spalania wytwarzają się rakotwórcze dioksyny. - Palenie śmieci w piecach to wielki problem, dlatego wychodzimy na ulice, uświadamiamy. To właśnie dzieci mogą zmienić tę sytuację, wpływając na rodziców i dziadków - wyjaśnia prezes fundacji Wojciech Owczarz.
Później dzieci z wielkimi transparentami i przeszkadzajkami przeszły ulicami miasta, kończąc swój przemarsz na Starym Rynku. Po drodze rozdawały ulotki i skandowały hasło - "Kochasz dzieci, nie pal śmieci". Kontynuacją akcji jest wystawa, którą do końca listopada będzie można oglądać w Focus Malu.
- Co to za zbiegowisko, po co tu przyszliście, wiecie, kim jestem? Palenie, zarażenie was wszystkich to dla mnie czysta przyjemność! Uwielbiam, jak kaszlecie! Jestem tu, żeby truć, chcę kompanów! - zachęcał dzieci wielki śmieciowy strach Dioksyna. W odpowiedzi usłyszał głośne, chóralne: - Nieee!
Happening zorganizowały dzieci ze szkół podstawowych nr 14 i 32 po to, by przekonać swoich rówieśników i dorosłych, że spalanie śmieci w domowych piecach tylko na pozór jest oszczędne, bo przepłaca się to zdrowiem w postaci astmy, alergii, a nawet raka. - Będziemy protestować, by ludzie nie palili odpadów i nie wyrzucali ich do lasów. Może gdy usłyszą nasz protest, przestaną nas zatruwać. Nie chcemy, by za kilka pokoleń cały świat był zasypany śmieciami - tłumaczyła uczennica 5b Amina Karabasz. - Chcemy, by palenie śmieci przestało być anonimowe, przyznajcie się do tego, usłyszcie nas! To nie krasnoludki palą śmieci! - protestował Szymon Kłakowski, współorganizator akcji. Zaangażowani w nią członkowie Fundacji Ekologicznej ARKA przekonywali, że 60 proc. wytwarzanych przez nas odpadów może być ponownie wykorzystanych. Ponadto podczas spalania wytwarzają się rakotwórcze dioksyny. - Palenie śmieci w piecach to wielki problem, dlatego wychodzimy na ulice, uświadamiamy. To właśnie dzieci mogą zmienić tę sytuację, wpływając na rodziców i dziadków - wyjaśnia prezes fundacji Wojciech Owczarz.
Później dzieci z wielkimi transparentami i przeszkadzajkami przeszły ulicami miasta, kończąc swój przemarsz na Starym Rynku. Po drodze rozdawały ulotki i skandowały hasło - "Kochasz dzieci, nie pal śmieci". Kontynuacją akcji jest wystawa, którą do końca listopada będzie można oglądać w Focus Malu.
Najnowsze wiadomości
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Mali ekolodzy przegonili stracha Dioksynę
barbarossa4k
14.11.09, 17:32
Tak bardzo dzieci były zaangażowane w krzyczenie haseł,iż idąc ul.Gdańskąnieopodal hotelu Orzeł nie zauważyli kobiety idącej z dwójką małych dzieci iomal jednego z tych dzieci nie zadeptali »






