Bydgosko-poznańska wojna o słodkie rogale

Sandra Federowicz, Jacek Kowalski
2009-11-10 , aktualizacja: 10.11.2009 11:08
A A A Drukuj
Bydgoscy cukiernicy pierwszy raz od dziesiątek lat nie mogą przed 11 listopada sprzedawać rogali marcińskich, bo grożą im za to nawet dwa lata więzienia. Znaleźli jednak sposób, żeby podtrzymać tradycję i obejść zakaz
Anna Kaszubowska prezentuje rogale bydgoskie - odpowiedź naszych cukierników na roszczenia poznaniaków
Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta
Anna Kaszubowska prezentuje rogale bydgoskie - odpowiedź naszych cukierników na roszczenia poznaniaków
Od kilku tygodni nikt poza cukiernikami z Wielkopolski mającymi specjalne certyfikaty nie może robić i sprzedawać rogali marcińskich. Powód: rogal świętomarciński został wpisany do rejestru chronionych nazw pochodzenia oraz chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej, a nazwa opatentowana. Podobnie jak zakopiański oscypek.

- Mamy na to dokumenty. Jesteśmy już chronieni przez prawo - mówi Stanisław Butka, cukiernik, szef Cechu Piekarzy i Cukierników w Poznaniu. Każdy, kto chciałby sprzedawać rogale pod taką nazwą, musi mieć specjalne pozwolenie, które wydaje cech wielkopolskich cukierników. Za sprzedawanie rogali marcińskich bez zezwolenia grozi sąd, grzywna, a nawet kara dwóch lat więzienia - przestrzega Butka.

Poznaniacy mają swoje rogale, obwarowane zakazami, ale co ma uczynić bydgoski cukiernik, jeśli chce przed 11 listopada zrobić dobry interes? Jeszcze rok temu mógł sprzedawać marciny, pełne białego maku. Teraz może handlować wyłącznie podobnymi rogalami, ale o nazwie rogale marcińskie musi zapomnieć.

- Oczywiście, że sprzedajemy rogale na św. Marcina. Nie chcemy jednak łamać prawa, dlatego nie nazywamy ich już marcińskimi, tylko bydgoskimi - mówi "Gazecie" cukiernik Marian Bobkowski. - To nowość - na pomysł wpadliśmy już po wejściu w życie zakazu używania starej, tak popularnej również na Kujawach nazwy.

W przeciwieństwie do marcińskiego, rogal bydgoski nie będzie miał ujednoliconej receptury. Bobkowski: - Każdy cukiernik ma przecież inny pomysł na rogala. Jeden da więcej rodzynek, drugi mniej. Jedno jest pewne - nie możemy mieć tych samych proporcji i dodatków co poznaniacy. Możemy zmieniać dowolnie masy - robić z czarnym makiem, z niebieskim. Poznańskiego, białego maku, już nie damy.

W zamyśle cukierników rogal bydgoski ma na stałe zagościć na stołach mieszkańców regionu. - Będziemy promować tę nazwę i tradycyjnie 11 listopada obchodzić święto rogala - tyle że bydgoskiego. Nie możemy przecież poddawać się bez walki. W końcu św. Marcin jest patronem Bydgoszczy i mamy do niego takie samo prawo co Poznań - mówi Bobkowski.

Rogal bydgoski to niejedyny pomysł na obejście zakazu używania receptury i nazwy świętomarcińskich wypieków. - U nas są rogale kujawskie. Różnią się nadzieniem i wyglądem. Stosujemy masę głównie marcepanową, z dodatkiem białego maku - tłumaczy Michał Chmielewski z cukierni Chmielewscy. O pomyśle nazwania rogalików bydgoskimi słyszał, uważa, że jest to świetny pomysł. - Jeśli uda się to wprowadzić w życie i razem z kolegami cukiernikami tak właśnie je ochrzcimy, jak najbardziej w to wchodzę - zapewnia.

Rogale bydgoskie można kupić też w cukierni sieci Zetka i u Adama Sowy. - Tradycja pieczenia tych rogali sięga u nas jeszcze czasów przedwojennych. No, ale mus to mus. Skoro poznaniacy nie chcą podzielić się swoimi marcinkami, niech posmakują rogali bydgoskich, które sprzedajemy również w poznańskich cukierniach. Ciekawe, czy klienci wyczują różnicę - zachęca Adam Sowa.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 50 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

  • Bydgosko-poznańska wojna o słodkie rogale zsp2008 10.11.09, 12:48

    Rogal świętomarciński jest z Wielkopololski i tyle. Macie wiele wspólnego z Wlpk. (historycznie) ten sam zabór nawet niektóre wyrazy z gwary Wlkp. Wymyślcie coś sami a nie papugujcie. »

  • Bydgosko-poznańska wojna o słodkie rogale jacek.killman 10.11.09, 13:57

    Guzik prawda, że patronem Bydgoszczy jest święty Marcin. Powszechnie wiadomo przecież, że jest nim święty Konstanty z Ludowic.»

  • Bydgosko-poznańska wojna o słodkie rogale szpmie 10.11.09, 19:11

    Nazywanie tego przez Gazetę wojną jest kompletnie nietrafione.Co Gazeta chce przez to uzyskąc? Kolejny konflikt z Bydgoszczą w tle? Komu to potrzebne?»

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Jesteśmy na Facebooku