Od września młodzi ludzie usiłują zarejestrować w Bydgoszczy Stowarzyszenie Lambda, które zajmuje się walką z dyskryminacją mniejszości seksualnych. Urzędnicy z ratusza i pracownicy sądu znajdują jednak w statucie organizacji coraz to nowe błędy (np. sformułowanie "walne zebranie" zamiast "walne zebranie członków"). Tymczasem taki sam status ma Lambda w Warszawie czy Krakowie i tamtejsze stowarzyszenia nie miały problemów z rejestracją.
O sprawie pisaliśmy w połowie czerwca. Po naszym tekście rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski postanowił interweniować. Postępowanie bydgoskiego sądu uznał za niezgodne z prawem.
- W świetle przepisów ustawy wniosek o zarejestrowanie stowarzyszenia sąd rejestrowy rozpoznaje niezwłocznie, a rozstrzygnięcie powinno nastąpić nie później niż w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia wniosku - wyjaśnia w piśmie Mirosław Wróblewski z biura rzecznika. - Czas rejestracji znacząco wykracza poza określony w ustawie termin. Pragniemy zwrócić uwagę, że obywatele, bez względu na przekonania, mają równe prawo do czynnego uczestniczenia w życiu publicznym i wyrażania zróżnicowanych poglądów oraz realizacji indywidualnych zainteresowań.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz