Szambo zostało i śmierdzi. A według Wodociągów jest cacy

Aleksandra Lewińska
13.01.2014 07:00
A A A Drukuj
Lokatorzy z ul. Przemysłowej 13 w miejscu, gdzie do niedawna było szambo (od lewej: Piotr Siewaszewicz, Barbara Grzesiak i Włodzimierz Sikorski). ? Po tym, jak je zasypali, nie da się tu żyć ? mówią

Lokatorzy z ul. Przemysłowej 13 w miejscu, gdzie do niedawna było szambo (od lewej: Piotr Siewaszewicz, Barbara Grzesiak i Włodzimierz Sikorski). ? Po tym, jak je zasypali, nie da się tu żyć ? mówią (Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta)

- Robotnicy mieli zlikwidować szambo, a wywieźli tylko kilka procent nieczystości. Reszta została w ziemi i strasznie cuchnie - twierdzą mieszkańcy z ul. Przemysłowej 13 i apelują do wodociągowców o poprawienie robót. Ci upierają się, że wszystko jest w porządku.
W kamienicy przy ul. Przemysłowej 13 mieszka 35 osób. Do połowy listopada korzystali z szamba usytuowanego na podwórku. W końcu doczekali się kanalizacji. Wodociągowcy zlecili przyłączenie budynku do miejskiej sieci.

Mieszkańcy twierdzą jednak, że ci robotę spaprali. - Przyglądałem się pracom - opowiada Piotr Siewaszewicz. - Szambo było głębokie na siedem metrów, robotnicy wywieźli nieczystości tylko z metra i zasypali je piachem.

Lokatorzy kamienicy narzekają na smród. - Cuchnie, gdy tylko słońce przygrzeje - opowiada Siewaszewicz. Sąsiadka z góry, wychowująca trójkę dzieci, opowiada, że najmłodsza, siedmioletnia córka zwymiotowała od tego smrodu, a siedemnastolatka grozi, że wyprowadzi się do babci.

Mieszkańcy napisali do Miejskich Wodociągów i Kanalizacji prośbę o interwencję. "Z uwagi na pozostawione szambo zapach roznoszący się po okolicy jest nie do zniesienia" - napisali. I wypunktowali kolejne błędy, które - ich zdaniem - popełnił wykonawca: to m.in. zbyt wysoko położone studzienki kontrolne, pozostawienie po sobie bałaganu. Pismo przesłali też do ADM, do której należy kamienica, prezydenta miasta, sanepidu (ten przekazał sprawę straży miejskiej).

Marek Jankowiak, rzecznik MWiK: - Inspektor nadzorujący tę inwestycję odebrał ją i uważa, że została przeprowadzona prawidłowo.

ADM pojechał na miejsce. Urzędnicy nie stwierdzili nieprawidłowości. Ale podejrzewają, że przyczyną smrodu może być niedostosowane do kanalizacji odpowietrzanie. - Dotychczas odpowietrzane było szambo, jednak z uwagi na jego likwidację konieczne jest dostosowanie budynku do nowego przyłączenia - mówi Magdalena Marszałek, rzecznik ADM. - Odpowietrzenie kanalizacji powinno wychodzić ponad dach, w oficynie zostało już wykonane, w budynku frontowym prace zaplanowaliśmy na przyszły tydzień.

Jest szansa, by wodociągowcy jeszcze raz sprawdzili, czy przy Przemysłowej nie ma fuszerki? - pytam Jankowiaka.

- Naszym zdaniem poprawienie odpowietrzenia klimatyzacji problem rozwiąże. Jeśli nie, będziemy szukać innej przyczyny smrodu - mówi.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • peecmaker

    Oceniono 10 razy 6

    Ja tam urzędnikom już nie wierzę.Szczególnie tym co odbierają wykonanie robót.Trasę Uniwersytecką też odbierali .....

  • slawo07

    Oceniono 2 razy 2

    Jak były szamba dwa razy w tygodniu wywożone to był smród ,teraz tam widać zieloną trawę o to chyba chodzi w ekologii

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX