Spalone zwłoki kobiety w lesie. Wiemy coraz więcej

mc
16.08.2013 19:05
A A A Drukuj
Policja

Policja (Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta)

Pod Bydgoszczą, w lesie znaleziono spalone zwłoki kobiety. - Zabójstwo lub nieszczęśliwy wypadek - podejrzewa policja.
Makabrycznego odkrycia dokonał w czwartek wieczorem przypadkowy kierowca, który ma w okolicy domek letniskowy. Jechał drogą w pobliżu lasu w Strzelcach Górnych. Na jego skraju zauważył dziwny kształt. Początkowo sądził, że to jakiś szary worek z odpadami, cuchnący spalenizną albo zwierzę. Gdy podszedł bliżej, okazało się, że to spalone ludzkie ciało.

Kierowca był przerażony. Powiadomił policję i zadzwonił po sąsiada, aby ten towarzyszył mu, zanim przyjadą funkcjonariusze.

Ciało kobiety było mocno zwęglone. Początkowo kryminalnym trudno było nawet określić jej wiek. - Były jednak szczątki odzieży, z boku leżały okulary przeciwsłoneczne, kawałek dalej torba ze wszystkimi dokumentami - informują policjanci.

To dzięki dokumentom już po kilku godzinach śledczy wytypowali kobietę, którą mogła być denatka. - W czwartek rano jedna z mieszkanek gminy Koronowo zawiadomiła nas, że do domu nie wróciła jej 50-letnia matka - zdradzają policjanci. - Kobieta pracowała w jednym z bydgoskich zakładów i zawsze, gdy miała zamiar przyjechać później, telefonowała lub wysyłała SMS-y. Tym razem tego nie zrobiła, więc zaniepokojona rodzina nabrała podejrzeń, że stało się coś złego i zgłosiła zaginięcie w komisariacie w Koronowie.

- Według bliskich, skrawki odzieży oraz znalezione dokumenty pozwalają przypuszczać, że kobieta znaleziona w lesie to poszukiwana matka - mówi Adam Lis z prokuratury Bydgoszcz-Północ, który nadzoruje śledztwo w tej sprawie. - Zleciliśmy sekcję zwłok, dopiero gdy poznamy jej wyniki, będziemy wstępnie wiedzieli, co się stało.

Śledczy muszą zbadać wszystkie wątki sprawy. - Mogło dojść do przestępstwa, w grę wchodzi także nieszczęśliwy wypadek - przypuszczają. - Kobieta miała papierośnicę wręcz wtopioną w plecy, może usnęła z papierosem? Wyniki sekcji zwłok ujawnią, czy miała w chwili śmierci alkohol we krwi. Na miejscu nie znaleziono żadnych butelek czy puszek po alkoholu - mówią śledczy. Pod uwagę brane jest także samopodpalenie.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • czarnykot82

    0

    Czyli Pani w średnim wieku wracała z pracy i w lesie postanowiła się zdrzemnąć. Mając przy sobie torebkę z dokumentami i portfelem. A spaliła się od papierosa. Do mnie to nie trafia. Również hipoteza o samopodpaleniu. Jak już kobieta chce popełnić samobójstwo, to wybiera raczej mniej bolesne metody. Prawdopodobnie jakiś zboczeniec próbował w ten sposób zniszczyć ślady napaści i morderstwa. Żeby tylko nie wyszło jak z tym pedofilem z Lubelskiej. Policja nic nie wie, a zboczeniec dalej zagraża.

  • hirop

    0

    "To dzięki dokumentom już po kilku godzinach śledczy wytypowali kobietę, którą mogła być denatka."

    No BRAWO! Zaledwie kilka godzin zajęło policji odczytanie danych z dokumentów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX