Trujący pył wisi nad miastem, bo palą czym popadnie

Małgorzata Czajkowska, Anna Tarnowska
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 15:55
A A A Drukuj
Stężenie trujących pyłów w powietrzu przekroczyło w Bydgoszczy alarmową normę. - To dlatego, że podczas ostatnich silnych mrozów mieszkańcy kamienic palili w piecach toksycznymi odpadami, m.in. starymi lakierowanymi meblami, szmatami i plastikiem - mówią inspektorzy ochrony środowiska.
Inspekcja w kamienicy przy ul. Libelta 10. Strażnicy miejscy Krzysztof Gawrych i Norbert Bublik i inspektor z wydziału ochrony środowiska Izabela Rutyna ostrzegają mieszkańców, że za spalanie odpadów w piecu można zapłacić nawet 5 tys. zł grzywny
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta
Inspekcja w kamienicy przy ul. Libelta 10. Strażnicy miejscy Krzysztof Gawrych i Norbert Bublik i inspektor z wydziału ochrony środowiska Izabela Rutyna ostrzegają mieszkańców, że za spalanie odpadów w piecu można zapłacić nawet 5 tys. zł grzywny
Zanieczyszczenie powietrza w miniony weekend przekroczyło w mieście alarmową normę. - Poziom dopuszczalny pyłu to 40 mikrogramów na metr sześcienny w ciągu doby, tymczasem w sobotę i niedzielę zarejestrowaliśmy powyżej 200 - mówi Jacek Goszczyński, naczelnik wydziału monitoringu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i dodaje: - Taki stopień zanieczyszczenia nie może pochodzić ze źródeł emisji zorganizowanej, czyli z elektrociepłowni.

Jeśli nie z elektrociepłowni, to skąd? Z domowych pieców.

W Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego dyżurni przyjmują od kilku dni skargi mieszkańców na cuchnący dym wydobywający się z kominów kamienic i domów jednorodzinnych. Te zgłoszenia są przekazywane dalej strażnikom miejskim i inspektorom z ratusza. Od początku tego sezonu grzewczego wpłynęło blisko dwieście zgłoszeń o trucicielach. Tylko w listopadzie takich skarg było 76, w grudniu 50, a w styczniu i lutym ponad 70.

- Dostajemy sygnały, że z dymem idą - zamiast drewna i węgla - porąbane, stare meblościanki z paździerza, lakierowane deski, szmaty czy foliowe reklamówki - mówi inspektor Izabela Rutyna z wydziału ochrony środowiska i gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego. - Wczoraj rano przyszła informacja, że śmierdzący dym wydobywał się w nocy z kamienicy przy ulicy Libelta 10 - mówi urzędniczka.

Izabela Rutyna w towarzystwie strażników miejskich udała się pod ten adres wczesnym popołudniem.

Żaden z lokatorów, którzy akurat byli w domu, nie przyznał się do ogrzewania odpadami. Ci, którzy otwierali, przyjmowali kontrolerów zawsze na progu.

- Ja palę drewnem sosnowym lub węglem - zapewniał lokator z parteru Piotr Wierzbiński-Kaźmierczak. - Nie wiem, czy ktoś u nas pali odpadami. Ale problem na ulicy jest, bo sam czuję smród, zwłaszcza wieczorem - dodaje.

Wierzbiński-Kaźmierczak otrzymał od urzędniczki ulotkę informującą o zasadach wymiany lub montażu nowej instalacji grzewczej. - Możemy dołożyć maksimum trzy tysiące złotych, jeśli zdecyduje się pan na wymianę ogrzewania na ekologiczne - mówi Rutyna.

Żeby założyć ekologiczne ogrzewanie trzeba dołożyć dwa razy tyle.

Akcja kontrolna na Libelta zakończyła się niepowodzeniem. - Nie stwierdziliśmy, aby ktoś w domowych piecach palił odpadami. Pewnie będziemy musieli zajrzeć na tę ulicę jeszcze wieczorem - przyznaje Rutyna.

Od 1 stycznia tego roku obowiązują już przepisy, które umożliwiają strażnikom wejście na teren nieruchomości w celu sprawdzenia, czym palą lokatorzy. Ale strażnicy rzadko na razie korzystają z tych uprawnień.

- Konieczne jest przeszkolenie strażników w zakresie kontroli urządzeń grzewczych. To musi trochę potrwać, dlatego z pełną surowością będziemy przeprowadzać takie kontrole od przyszłego sezonu grzewczego. Wówczas, jeśli ktoś zatrzaśnie przed nami drzwi, może pójść do więzienia nawet na dwa lata - mówi Adam Dudziak, zastępca szefa straży miejskiej w Bydgoszczy.

Według inspektorów WIOŚ wysokie stężenie pyłów w powietrzu to problem centrów większych miast, w których wciąż jest ogrzewanie piecowe. - Temperatura w indywidualnych piecach jest niewysoka, dlatego nie następuje pełne spalanie - wyjaśnia Goszczyński. - Sadze i niespalone cząstki emitowane z pieców to główna przyczyna zapylenia miast, zwłaszcza w okresach mrozu.

Dodatkowo, jeśli do pieców dorzuca się niedozwolone materiały, w powietrzu unoszą się niebezpieczne dla zdrowia i nierzadko rakotwórcze substancje. - Najgorzej, jeśli ktoś wkłada do pieca plastik - mówi Goszczyński. - W domowych piecach, w których temperatura jest niższa niż 800 stopni, szkodliwe substancje łączą się i to z nich powstają najbardziej toksyczne związki.

To m.in. dioksyny, furany, a także benzen, który powodować może ostre zatrucie organizmu. Zdrowiu szkodzi też wdychanie spalonych klejów i lakierów, którymi często pokryte są meble używane jako opał w piecach i domowych kotłowniach.

- Tak jak poradziliśmy sobie z kwaśnymi deszczami i tym samym ograniczyliśmy stężenie dwutlenku siarki w powietrzu, tak pyły są dla nas dużym kłopotem, szczególnie zimą - tłumaczy Goszczyński. - Dopóki nie ograniczy się emisji spalania w domowych piecach, ten problem nie zniknie.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Trujący pył wisi nad miastem, bo palą czym popa... zygowicz 16.02.12, 16:04

    Jak się ma do 570 do 1000 zł renty, to za co kupić węgiel lub drewno ? Kraść ? Człowiek radzi sobie jak może. Chyba jest ważniejsze ciepło w chałupie niż zadymienie miasta. Niech pognają »

  • Trujący pył wisi nad miastem, bo palą czym popa... balarok 16.02.12, 17:40

    Palą również latem by spalić śmieci i mieć ciepłą wodę .Jeżeli trudniej walczyć z tym zimą to latem należy wprowadzić przepis że w okresie letnim z komina nie może wydobywać się dym .Jakież »

  • Trujący pył wisi nad miastem, bo palą czym popa... marek2109 16.02.12, 23:53

    Strażnicy- nieudacznicy, przecież łatwiej wlepić komuś mandat za zatrzymanie się na chwilę przed sklepem, lub zdybać kogoś na przekroczeniu prędkości o 10 km/h, niż narażać się na wchodzenie»

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Jesteśmy na Facebooku