Początek ferii z generałem. Uczniowie w NATO
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 10:46
Zwiedzanie Centrum Szkolenia NATO, głośne czytanie i lepienie garnków z gliny - pierwszego dnia ferii uczniowie mieli z czego wybierać
W nietypowym miejscu zainaugurowali zimowe wakacje uczestnicy Ferienady, która propaguje ideę głośnego czytania. Wysłuchali fragmentów książek w Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO przy ul. Szubińskiej. Przy okazji zwiedzili jednostkę. Powitał ich sam dowódca, generał dywizji Pavel Macko.
Z kolei Miejskie Centrum Kultury zaprosiło młodzież i dzieci do swoich pomieszczeń przy ul. Batorego na malowanie muralu, sprawy potoczyły się jednak inaczej. - Początkowo nasza oferta była skierowana tylko do nastolatków. Zainteresowanie młodszych dzieci było jednak duże, więc obniżyliśmy granicę wieku i zmieniliśmy formułę. Obrazki malowane były na kartkach brystolu, z których na końcu stworzymy wystawę - mówi Emilia Rębas z MOK. W koordynacji zajęć pomagała plastyczka Magdalena Kuczewska. - Motywem wspólnym dla wszystkich prac jest woda. Reszta to inwencja własna - mówi. Dzieci miały do dyspozycji farby, kredki, pisaki, kolorowy papier, filc, krepę i brokat. Początkowo nie każdy miał pomysł na swój rysunek. Po kwadransie jednak na białych kartach zaczęły powstawać prawdziwe dzieła. Najmłodsza uczestniczka, 7-letnia Zosia Nurkiewicz w towarzystwie mamy przyprowadziła na warsztaty brata i... została. - Maluję wakacje mojej rodziny. Morze i plaża już jest, muszę tylko domalować postaci - tłumaczyła. Rok starsza Olga Rodziewicz była na zajęciach sama i świetnie się bawiła. - Mój obrazek to bezludna wyspa. W morzu pływają ryby, które przyozdobiłam kolorowym brokatem - mówi.
Ferie w Pałacu w Ostromecku rozpoczęły wczorajsze warsztaty z garncarzem, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. - W zajęciach uczestniczyła grupa 34 osób w wieku od 4 do 12 lat. Każde z dzieci własnoręcznie wykonało gliniane naczynie. Część praktyczną poprzedził wykład dotyczący fachu garncarza - mówi Andrzej Gawroński z MCK. Każdy z uczestników wpisał się do pamiątkowej księgi.
Z kolei Miejskie Centrum Kultury zaprosiło młodzież i dzieci do swoich pomieszczeń przy ul. Batorego na malowanie muralu, sprawy potoczyły się jednak inaczej. - Początkowo nasza oferta była skierowana tylko do nastolatków. Zainteresowanie młodszych dzieci było jednak duże, więc obniżyliśmy granicę wieku i zmieniliśmy formułę. Obrazki malowane były na kartkach brystolu, z których na końcu stworzymy wystawę - mówi Emilia Rębas z MOK. W koordynacji zajęć pomagała plastyczka Magdalena Kuczewska. - Motywem wspólnym dla wszystkich prac jest woda. Reszta to inwencja własna - mówi. Dzieci miały do dyspozycji farby, kredki, pisaki, kolorowy papier, filc, krepę i brokat. Początkowo nie każdy miał pomysł na swój rysunek. Po kwadransie jednak na białych kartach zaczęły powstawać prawdziwe dzieła. Najmłodsza uczestniczka, 7-letnia Zosia Nurkiewicz w towarzystwie mamy przyprowadziła na warsztaty brata i... została. - Maluję wakacje mojej rodziny. Morze i plaża już jest, muszę tylko domalować postaci - tłumaczyła. Rok starsza Olga Rodziewicz była na zajęciach sama i świetnie się bawiła. - Mój obrazek to bezludna wyspa. W morzu pływają ryby, które przyozdobiłam kolorowym brokatem - mówi.
Ferie w Pałacu w Ostromecku rozpoczęły wczorajsze warsztaty z garncarzem, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. - W zajęciach uczestniczyła grupa 34 osób w wieku od 4 do 12 lat. Każde z dzieci własnoręcznie wykonało gliniane naczynie. Część praktyczną poprzedził wykład dotyczący fachu garncarza - mówi Andrzej Gawroński z MCK. Każdy z uczestników wpisał się do pamiątkowej księgi.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




więcej zdjęć

