Pijany w skradzionej ciężarówce. Miał 1,4 promila
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 12:30
W niedzielę przed południem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie został powiadomiony, że na drodze może być pijany kierowca.
Z telefonicznego zgłoszenia wynikało, że TIR w okolicy miejscowości Chabsko uderzył naczepą w dwa przydrożne drzewa i pojechał dalej w stronę Mogilna. Wysłany na drogę patrol szybko odnalazł ciężarówkę. Kierowca zaparkował ją na przystanku autobusowym, zamknął się w kabinie i udawał, że go nie ma w środku. Po zdecydowanych wezwaniach policjantów, zdecydował się poddać kontroli. Mundurowi od razu wyczuli od mężczyzny alkohol. Badanie wykazało, że miał blisko 1,4 promila alkoholu w organizmie.
Bliższa kontrola ujawniła, że mężczyzna prowadził ciężarówkę, którą wcześniej ktoś ukradł w Bydgoszczy. Policjanci ruchu drogowego, doszukali się ponadto nieprawidłowości w rejestrowaniu czasu pracy kierowcy przez tachograf.
47 - letni kierowca z Mogilna, trafił do policyjnego aresztu, natomiast TIR na parking strzeżony.
- Mężczyzna odpowie niebawem za kierowanie w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Niewykluczone, że usłyszy też inne zarzuty - mówi Tomasz Rybczyński, rzecznik mogileńskich policjantów.
Bliższa kontrola ujawniła, że mężczyzna prowadził ciężarówkę, którą wcześniej ktoś ukradł w Bydgoszczy. Policjanci ruchu drogowego, doszukali się ponadto nieprawidłowości w rejestrowaniu czasu pracy kierowcy przez tachograf.
47 - letni kierowca z Mogilna, trafił do policyjnego aresztu, natomiast TIR na parking strzeżony.
- Mężczyzna odpowie niebawem za kierowanie w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Niewykluczone, że usłyszy też inne zarzuty - mówi Tomasz Rybczyński, rzecznik mogileńskich policjantów.
Najnowsze wiadomości
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Pijany w skradzionej ciężarówce. Miał 1,4 promila
hassleader
15.02.12, 04:15
Nie dosyć, ze ukradł cieżarowkę,to jeszcze nie wsadził tarczki do tachografu, by rejestrować czas pracy. Szok po prostu!»






