Głośna sprawa. Sąd czeka na ekspertyzę
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 20:10
Przed bydgoskim sądem odbyła się kolejna rozprawa w głośnym procesie mężczyzny oskarżonego o śmiertelne pobicie swojej dwuletniej córeczki Wiktorii.
Nim dojdzie do mowy oskarżyciela i obrońcy sąd chce się zapoznać z kolejną opinią biegłych lekarzy sądowych z Poznania, którzy mają określić przyczynę zgonu 2-letniej dziewczynki.
Proces rozpoczął się przed bydgoskim sądem okręgowym latem minionego roku. Głównym oskarżonym w tej sprawie jest Sebastian Sz., ojciec dziecka. Jego konkubinę Joannę M., matkę dziecka, czeka kara za to, że widziała, co się w domu dzieje, a nie reagowała.
Prokuratura w Żninie oskarża 28-latka o to, że od 4 października 2010 do 22 stycznia 2011 r. znęcał się nad swoim dzieckiem, wielokrotnie i systematycznie je bił, czego dowodem były zasinienia na całym ciele. Młody mężczyzna, piekarz z wykształcenia, zaprzecza w sądzie i próbuje dowieść, że był wzorowym ojcem. Tłumaczy, że Wiktoria była wrażliwym dzieckiem, bo każde, nawet najłagodniejsze uderzenie o szczebelki łóżeczka zostawiały na jej ciele ślady.
Sz. po raz pierwszy poszedł do więzienia osiem lat temu. Trafił tam za bicie swojego syna z innego związku. Z zasądzonych 6 lat za kratami Sebastian Sz. spędził trzy lata. Teraz, ponieważ mężczyzna zabił dziecko w warunkach recydywy, grozi mu do 15 lat więzienia. Kolejna rozprawę zaplanowano na 7 marca.
Proces rozpoczął się przed bydgoskim sądem okręgowym latem minionego roku. Głównym oskarżonym w tej sprawie jest Sebastian Sz., ojciec dziecka. Jego konkubinę Joannę M., matkę dziecka, czeka kara za to, że widziała, co się w domu dzieje, a nie reagowała.
Prokuratura w Żninie oskarża 28-latka o to, że od 4 października 2010 do 22 stycznia 2011 r. znęcał się nad swoim dzieckiem, wielokrotnie i systematycznie je bił, czego dowodem były zasinienia na całym ciele. Młody mężczyzna, piekarz z wykształcenia, zaprzecza w sądzie i próbuje dowieść, że był wzorowym ojcem. Tłumaczy, że Wiktoria była wrażliwym dzieckiem, bo każde, nawet najłagodniejsze uderzenie o szczebelki łóżeczka zostawiały na jej ciele ślady.
Sz. po raz pierwszy poszedł do więzienia osiem lat temu. Trafił tam za bicie swojego syna z innego związku. Z zasądzonych 6 lat za kratami Sebastian Sz. spędził trzy lata. Teraz, ponieważ mężczyzna zabił dziecko w warunkach recydywy, grozi mu do 15 lat więzienia. Kolejna rozprawę zaplanowano na 7 marca.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




