Inscenizacja z rozmachem. Będą walczyć o wyzwolenie Bydgoszczy
28.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 09:30
Grupy rekonstrukcyjne z całej Polski pokażą w niedzielę w Bydgoszczy zrealizowaną z rozmachem inscenizację historyczną. Jej tematem będzie wyzwolenie naszego miasta przez wojska polskie i radzieckie
Widowisko odbędzie się na gruzowisku po dawnej fabryce Makrum. W tej chwili trwa tam rozbiórka starych hal, a już za dwa lata stanie nowoczesne centrum handlowe. - To wymarzone miejsce dla takich spotkań z historią - mówi Łukasz Nadolski, historyk z Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy. - Właśnie blisko fabryki toczyły się najbardziej dramatyczne walki w 1945 roku.
Potwierdza to Ryszard Majchrzak z bydgoskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Nordland. - Scenerię będziemy mieli wymarzoną. Wśród takich gruzów łatwo poczuć dawny klimat - mówi.
- Odtworzymy bitwę o Bydgoszcz, czyli jedną z ważniejszych batalii Wojska Polskiego w naszym regionie - wyjaśnia Nadolski. - Bitwa była bardzo krwawa, zginęło w niej ponad 2 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, około stu Polaków i tysiąc Niemców.
W spektaklu wezmą udział grupy rekonstrukcyjne m.in. z Poznania i Rzeszowa. Będzie też bydgoskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Nordland. Uczestnicy zaczną się zjeżdżać już dzisiaj.
Jednak przygotowania do niedzielnego widowiska trwały miesiącami. - To nie jest takie proste - przyznaje Majchrzak.
Zaczynają od dokładnego studiowania materiałów źródłowych. - Nie ma miejsca na jakiekolwiek błędy, więc dopracowujemy każdy szczegół i detal - mówi.
Najwięcej czasu pochłania dotarcie do fachowej literatury. Nierzadko jest dostępna tylko w języku niemieckim lub angielskim. - A tłumaczenia trwają - mówi Majchrzak.
Rekonstruktorzy z Nordlandu wcielą się w łotewskich SS-manów, którzy przyszli do Bydgoszczy z Torunia. - Dotarliśmy do zdjęć, na których widać, że stoją przy drogowskazie, który podaje, ile kilometrów pozostało do Bydgoszczy. Wszyscy wyglądają na bardzo zmęczonych, ale nic dziwnego, bo tuż za nimi szła Armia Czerwona - dopowiada Majchrzak.
Widzowie w niedzielę poznają ich po sfatygowanych mundurach i długich płaszczach. - Część będzie udawała rannych oraz mocno wyczerpanych - dodaje Majchrzak.
Rekonstruktorzy bazowali na scenariuszach i opisach bitwy. Dopiero próba generalna w niedzielny poranek skonfrontuje scenariusz na papierze z rzeczywistością. - Wiemy, że na terenie zakładu znajdują się niebezpieczne miejsca, które wskażą nam strażacy. Trzeba będzie uważać, trzymać się pierwotnego zarysu i zachować pełną czujność - mówi Majchrzak.
Uczestnicy będą ubrani w mundury Wojska Polskiego, czerwonoarmistów i żołnierzy III Rzeszy. Rekonstruktorzy, będą wyposażeni w karabiny Mauser i Mosin naładowanymi ślepą amunicją. Nie zabraknie amerykańskiego transportera opancerzonego - Scout Car, w czasie wojny wykorzystywanego przez Wojsko Polskie.
Widowisko będzie można oglądać od strony ul. Kamiennej, wzdłuż ogrodzenia fabryki Makrum. Rekonstrukcja odbędzie się w niedzielę, początek o godz. 12.
Potwierdza to Ryszard Majchrzak z bydgoskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Nordland. - Scenerię będziemy mieli wymarzoną. Wśród takich gruzów łatwo poczuć dawny klimat - mówi.
- Odtworzymy bitwę o Bydgoszcz, czyli jedną z ważniejszych batalii Wojska Polskiego w naszym regionie - wyjaśnia Nadolski. - Bitwa była bardzo krwawa, zginęło w niej ponad 2 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, około stu Polaków i tysiąc Niemców.
W spektaklu wezmą udział grupy rekonstrukcyjne m.in. z Poznania i Rzeszowa. Będzie też bydgoskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Nordland. Uczestnicy zaczną się zjeżdżać już dzisiaj.
Jednak przygotowania do niedzielnego widowiska trwały miesiącami. - To nie jest takie proste - przyznaje Majchrzak.
Zaczynają od dokładnego studiowania materiałów źródłowych. - Nie ma miejsca na jakiekolwiek błędy, więc dopracowujemy każdy szczegół i detal - mówi.
Najwięcej czasu pochłania dotarcie do fachowej literatury. Nierzadko jest dostępna tylko w języku niemieckim lub angielskim. - A tłumaczenia trwają - mówi Majchrzak.
Rekonstruktorzy z Nordlandu wcielą się w łotewskich SS-manów, którzy przyszli do Bydgoszczy z Torunia. - Dotarliśmy do zdjęć, na których widać, że stoją przy drogowskazie, który podaje, ile kilometrów pozostało do Bydgoszczy. Wszyscy wyglądają na bardzo zmęczonych, ale nic dziwnego, bo tuż za nimi szła Armia Czerwona - dopowiada Majchrzak.
Widzowie w niedzielę poznają ich po sfatygowanych mundurach i długich płaszczach. - Część będzie udawała rannych oraz mocno wyczerpanych - dodaje Majchrzak.
Rekonstruktorzy bazowali na scenariuszach i opisach bitwy. Dopiero próba generalna w niedzielny poranek skonfrontuje scenariusz na papierze z rzeczywistością. - Wiemy, że na terenie zakładu znajdują się niebezpieczne miejsca, które wskażą nam strażacy. Trzeba będzie uważać, trzymać się pierwotnego zarysu i zachować pełną czujność - mówi Majchrzak.
Uczestnicy będą ubrani w mundury Wojska Polskiego, czerwonoarmistów i żołnierzy III Rzeszy. Rekonstruktorzy, będą wyposażeni w karabiny Mauser i Mosin naładowanymi ślepą amunicją. Nie zabraknie amerykańskiego transportera opancerzonego - Scout Car, w czasie wojny wykorzystywanego przez Wojsko Polskie.
Widowisko będzie można oglądać od strony ul. Kamiennej, wzdłuż ogrodzenia fabryki Makrum. Rekonstrukcja odbędzie się w niedzielę, początek o godz. 12.
Najnowsze wiadomości
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Inscenizacja z rozmachem. Będą walczyć o wyzwol...
kondorx
28.01.12, 22:50
A którzy to nasi???»
-
Inscenizacja z rozmachem. Będą walczyć o wyzwol...
tortor5
29.01.12, 10:41
To czterech pancernych nie zdobyło Bydgoszczy? »
-
tragedia
ukit
29.01.12, 14:10
pojechalem i nic nie widzialem aaa jak juz mi sie udalo do plotu dopchac to dziennikarze zaslaniali wszystko. szkoda czasu i energii, »
Najczęściej czytane24 htydzień







