Supermarket zastąpi lumpeks. Rozpoczął się remont
27.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 14:14
Rozpoczął się remont zrujnowanego blaszaka przy ul. Słowiańskiej 18. Powstanie tam Polomarket, w którym pierwsi klienci zrobią zakupy jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi. Na prośbę mieszkańców w pawilonie znajdzie się także miejsce dla ajencji bankowej i punktów usługowych
Pawilon należy do Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która prowadzi przebudowę.
- Na zewnątrz jeszcze tego nie widać, ale wewnątrz pawilon wygląda już inaczej - tłumaczy Tadeusz Stańczak, prezes BSM.
- Zdjęliśmy stare płyty, wymurowaliśmy ściany z gazobetonu, według projektu podzieliliśmy całe pomieszczenie i postawiliśmy nowe ściany. Musimy jeszcze tylko zdjąć stary, a później położyć nowy dach - mówi Stańczak.
Pawilon zyska nową kolorystykę. - Będzie w barwach nowego najemcy, firmy Polomarket, czyli żółto-czerwonym, na frontowej ścianie pojawi się także logo tej sieci.
W pawilonie poza produktami spożywczymi będzie także część usługowa.
- Jedna czwarta powierzchni jest zarezerwowana dla innych branż - mówi Stańczak. - Znajdzie się tam miejsce na ajencję bankową, gdzie okoliczni mieszkańcy będą mogli płacić rachunki i załatwiać inne sprawy finansowe. Będą też punkty, w których będzie można naprawić buty, kupić kwiaty czy świeże ciasto. Mamy swoje priorytety, ale jakie branże będą tam jeszcze reprezentowane, zadecyduje główny najemca, czyli firma Polomarket.
Przed dwoma laty w pawilonie przy Słowiańskiej 18 działał sklep Tesco. Na początku ubiegłego roku został zlikwidowany. - Czynsz był za wysoki. Nie byliśmy w stanie utrzymać niskich cen, które są naszą dewizą. Dlatego musieliśmy zamknąć tę placówkę, tak jak i sklep przy ul. Ku Wiatrakom - tłumaczył Michał Sikora, rzecznik sklepów sieci Tesco.
Przez kilka miesięcy w blaszaku nic się nie działo. Spółdzielnia część powierzchni wydzierżawiła właścicielowi lumpeksu. Ale mieszkańcy nie byli zadowoleni z tego rozwiązania.
- W końcu zapytaliśmy mieszkańców za pośrednictwem rady osiedla, czego oczekują w tym miejscu. Po kilku tygodniach ustaliliśmy, że bydgoszczanie w tej okolicy najbardziej potrzebują sklepu i oddziału bankowego albo poczty, gdzie mogliby wypłacać pieniądze z bankomatu i płacić rachunki - wyjaśnia Stańczak. - Najemca zapewnia nas, że pierwsi klienci będą mogli przyjść do sklepu już przez Świętami Wielkanocnymi. Co dla nas istotne, pawilon już nie będzie przynosił strat, jak do tej pory, a zapewni spółdzielni zyski - cieszy się prezes.
- Na zewnątrz jeszcze tego nie widać, ale wewnątrz pawilon wygląda już inaczej - tłumaczy Tadeusz Stańczak, prezes BSM.
- Zdjęliśmy stare płyty, wymurowaliśmy ściany z gazobetonu, według projektu podzieliliśmy całe pomieszczenie i postawiliśmy nowe ściany. Musimy jeszcze tylko zdjąć stary, a później położyć nowy dach - mówi Stańczak.
Pawilon zyska nową kolorystykę. - Będzie w barwach nowego najemcy, firmy Polomarket, czyli żółto-czerwonym, na frontowej ścianie pojawi się także logo tej sieci.
W pawilonie poza produktami spożywczymi będzie także część usługowa.
- Jedna czwarta powierzchni jest zarezerwowana dla innych branż - mówi Stańczak. - Znajdzie się tam miejsce na ajencję bankową, gdzie okoliczni mieszkańcy będą mogli płacić rachunki i załatwiać inne sprawy finansowe. Będą też punkty, w których będzie można naprawić buty, kupić kwiaty czy świeże ciasto. Mamy swoje priorytety, ale jakie branże będą tam jeszcze reprezentowane, zadecyduje główny najemca, czyli firma Polomarket.
Przed dwoma laty w pawilonie przy Słowiańskiej 18 działał sklep Tesco. Na początku ubiegłego roku został zlikwidowany. - Czynsz był za wysoki. Nie byliśmy w stanie utrzymać niskich cen, które są naszą dewizą. Dlatego musieliśmy zamknąć tę placówkę, tak jak i sklep przy ul. Ku Wiatrakom - tłumaczył Michał Sikora, rzecznik sklepów sieci Tesco.
Przez kilka miesięcy w blaszaku nic się nie działo. Spółdzielnia część powierzchni wydzierżawiła właścicielowi lumpeksu. Ale mieszkańcy nie byli zadowoleni z tego rozwiązania.
- W końcu zapytaliśmy mieszkańców za pośrednictwem rady osiedla, czego oczekują w tym miejscu. Po kilku tygodniach ustaliliśmy, że bydgoszczanie w tej okolicy najbardziej potrzebują sklepu i oddziału bankowego albo poczty, gdzie mogliby wypłacać pieniądze z bankomatu i płacić rachunki - wyjaśnia Stańczak. - Najemca zapewnia nas, że pierwsi klienci będą mogli przyjść do sklepu już przez Świętami Wielkanocnymi. Co dla nas istotne, pawilon już nie będzie przynosił strat, jak do tej pory, a zapewni spółdzielni zyski - cieszy się prezes.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




