Internetowe kolejki kłamią. Prawdziwe są dłuższe
26.07.2011
, aktualizacja: 26.07.2011 14:22
Lista kolejkowa, którą pacjenci mogą śledzić na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia, dezinformuje. Niektóre przychodnie i szpitale nie przysłały potrzebnych wiadomości, a inne wprowadzają chorych w błąd
Przychodnie i szpitale mają obowiązek co miesiąc przesyłać do NFZ informacje o średnim czasie oczekiwania na przyjęcie do poradni bądź na oddział. Fundusz umieszcza je na swojej stronie internetowej. Dzięki temu pacjent może sprawdzić, gdzie jest najkrótsza w województwie kolejka do danego specjalisty albo w którym szpitalu zostanie najszybciej przyjęty na oddział.
Problem w tym, że lista nie oddaje rzeczywistości.
Czytamy np., że w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 na przyjęcie do poradni endokrynologicznej trzeba czekać 254 dni - tak wynika z listy. Ale w lecznicy podają już inne informacje. Do endokrynologa prowadzone są zapisy na maj przyszłego roku. Znacznie więc później, niż wynika z internetowej kolejki - przynajmniej o 50 dni. Według listy kolejkowej do poradni chirurgii naczyń, w tym samym szpitalu, trzeba czekać 192 dni. W lecznicy słyszymy, że zapisy prowadzone są na marzec przyszłego roku - też nam przyjdzie więc poczekać dłużej. Skąd te rozbieżności?
- Informacje na stronie NFZ dotyczą czerwca. I wtedy faktycznie pacjenci tyle oczekiwali na przyjęcie do tych wymienionych poradni. Teraz ten czas znacząco się wydłużył - informuje Kamila Wiecińska, rzeczniczka Biziela i wyjaśnia: - Od lipca poradniom przybyło zadań. Przejęły część usług świadczonych do tej pory na oddziałach czy w klinikach. Nie dostaliśmy na to dodatkowych pieniędzy, więc pacjenci będą musieli poczekać w dłuższych kolejkach. Być może we wrześniu ogonki się skrócą, jeśli zgodnie z zapowiedziami, NFZ przekaże nam dodatkowe pieniądze.
Na stronie Funduszu brakuje także informacji kolejkach do wszystkich poradni - ani słowa o tych ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 1. - Mieliśmy problem z systemem i nie udało się nam wysłać informacji do NFZ. Ale w tym miesiącu już to zrobimy - zapewnia Marta Laska, rzeczniczka Jurasza.
Urzędnicy NFZ mówią, że sytuacja z listą kolejkową i tak już się poprawia. - Dostajemy sprawozdanie od 97 proc. przychodni i szpitali działających w województwie. To całkiem nieźle. Te, które informacji nie przesyłają, dostają od nas ponaglenia. Możemy też nakładać kary, do dwóch procent rocznego kontraktu. W ostatnim czasie nie robiliśmy tego, bo nie chcemy zabierać pieniędzy przeznaczonych na leczenie - tłumaczy Barbara Nawrocka, rzeczniczka NFZ w Bydgoszczy.
Nawrocka przyznaje jednak, że niespójności w przekazywaniu danych zdarzają się. - Szpital nam podaje inne informacje, a inne chorym. Pacjenci mają potem pretensje do nas, a przecież my tylko publikujemy to, co dostaliśmy - wyjaśnia.
Lecznice tłumaczą, że sytuacja zmienia się z dnia na dzień, czasami z powodu samych pacjentów. - Miesięcznie nasze poradnie przyjmują 15 tysięcy osób. Co czwarta zarejestrowana nie przychodzi i nie odwołuje wizyty. Dlatego nasze informacje różnią się od tych przekazywanych do NFZ - mówi rzeczniczka Jurasza.
Problem w tym, że lista nie oddaje rzeczywistości.
Czytamy np., że w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 na przyjęcie do poradni endokrynologicznej trzeba czekać 254 dni - tak wynika z listy. Ale w lecznicy podają już inne informacje. Do endokrynologa prowadzone są zapisy na maj przyszłego roku. Znacznie więc później, niż wynika z internetowej kolejki - przynajmniej o 50 dni. Według listy kolejkowej do poradni chirurgii naczyń, w tym samym szpitalu, trzeba czekać 192 dni. W lecznicy słyszymy, że zapisy prowadzone są na marzec przyszłego roku - też nam przyjdzie więc poczekać dłużej. Skąd te rozbieżności?
- Informacje na stronie NFZ dotyczą czerwca. I wtedy faktycznie pacjenci tyle oczekiwali na przyjęcie do tych wymienionych poradni. Teraz ten czas znacząco się wydłużył - informuje Kamila Wiecińska, rzeczniczka Biziela i wyjaśnia: - Od lipca poradniom przybyło zadań. Przejęły część usług świadczonych do tej pory na oddziałach czy w klinikach. Nie dostaliśmy na to dodatkowych pieniędzy, więc pacjenci będą musieli poczekać w dłuższych kolejkach. Być może we wrześniu ogonki się skrócą, jeśli zgodnie z zapowiedziami, NFZ przekaże nam dodatkowe pieniądze.
Na stronie Funduszu brakuje także informacji kolejkach do wszystkich poradni - ani słowa o tych ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 1. - Mieliśmy problem z systemem i nie udało się nam wysłać informacji do NFZ. Ale w tym miesiącu już to zrobimy - zapewnia Marta Laska, rzeczniczka Jurasza.
Urzędnicy NFZ mówią, że sytuacja z listą kolejkową i tak już się poprawia. - Dostajemy sprawozdanie od 97 proc. przychodni i szpitali działających w województwie. To całkiem nieźle. Te, które informacji nie przesyłają, dostają od nas ponaglenia. Możemy też nakładać kary, do dwóch procent rocznego kontraktu. W ostatnim czasie nie robiliśmy tego, bo nie chcemy zabierać pieniędzy przeznaczonych na leczenie - tłumaczy Barbara Nawrocka, rzeczniczka NFZ w Bydgoszczy.
Nawrocka przyznaje jednak, że niespójności w przekazywaniu danych zdarzają się. - Szpital nam podaje inne informacje, a inne chorym. Pacjenci mają potem pretensje do nas, a przecież my tylko publikujemy to, co dostaliśmy - wyjaśnia.
Lecznice tłumaczą, że sytuacja zmienia się z dnia na dzień, czasami z powodu samych pacjentów. - Miesięcznie nasze poradnie przyjmują 15 tysięcy osób. Co czwarta zarejestrowana nie przychodzi i nie odwołuje wizyty. Dlatego nasze informacje różnią się od tych przekazywanych do NFZ - mówi rzeczniczka Jurasza.
Najnowsze wiadomości
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Internetowe kolejki kłamią. Prawdziwe są dłuższe
hunkyyankee
26.07.11, 20:03
Tiaaa...jak zwykle winny pacjent!»
-
Re: Internetowe kolejki kłamią. Prawdziwe są dłuż
swiss-made
26.07.11, 21:48
Dzwoniłem jakiś czas temu do bydgoskiego NFZ i informowałem jakiś babsztyl, że w kilku przypadkach publikują nieprawdziwe informacje. Zasugerowałem, żeby to wyjaśnili, na to ta baba, że mam »
-
Re: Internetowe kolejki kłamią. Prawdziwe są dłuż
karolbatory
27.11.11, 21:19
działa to w dwie strony bo na nfz w sanitasie na dworcowej 110 do laryngologa wogóle się nie czeka, można być jeszcze tego samego dnia przyjętym»






