Ratusz i SP Zawisza rozmawiają o Bońku
2010-02-09
, aktualizacja: 09.02.2010 19:26
We wtorek w bydgoskim ratuszu doszło do spotkania władz miasta z przedstawicielami Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza. Tematem rozmów było przejęcie większości akcji spółki WKS Zawisza SA przez nowego inwestora
- Muszę powiedzieć, że z optymizmem patrzę w przyszłość. Obu stronom zależy na rozwoju bydgoskiej piłki nożnej - mówił po spotkaniu zastępca prezydenta miasta Maciej Grześkowiak. We wtorek przedstawił on działaczom SP Zawisza warunki, na których grupa kapitałowa związana ze Zbigniewem Bońkiem miałaby przejąć udziały w spółce. Przypomnijmy, że obecnie ma ona dwóch akcjonariuszy - miasto Bydgoszcz (posiada prawie 97 procent udziałów) i właśnie Stowarzyszenie Piłkarskie (3 proc.).
- Cieszę się, że doszło do spotkania. Po tym co usłyszałem, mogę powiedzieć, że przed Zawiszą rysują się ciekawe perspektywy - ocenia Karol Tonder, członek zarządu SP Zawisza. - Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w tym przejęciu akcji przez nowy podmiot najwięcej do powiedzenia będzie miało miasto, bo to ratusz sprzeda swoje udziały. Jeśli chodzi o nas, to niewiele się zmieni. Pomimo tego mamy wszyscy do załatwienia sporo spraw formalnych związanych z dojściem nowego inwestora - dodaje Tonder.
Podpisanie wstępnej umowy sprzedaży udziałów w spółce może nastąpić w ciągu kilku dni. Ostateczną zgodę będą musieli wyrazić na to bydgoscy radni. Wiadomo, że ratusz nie zamierza się pozbywać wszystkich swoich udziałów. Nowy inwestor w czerwcu miałby przejąć jednak pakiet większościowy, który pozwoliłby mu kontrolować i zarządzać spółką.
- To dobrze, że ratusz nie chce pozbyć się wszystkiego. Udział w spółce miasta daje poczucie wiarygodności dla kolejnych, potencjalnych inwestorów - kończy członek zarządu SP Zawisza.
Nadal nie wiadomo jednak, co stanie się w przypadku, gdyby podopieczni Mariusza Kurasa nie zdołali awansować do I ligi.
- Na razie o tym nie myślimy. Zespół został odpowiednio wzmocniony i ma duże szanse na awans. Chyba nikt nie zakłada, by mogło być inaczej - kończy Maciej Grześkowiak.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy






