Za mało Polski w Polonii
2009-11-23
, aktualizacja: 23.11.2009 19:37
Działacze Polonii ciągle liczą, że uda im się pozyskać Rafała Dobruckiego lub Sebastiana Ułamka. Problem w tym, że to samo deklarują ich obecne kluby: Falubaz Zielona Góra i Unia Tarnów. Najbliżej startów w Bydgoszczy jest Denis Gizatullin, ale Rosjanin na pewno nie zostanie jednym z liderów drużyny
ZOBACZ TAKŻE
- Polonia zacznie sezon w Częstochowie (02-12-09, 16:10)
- Polonia uzbrojona, więc derby będą arcyciekawe (02-12-09, 11:00)
W Polonii mają nie lada problem. Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Szybko jednak okazało się, że żużlowcy, którzy deklarowali chęć startów w Bydgoszczy, później zaczęli szukać sobie innych pracodawców.
- Jestem tym wszystkim trochę rozczarowany. Prezesi niektórych klubów podbijają oferty. Trudno się zatem dziwić, że zawodnicy ciągle podwyższają swoje żądania - mówi Bogdan Sawarski, jedna z trzech osób zajmująca się transferami w Polonii.
Ciągle ma on nadzieję, że uda się pozyskać kogoś z dwójki Rafał Dobrucki - Sebastian Ułamek (Krzysztof Kasprzak przestał już odbierać telefony od działaczy Polonii). To jedni z najlepszych polskich żużlowców - kandydaci do obsadzenia pozycji lidera pary w kolejnym sezonie (pozostałymi mieliby pozostać Szwedzi: Andreas Jonsson i Antonio Lindbäck). Niestety, szanse na to z każdym dniem są coraz mniejsze. Obu za wszelką cenę chcą zatrzymać ich dotychczasowe kluby. Falubaz Zielona Góra od kilku dni prowadzi intensywne negocjacje z Dobruckim, który chce oczywiście podwyżki po zdobyciu mistrzostwa Polski. Sam zawodnik jest z nich, niestety dla Polonii, zadowolony. - Jesteśmy raczej bliżej niż dalej porozumienia - mówi "Gazecie" zawodnik. - Na razie jednak nic się ostatecznie nie wyjaśniło - asekuruje się Dobrucki.
Optymistą jest oczywiście prezes klubu z Zielonej Góry Robert Dowhan. - Rozmowy idą do przodu, klub chciałby podpisać kontrakt jak najszybciej - mówi.
Podobnie sytuacja wygląda z Ułamkiem, który prawdopodobnie zostanie w tarnowskiej Unii. Beniaminek ekstraligi jest zdeterminowany po stracie Janusza Kołodzieja. - Na początku grudnia planujemy prezentację nowej drużyny. Mam nadzieję, że będzie w niej także Sebastian - powiedział wczoraj "Gazecie" wiceprezes tarnowskiej Unii Paweł Pawłowski.
W zespole ekspertów Polonii panuje umiarkowany optymizm. - Na razie niczego nie przesądzajmy. Poczekajmy do początku grudnia. Wtedy wszystko się wyjaśni - zapowiada Marek Bąkowski, który wspólnie z Sawarskim i Darią Kabałą-Malarz zajmuje się transferami w Polonii.
To ważny termin, bo już za tydzień kluby oficjalnie będą mogły wreszcie podać zawodników, z którymi uzgodniły kontrakty. Teraz mogą z nimi tylko negocjować. Na razie na liście bydgoszczan praktycznie pewne jest tylko jedno nazwisko. Niestety to żadna gwiazda. Denis Gizatullin w minionym sezonie był liderem RKM-u Rybnik. Problem w tym, że to klub pierwszoligowy.
- Chcemy zatrzymać Denisa u siebie, ale wiem też o jego rozmowach z Polonią - mówi Dariusz Momot, wiceprezes RKM. - W I lidze był on bardzo dobrym zawodnikiem, ale czy poradzi sobie w ekstralidze? Myśle, że większe będzie miał szansę jeżdżąc na torach przyczepnych. Znacznie gorzej czuje się na "betonie", a z tego co wiem, to w Bydgoszczy preferuje się twarde nawierzchnie - dodaje Momot, którego syn jest mechanikiem Antonia Lindbäcka, żużlowca Polonii. - Dlatego nawet jeśli Gizatullin trafi nad Brdę, będę kibicował Polonii - śmieje się wiceprezes rybniczan.
Pozyskanie Gizatullina nie rozwiąże jednak problemów naszego klubu. On ewentualnie zastąpi tylko Jonasa Davidssona. Do rozwiązania pozostaje także problem obowiązkowego posiadania w drużynie trzech polskich (czy też jeżdżących z polską licencją) zawodników. Na razie jedynym takim żużlowcem jest tylko junior Szymon Woźniak. Potrzeba więc jeszcze dwóch.
W przypadku fiaska rozmów z Dobruckim lub Ułamkiem działacze bydgoskiego klubu będą namawiać Emila Sajfutdinowa do startów z polską licencją. - Nie chcę mówić o szczegółach, ale rzeczywiście musimy myśleć o różnych tej sprawy rozwiązaniach - kończy Bąkowski.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Za mało Polski w Polonii
karolp13
24.11.09, 14:52
Jestem tym wszystkim trochę rozczarowany. Prezesi niektórych klubów podbijają oferty. Trudno się zatem dziwić, że zawodnicy ciągle podwyższają swoje żądania - mówi Bogdan Sawarski, jedna z »
-
Za mało Polski w Polonii
carlitos
24.11.09, 15:13
Tak to jest jak się wiecznie na transferach jedzie, a nie na szkoleniuwłasnych zawodników. Szkolenie jednego juniora to wydatek 100 tys. zł rocznie,ale te pieniądze się zwracają. Jeden »






