Referendum dla Polonii

Wojciech Borakiewicz
2009-11-20 , aktualizacja: 20.11.2009 11:10
A A A Drukuj
Żużlowe transfery. Aby odnieść sukces na tym polowaniu, trzeba mieć nie tylko kontakty w środowisku, dobry słuch i jeszcze lepsze oczy. Przydaje się także wiedza o wynikach referendum prezydenckiego w Częstochowie.
Tomasz Gapiński bardzo przydałby się Polonii w przyszłym sezonie
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta
Tomasz Gapiński bardzo przydałby się Polonii w przyszłym sezonie




W poprzednią niedzielę okazało się, że samorządowe referendum w Częstochowie się udało. Było ważne, a mieszkańcy tego miasta zdecydowali w nim o odwołaniu prezydenta Tadeusza Wrony. To wydarzenie, które odbyło się z dala od Bydgoszczy, całkiem mocno zajęło troje członków zespołu ekspertów, zajmujących się budowaniem nowej Polonii. Odwołanie Wrony to dobra wiadomość dla nich i kibiców bydgoskiego klubu, ponieważ jednym z zawodników, których chce ściągnąć Polonia jest Tomasz Gapiński z Włókniarza Częstochowa. Intensywne rozmowy z nim trwają od początku listopada. Włókniarz chce go zatrzymać, ale swoje długi spłacił po wyznaczonym przez PZMot terminie i dlatego na razie nie otrzymał licencji na start w ekstralidze 2010. Widoki na dopływ gotówki, która jest niezbędna już teraz, by przedłużyć umowy z zawodnikami np. z Gapińskim są słabe. Ratusz to zawsze najpewniejszy gwarant finansowej stabilizacji klubu, nie tylko Włókniarza, ale także Polonii.

- A teraz rządzącego w Częstochowie brak. Premier powoła za jakiś czas komisarza na te trzy najbliższe miesiące, ale to teraz są te najbardziej gorące dni, kiedy większość klubów dogaduje się ze swymi i nowymi żużlowcami. Poza tym, proszę mi powiedzieć, czy taki komisarz będzie miał głowę akurat do żużla - mówi Bąkowski.

Gorące dni dotyczą także Polonii. Być może w ten weekend rozstrzygną się najważniejsze kwestie personalne.

Sprawa przejścia Gapińskiego może się rozstrzygnąć ostatecznie już w piątek. - Zaznaczam, że w tych rozmowach wcale nie są najważniejsze pieniądze i to dobrze świadczy o tym zawodniku. Spotkaliśmy się z nim w Pile i długo rozmawialiśmy. Chce jeździć w dobrym zespole z konkretnie wyznaczonym celem. Czekał więc oczywiście, jak się te sprawy wyjaśnią w Częstochowie.

Piątek może być więc dniem Gapińskiego. Poniedziałek zaś dniem Rafała Dobruckiego. Do tego czasu powinno się wyjaśnić, czy lider Falubazu Zielona Góra pozostaje w tej ekipie. Dobrucki, podobnie jak pozostali mistrzowie Polski, oczekuje podwyżki. Prezes Robert Dowhan musi się zmierzyć z tymi oczekiwaniami swego żużlowca, a całkiem niedawno wyrzucić musiał, i to dosłownie w błoto, sporo ponad pół miliona złotych na próby zorganizowania finałowego meczu z Unibaksem Toruń. - My musimy czekać na ruch Falubazu. Liczę na to, że Rafał będzie naszym zawodnikiem - tłumaczy Bąkowski.

Ci dwaj zawodnicy byliby idealnym wzmocnieniem Polonii: Dobrucki jako lider pary, a Gapiński - potencjalnie lepszy zastępca Krzysztofa Buczkowskiego. Inną ewentualnością jest Krzysztof Kasprzak - On przestał jednak od nas odbierać telefony - potwierdza Bąkowski. W kolejce są Denis Gizatulin, Robert Kościecha i Rafał Okoniewski. Do tego jednak dopuścić nie można (w sezonie 2007 Polonia także wzmocniła się przeciętniakami rodem głównie z I ligi i spadła).

W bydgoskim klubie czekają także na parafowany przez Emila Sajfutdinowa kontrakt. Warunki zostały bowiem uzgodnione. - Wczoraj jeszcze do klubu nie napłynęła taka informacja - mówi Jacek Wojciechowski, prezes Polonii.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Referendum dla Polonii carlitos 20.11.09, 13:28

    Liczyć to sobie możecie, tyle że kontraktów z tego nie będzie. Dobrucki zostanie w ZG (sam to zapowiedział mimo że nie dostał tyle ile chciał), a jeśli się nie dogada to pójdzie do Gorzowa, »

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS