Poznają Bydgoszcz. Teraz kojarzą ją z pewnym meczem
16.07.2011
, aktualizacja: 16.07.2011 14:33
1,3 tys. uzdolnionych uczniów, którymi opiekuje się Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia, przyjechało w piątek do Bydgoszczy. Zwiedzą miasto, poznają nasze uczelnie, pobiegają na stadionie
W piątek przez cały dzień pod bydgoskie bursy, internaty i akademiki podjeżdżały autobusy z całej Polski. Zwiozły tu ponad tysiąc bardzo zdolnych, ale często ubogich licealistów i gimnazjalistów, najczęściej z niewielkich miasteczek i wsi. Właśnie takimi uczniami opiekuje się Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia. Spędzą w naszym mieście 10 dni.
Wszyscy zgodnie podkreślają, że dla Bydgoszczy ich wizyta to świetna okazja do promocji. Zapytaliśmy stypendystów z diecezji ełckiej i gnieźnieńskiej, co już wiedzą o naszym mieście.
Monika Lender z Pasłęka: - Miasto w Polsce. Jak wpiszę w Google, powiem więcej.
Olga Szczęsna z Augustowa: - Czytałam sporo o Bydgoszczy... że to piękne miasto, położone na polanie. Jest muzyczną stolicą kultury.
Malwina Bachal z miejscowości Łąkie k. Strzelna: - Trochę już znam miasto, bywam tu na zakupach.
Radosław Kucharz ze Skarżyna: - A ja kojarzę Bydgoszcz z pewnym meczem (śmiech ).
Obóz w Bydgoszczy jest 11. z kolei organizowanym przez FDNT. Wcześniej takie spotkania odbywały się m.in. w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Trójmieście. Uczniowie na nim odpoczywają, integrują się, zwiedzają, ale też poznają wyższe uczelnie. To ma im ułatwić późniejszy wybór studiów, a dla uniwersytetów jest szansą na pozyskanie kandydatów.
- Dwa lata temu byliśmy w Łodzi, niewiele o niej wiedzieliśmy, jak o Bydgoszczy - mówi Paula Wyszyńska, maturzystka z Ponizia koło Augustowa (myśli o studiowaniu aktorstwa w łódzkiej filmówce). - A wyjechaliśmy będąc naprawdę pod wrażeniem: gościnne, otwarte miasto. Poprzemysłowe, ale z duszą.
Malwina spod Strzelna chce studiować chemię. Jeszcze nie wie gdzie, ale zapewnia, że Bydgoszcz wchodzi w grę. - Dlatego cieszę się, że będę mogła z bliska przyjrzeć się waszym uczelniom - mówi.
Dziś stypendyści oficjalnie rozpoczną obóz mszą w katedrze. Później ugoszczą ich m.in. Uniwersytet Kazimierza Wielkiego i Akademia Muzyczna, które przygotowały specjalne warsztaty i ćwiczenia. Odbędzie się także Dzień Sportu, podczas którego młodzi spędzą kilka godzin na Zawiszy, pograją w piłkę nożną, siatkówkę, tenisa, sprawdzą się w sztafecie biegowej, turnieju w dwa ognie. W planie jest też zwiedzanie Torunia, Dzień Skupienia, obozowa wersja Dnia Papieskiego oraz koncert i dyskoteka w hali Łuczniczka. Tradycją już jest, że stypendyści organizują też imprezę dla mieszkańców miasta, które ich gości. Nas zaproszą na koncert zespołu De Press w niedzielę, 24 lipca na Starym Rynku.
Dzieło Nowego Tysiąclecia to fundacja opiekująca się ponad 3 tys. ubogich i zdolnych uczniów z kraju. Co miesiąc przekazuje im stypendia.
Olga Szczęsna dostaje je od trzech lat. - 150 zł naukowego i 160 zł socjalnego - opowiada maturzystka z Augustowa. - Pieniądze naprawdę się przydają, zmieniły mi życie. W tym roku wydałam je na kurs angielskiego, podręczniki, dojazdy, a nawet wyposażenie pokoju. Wcześniej tak dobrze nie było. Aby nie stracić stypendium, musimy co roku mieć średnią co najmniej 4,5. To dodatkowa motywacja do nauki.
Dlatego właśnie Radek Kucharz ma problem. Ma średnią 4,28. - Przede mną walka o utrzymanie stypendium - mówi. - Ale mam argumenty: w tym roku wszystko postawiłem na jedną kartę: na fizykę. I pewnie tak mocne zaangażowanie w naukę jednego przedmiotu odbiło się na gorszych ocenach z innych.
Maturzysta ze Skarżyna chce studiować informatykę i fizykę w Warszawie lub Gdańsku. Planuje też wyjechać na rok do Genewy do Instytutu Badań Jądrowych CERN.
Więcej o obozie na otworzsienabydgoszcz2011.pl
Wszyscy zgodnie podkreślają, że dla Bydgoszczy ich wizyta to świetna okazja do promocji. Zapytaliśmy stypendystów z diecezji ełckiej i gnieźnieńskiej, co już wiedzą o naszym mieście.
Monika Lender z Pasłęka: - Miasto w Polsce. Jak wpiszę w Google, powiem więcej.
Olga Szczęsna z Augustowa: - Czytałam sporo o Bydgoszczy... że to piękne miasto, położone na polanie. Jest muzyczną stolicą kultury.
Malwina Bachal z miejscowości Łąkie k. Strzelna: - Trochę już znam miasto, bywam tu na zakupach.
Radosław Kucharz ze Skarżyna: - A ja kojarzę Bydgoszcz z pewnym meczem (śmiech ).
Obóz w Bydgoszczy jest 11. z kolei organizowanym przez FDNT. Wcześniej takie spotkania odbywały się m.in. w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Trójmieście. Uczniowie na nim odpoczywają, integrują się, zwiedzają, ale też poznają wyższe uczelnie. To ma im ułatwić późniejszy wybór studiów, a dla uniwersytetów jest szansą na pozyskanie kandydatów.
- Dwa lata temu byliśmy w Łodzi, niewiele o niej wiedzieliśmy, jak o Bydgoszczy - mówi Paula Wyszyńska, maturzystka z Ponizia koło Augustowa (myśli o studiowaniu aktorstwa w łódzkiej filmówce). - A wyjechaliśmy będąc naprawdę pod wrażeniem: gościnne, otwarte miasto. Poprzemysłowe, ale z duszą.
Malwina spod Strzelna chce studiować chemię. Jeszcze nie wie gdzie, ale zapewnia, że Bydgoszcz wchodzi w grę. - Dlatego cieszę się, że będę mogła z bliska przyjrzeć się waszym uczelniom - mówi.
Dziś stypendyści oficjalnie rozpoczną obóz mszą w katedrze. Później ugoszczą ich m.in. Uniwersytet Kazimierza Wielkiego i Akademia Muzyczna, które przygotowały specjalne warsztaty i ćwiczenia. Odbędzie się także Dzień Sportu, podczas którego młodzi spędzą kilka godzin na Zawiszy, pograją w piłkę nożną, siatkówkę, tenisa, sprawdzą się w sztafecie biegowej, turnieju w dwa ognie. W planie jest też zwiedzanie Torunia, Dzień Skupienia, obozowa wersja Dnia Papieskiego oraz koncert i dyskoteka w hali Łuczniczka. Tradycją już jest, że stypendyści organizują też imprezę dla mieszkańców miasta, które ich gości. Nas zaproszą na koncert zespołu De Press w niedzielę, 24 lipca na Starym Rynku.
Dzieło Nowego Tysiąclecia to fundacja opiekująca się ponad 3 tys. ubogich i zdolnych uczniów z kraju. Co miesiąc przekazuje im stypendia.
Olga Szczęsna dostaje je od trzech lat. - 150 zł naukowego i 160 zł socjalnego - opowiada maturzystka z Augustowa. - Pieniądze naprawdę się przydają, zmieniły mi życie. W tym roku wydałam je na kurs angielskiego, podręczniki, dojazdy, a nawet wyposażenie pokoju. Wcześniej tak dobrze nie było. Aby nie stracić stypendium, musimy co roku mieć średnią co najmniej 4,5. To dodatkowa motywacja do nauki.
Dlatego właśnie Radek Kucharz ma problem. Ma średnią 4,28. - Przede mną walka o utrzymanie stypendium - mówi. - Ale mam argumenty: w tym roku wszystko postawiłem na jedną kartę: na fizykę. I pewnie tak mocne zaangażowanie w naukę jednego przedmiotu odbiło się na gorszych ocenach z innych.
Maturzysta ze Skarżyna chce studiować informatykę i fizykę w Warszawie lub Gdańsku. Planuje też wyjechać na rok do Genewy do Instytutu Badań Jądrowych CERN.
Więcej o obozie na otworzsienabydgoszcz2011.pl
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Poznają Bydgoszcz. Teraz kojarzą ją z pewnym me...
bruce_kee
17.07.11, 15:54
"ponad tysiąc bardzo zdolnych"Może jednak nie do końca... To raczej dziwne być tytułowanym jako uzdolniony licealista lub gimnazjalista a nie umieć powiedzieć czegokolwiek o choćby »






