Rodzice sześciolatków wolą jednak przedszkole
01.09.2011
, aktualizacja: 01.09.2011 08:04
Rodzice bydgoskich sześciolatków nie dali się przekonać i dziś naukę w szkołach rozpocznie zaledwie 17 proc. z nich. W porównaniu do innych miast Bydgoszcz wypada pod tym względem słabo
SP nr 60 na Glinkach utworzyła specjalną klasę, złożoną tylko z sześciolatków. W wakacje wyremontowano dla nich salę, łącząc dwa mniejsze pomieszczenia w jedno duże. Są już nowe meble, niebawem ma dojechać tablica. W klasie będzie się uczyło 24 dzieci. - To sporo, choć jeszcze zdarzają się roszady - przyznaje Leszek Gozdek, szef placówki. Dla rodziców organizowano specjalne zebrania, na których informowano o przygotowaniach szkoły. Najczęściej dopytywali o kwestie związane z bezpieczeństwem oraz przygotowaniem sal. Dyrektor kusił ich komfortowymi warunkami pracy, które są możliwe, bo dzieci jest mniej. - A to plus, bo dzięki temu jest kameralnie. Takie warunki dzieci nie stresują i pozwalają oswoić się z nową sytuacją - mówi Gozdek.
Niestety, mało której bydgoskiej szkole udało się przyciągnąć aż tylu sześciolatków. Mniej, niż się spodziewano, zasiądzie ich w ławkach SP nr 61 na Szwederowie. Na trzy klasy pierwsze, najmłodszych dzieci jest tylko 10. Trafią do klas ze swoimi starszymi o rok kolegami. Dyrektor przyznaje, że entuzjazmu wśród rodziców nie ma. - Są dość powściągliwi przy zapisywaniu swoich pociech do szkoły. Chyba ciągle pokutuje myśl, że sześciolatki są jeszcze małymi dziećmi i do szkoły się nie nadają - uważa dyrektor Bożena Krajnik.
Łącznie do pierwszych klas pójdzie dziś w Bydgoszczy 485 sześciolatków. To 17 proc. wszystkich dzieci w tym wieku (jest ich w naszym mieście 2849). W porównaniu do ubiegłego roku ich liczba znacznie wzrosła, bo wtedy w szkolnych ławkach zasiadło zaledwie 210 dzieci. - Widać znaczną poprawę. To nie jest zły wynik - komentuje Iwona Waszkiewicz, dyrektor wydziału edukacji w ratuszu. - Pamiętajmy, że w tym roku jeszcze decydowali o tym rodzice. Zachęcaliśmy ich, by posyłali swoje dzieci, i cieszymy się, że tak wielu się zdecydowało.
Biorąc jednak pod uwagę inne miasta, jesteśmy na szarym końcu. W Gdyni do pierwszej klasy pójdzie 50 proc. sześciolatków (rok temu było ich 30 proc.). W Krakowie naukę rozpocznie prawie 30 proc. maluchów (rok temu o połowę mniej), w Poznaniu - 40 proc. (w ubiegłym roku - niecałe 30).
U nas, choć też widać tendencję wzrostową, rodzice ciągle częściej wybierają dla swoich dzieci przedszkola. Dlaczego? Być może zawiniły drzwi otwarte organizowane jeszcze podczas remontów w szkołach na przełomie maja i czerwca. Matki i ojcowie nie mogli podziwiać efektów, słuchali tylko o planowanych zmianach. Jak się okazało, to ich nie przekonało.
Nowy rok szkolny zacznie dziś w Bydgoszczy ogółem 40 471 uczniów. Uroczysta, miejska inauguracja roku szkolnego połączona z otwarciem nowego "orlika" odbędzie się w SP nr 38 na Wyżynach, o godz. 9.
Niestety, mało której bydgoskiej szkole udało się przyciągnąć aż tylu sześciolatków. Mniej, niż się spodziewano, zasiądzie ich w ławkach SP nr 61 na Szwederowie. Na trzy klasy pierwsze, najmłodszych dzieci jest tylko 10. Trafią do klas ze swoimi starszymi o rok kolegami. Dyrektor przyznaje, że entuzjazmu wśród rodziców nie ma. - Są dość powściągliwi przy zapisywaniu swoich pociech do szkoły. Chyba ciągle pokutuje myśl, że sześciolatki są jeszcze małymi dziećmi i do szkoły się nie nadają - uważa dyrektor Bożena Krajnik.
Łącznie do pierwszych klas pójdzie dziś w Bydgoszczy 485 sześciolatków. To 17 proc. wszystkich dzieci w tym wieku (jest ich w naszym mieście 2849). W porównaniu do ubiegłego roku ich liczba znacznie wzrosła, bo wtedy w szkolnych ławkach zasiadło zaledwie 210 dzieci. - Widać znaczną poprawę. To nie jest zły wynik - komentuje Iwona Waszkiewicz, dyrektor wydziału edukacji w ratuszu. - Pamiętajmy, że w tym roku jeszcze decydowali o tym rodzice. Zachęcaliśmy ich, by posyłali swoje dzieci, i cieszymy się, że tak wielu się zdecydowało.
Biorąc jednak pod uwagę inne miasta, jesteśmy na szarym końcu. W Gdyni do pierwszej klasy pójdzie 50 proc. sześciolatków (rok temu było ich 30 proc.). W Krakowie naukę rozpocznie prawie 30 proc. maluchów (rok temu o połowę mniej), w Poznaniu - 40 proc. (w ubiegłym roku - niecałe 30).
U nas, choć też widać tendencję wzrostową, rodzice ciągle częściej wybierają dla swoich dzieci przedszkola. Dlaczego? Być może zawiniły drzwi otwarte organizowane jeszcze podczas remontów w szkołach na przełomie maja i czerwca. Matki i ojcowie nie mogli podziwiać efektów, słuchali tylko o planowanych zmianach. Jak się okazało, to ich nie przekonało.
Nowy rok szkolny zacznie dziś w Bydgoszczy ogółem 40 471 uczniów. Uroczysta, miejska inauguracja roku szkolnego połączona z otwarciem nowego "orlika" odbędzie się w SP nr 38 na Wyżynach, o godz. 9.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów






