Niech prezydent RP zakaże przenoszenia pomników
2010-09-22
, aktualizacja: 22.09.2010 16:12
Społeczny Komitet Obrony Pomnika Walki i Męczeństwa alarmuje, że w Bydgoszczy toczy się walka przeciwko 'pomnikom polskości". I woła o ratunek do prezydenta Bronisława Komorowskiego.
List otwarty do głowy państwa jest pełen patosu. Bydgoski Stary Rynek jest w nim 'małym Koloseum", a pomnik Walki i Męczeństwa - 'to monumentalna rzeźba przedstawiająca zwartą grupę postaci z wyciągniętymi w górę rękoma, zastygłych w heroicznych pozach w momencie przez egzekucją osłanianych przez postać kobiecą symbolizującą Matkę - Polskę. (...) Matkę straceńców ze Starego Rynku. Tej Matki nie wolno nam przemieszczać, bo tu umierała Polska. Jest to miejsce pierwszej masowej kaźni Polaków w II wojnie światowej. Potem nastąpiły dalsze ludobójstwa w Polsce i w całej Europie".
Społeczny Komitet Obrony Pomnika twierdzi, że w Bydgoszczy - podobnie jak w kilku innych miastach - nasila się agresja wymierzona w 'pomniki polskości". Dowody? Usunięto 80 głazów kamiennych szańca i przesunięto pomnik Leona Barciszewskiego, a teraz "przyszła kolej na usunięcie bryły monumentu Pomnika Walki i Męczeństwa z przysługującego mu miejsca".
Komitet zarzuca władzom miasta, że "arogancko przyzwalają na wykorzystanie Starego Rynku do oswajania polskiej młodzieży z szyderstwem wobec świętości narodowych i kpin z symbolu męki ich rówieśników". I że dlatego "podjudzana" młodzież na łamach prasy nazywa monument: "pomnikiem koszykarzy", bądź przekonuje, że jest brzydki i psuje urok starego miasta. Działania prezydenta Konstantego Dombrowicza (chodzi o plany zabudowy pierzei zachodniej kolidujące z istnieniem pomnika w dotychczasowym miejscu) komitet nazywa "dowodem jego walki przeciwko polskości".
Swój list otwarty w "nabrzmiałej protestami społecznymi - haniebnej sprawie usuwania historycznych pomników" komitet kieruje nie tylko do prezydenta RP, ale też do parlamentu, władz i instytucji rządowych.
Domaga się od Bronisława Komorowskiego, by podjął inicjatywę ustawodawczą. Jaką? Zakazującą samorządowcom przenoszenia pomników. "Uważamy, że władze terytorialne absolutnie nie powinny mieć prawa arbitralnego dysponowania pomnikami i miejscami Pamięci Narodowej, gdyż grozi to eliminowaniem śladów historii, o której prawdzie głoszą pomniki dziejów Narodu" - pisze w liście otwartym.
Członkowie komitetu przypominają, że Bydgoszcz, podobnie jak Warszawa, została po wojnie uhonorowana tytułem "Miasta Bohatera", odznaczona Krzyżem Grunwaldu, papież Jan Paweł II nawał ją "miastem męczeństwa". A to zobowiązuje.
Ostatni raz komitet protestował przeciwko przenoszeniu Pomnika Walki i Męczeństwa na początku miesiąca, podczas uroczystości upamiętniających rozstrzeliwania na Starym Rynku.
Ratusz już kilka miesięcy temu zadeklarował, że z planami przenoszenia monumentu wstrzymuje się. Powód? Brak funduszy na realizację projektu pierzei zachodniej. Z takimi planami zdradził się jednak w ostatnich dniach wojewoda Rafał Bruski, kandydat na prezydenta miasta.
Społeczny Komitet Obrony Pomnika twierdzi, że w Bydgoszczy - podobnie jak w kilku innych miastach - nasila się agresja wymierzona w 'pomniki polskości". Dowody? Usunięto 80 głazów kamiennych szańca i przesunięto pomnik Leona Barciszewskiego, a teraz "przyszła kolej na usunięcie bryły monumentu Pomnika Walki i Męczeństwa z przysługującego mu miejsca".
Komitet zarzuca władzom miasta, że "arogancko przyzwalają na wykorzystanie Starego Rynku do oswajania polskiej młodzieży z szyderstwem wobec świętości narodowych i kpin z symbolu męki ich rówieśników". I że dlatego "podjudzana" młodzież na łamach prasy nazywa monument: "pomnikiem koszykarzy", bądź przekonuje, że jest brzydki i psuje urok starego miasta. Działania prezydenta Konstantego Dombrowicza (chodzi o plany zabudowy pierzei zachodniej kolidujące z istnieniem pomnika w dotychczasowym miejscu) komitet nazywa "dowodem jego walki przeciwko polskości".
Swój list otwarty w "nabrzmiałej protestami społecznymi - haniebnej sprawie usuwania historycznych pomników" komitet kieruje nie tylko do prezydenta RP, ale też do parlamentu, władz i instytucji rządowych.
Domaga się od Bronisława Komorowskiego, by podjął inicjatywę ustawodawczą. Jaką? Zakazującą samorządowcom przenoszenia pomników. "Uważamy, że władze terytorialne absolutnie nie powinny mieć prawa arbitralnego dysponowania pomnikami i miejscami Pamięci Narodowej, gdyż grozi to eliminowaniem śladów historii, o której prawdzie głoszą pomniki dziejów Narodu" - pisze w liście otwartym.
Członkowie komitetu przypominają, że Bydgoszcz, podobnie jak Warszawa, została po wojnie uhonorowana tytułem "Miasta Bohatera", odznaczona Krzyżem Grunwaldu, papież Jan Paweł II nawał ją "miastem męczeństwa". A to zobowiązuje.
Ostatni raz komitet protestował przeciwko przenoszeniu Pomnika Walki i Męczeństwa na początku miesiąca, podczas uroczystości upamiętniających rozstrzeliwania na Starym Rynku.
Ratusz już kilka miesięcy temu zadeklarował, że z planami przenoszenia monumentu wstrzymuje się. Powód? Brak funduszy na realizację projektu pierzei zachodniej. Z takimi planami zdradził się jednak w ostatnich dniach wojewoda Rafał Bruski, kandydat na prezydenta miasta.
Najnowsze wiadomości
- 42 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Niech prezydent RP zakaże przenoszenia pomników
marci-nkuch
22.09.10, 20:31
Usuwać pomnik ze starego rynku? Kogoś już naprawę do reszty pokarało odebraniem rozumu.»
-
Re: Niech prezydent RP zakaże przenoszenia pomnik
for_educational_purposes_only
22.09.10, 22:40
Czy osoba o zdrowych zmysłach naprawdę może uważać, że powodem, który skłania do przeniesienia tego pomnika jest "agresja wobec pomników polskości"? Przecież z taką "argumentacją" sprzeciwu »
-
Niech prezydent RP zakaże przenoszenia pomników
bderk
23.09.10, 21:21
Panie Andrzeju Adamski wypowiadając się do mojej uwagi błysnął Pan inteligencją i bystrością przecież jako Bydgoszczanin od trzech pokoleń znam historię miasta,ale nie chcę ażeby siusiano i »






