Tu liczy się niemiecki. A chętnych nie brakuje
2010-09-08
, aktualizacja: 08.09.2010 15:04
Firma Stream International, która poszukuje osób znających niemiecki, została zasypana ofertami pracy. To, czy otworzy oddział w Bydgoszczy, będzie zależało od tego, jak kandydaci wypadną na testach językowych
W rekrutacji do tej międzynarodowej spółki współpracującej z branżą elektroniczną pomaga urząd pracy i zespół obsługi inwestora działający w ratuszu. - Podeszliśmy do sprawy ambicjonalnie - mówi Tomasz Zawiszewski, zastępca kierownika bydgoskiego pośredniaka. - Gra toczy się w końcu o pozyskanie inwestora. Nie tylko wywiesiliśmy ogłoszenie na tablicy, opublikowaliśmy w internecie, ale też docieraliśmy osobiście do bezrobotnych, o których wiemy, że spełniają wymagania pracodawcy.
Firma nie szuka ani inżynierów, ani ludzi o wybitnych uzdolnieniach technicznych. Zależy jej na jednym: kandydaci muszą biegle znać język niemiecki.
Rekrutacja do Stream International ruszyła dwa tygodnie temu. Wówczas jej polscy przedstawiciele ogłosili, że zamierzają otworzyć drugi oddział w kraju (pierwszy działa od pięciu lat w Szczecinie) i zainwestują w mieście, w którym znajdą wystarczająco dużo pracowników spełniających ich wymogi.
Czy w Bydgoszczy zgłosiło się wystarczająco dużo kandydatów? Ratusz nie chce zdradzać wyników rekrutacji. Ewa Ościńska, client manager ze Stream, która koordynuje projekt, też nie ujawnia dokładnych danych. - Jest z kogo wybierać. Liczba aplikacji w Bydgoszczy jest zgodna z naszymi oczekiwaniami - zdradza jedynie.
- Na bydgoskim rynku jest sporo ludzi posługujących się językiem niemieckim - mówi Zawiszewski. - Już ponad 50 osób zainteresowało się za naszym pośrednictwem ofertą Stream International. To przecież nie muszą być germaniści. Wystarczy, że absolwent studiów miał lektorat z niemieckiego. Docieraliśmy też do absolwentów Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych. O chętnych nietrudno. Oferta, jak na bydgoski rynek jest bardzo atrakcyjna, nie tylko dla bezrobotnych. Kusi też zatrudnionych, którzy myślą o zmianie posady.
Co oferuje Stream Global Services? Atrakcyjne zarobki (na początek 3,4-3,6 tys. zł brutto), możliwości awansu. Pracownikom zapewnia nie tylko szkolenia techniczne, ale też z zakresu języka angielskiego, prywatną opiekę medyczną, umowę na czas nieokreślony (po okresie próbnym), wolne weekendy.
Stream International jest polskim oddziałem Stream Global Services. To międzynarodowa spółka, notowana na giełdzie nowojorskiej. Jej pracownicy, wykorzystując telefon, faks, e-mail i czat udzielają porad, konsultują i służą pomocą techniczną użytkownikom sprzętu komputerowego, elektronicznego i telekomunikacyjnego. Klientami Stream są m.in.: Dell, Panasonic, Samsung, Nikon, Bell, Whirlpool czy Sony.
Choć spółka jeszcze nie zdecydowała, gdzie otworzy oddział, prowadzi równolegle rekrutację w trzech miastach: Bydgoszczy, Opolu i Zielonej Górze.
Czy wyprzedzamy konkurencję? - Za wcześnie na takie wnioski - mówi Ościńska. - Liczba kandydatów wszędzie jest zadowalająca. Teraz wszystko zależy od ich rzeczywistych umiejętności językowych.
Kandydaci do pracy w Stream już przechodzą testy ze znajomości niemieckiego. Najlepsi zostaną w przyszłym tygodniu zaproszeni na rozmowy kwalifikacyjne.
Ostateczną decyzję o lokalizacji inwestycji firma podejmie pod koniec września.
Firma nie szuka ani inżynierów, ani ludzi o wybitnych uzdolnieniach technicznych. Zależy jej na jednym: kandydaci muszą biegle znać język niemiecki.
Rekrutacja do Stream International ruszyła dwa tygodnie temu. Wówczas jej polscy przedstawiciele ogłosili, że zamierzają otworzyć drugi oddział w kraju (pierwszy działa od pięciu lat w Szczecinie) i zainwestują w mieście, w którym znajdą wystarczająco dużo pracowników spełniających ich wymogi.
Czy w Bydgoszczy zgłosiło się wystarczająco dużo kandydatów? Ratusz nie chce zdradzać wyników rekrutacji. Ewa Ościńska, client manager ze Stream, która koordynuje projekt, też nie ujawnia dokładnych danych. - Jest z kogo wybierać. Liczba aplikacji w Bydgoszczy jest zgodna z naszymi oczekiwaniami - zdradza jedynie.
- Na bydgoskim rynku jest sporo ludzi posługujących się językiem niemieckim - mówi Zawiszewski. - Już ponad 50 osób zainteresowało się za naszym pośrednictwem ofertą Stream International. To przecież nie muszą być germaniści. Wystarczy, że absolwent studiów miał lektorat z niemieckiego. Docieraliśmy też do absolwentów Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych. O chętnych nietrudno. Oferta, jak na bydgoski rynek jest bardzo atrakcyjna, nie tylko dla bezrobotnych. Kusi też zatrudnionych, którzy myślą o zmianie posady.
Co oferuje Stream Global Services? Atrakcyjne zarobki (na początek 3,4-3,6 tys. zł brutto), możliwości awansu. Pracownikom zapewnia nie tylko szkolenia techniczne, ale też z zakresu języka angielskiego, prywatną opiekę medyczną, umowę na czas nieokreślony (po okresie próbnym), wolne weekendy.
Stream International jest polskim oddziałem Stream Global Services. To międzynarodowa spółka, notowana na giełdzie nowojorskiej. Jej pracownicy, wykorzystując telefon, faks, e-mail i czat udzielają porad, konsultują i służą pomocą techniczną użytkownikom sprzętu komputerowego, elektronicznego i telekomunikacyjnego. Klientami Stream są m.in.: Dell, Panasonic, Samsung, Nikon, Bell, Whirlpool czy Sony.
Choć spółka jeszcze nie zdecydowała, gdzie otworzy oddział, prowadzi równolegle rekrutację w trzech miastach: Bydgoszczy, Opolu i Zielonej Górze.
Czy wyprzedzamy konkurencję? - Za wcześnie na takie wnioski - mówi Ościńska. - Liczba kandydatów wszędzie jest zadowalająca. Teraz wszystko zależy od ich rzeczywistych umiejętności językowych.
Kandydaci do pracy w Stream już przechodzą testy ze znajomości niemieckiego. Najlepsi zostaną w przyszłym tygodniu zaproszeni na rozmowy kwalifikacyjne.
Ostateczną decyzję o lokalizacji inwestycji firma podejmie pod koniec września.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów




