Pierwsze wyroki za burdy na Zawiszy
2010-08-27
, aktualizacja: 27.08.2010 22:37
Pięciu pseudokibiców z Bydgoszczy i Łodzi stanęło wczoraj przed bydgoskim sądem. Dwóch z nich zostało skazanych w trybie doraźnym, trzech pozostałych czeka proces karny.
ZOBACZ TAKŻE
- Pobojowisko na Zawiszy. Będą konsekwencje (27-08-10, 08:00)
- PZPN karze Zawiszę: Pięć spotkań bez kibiców (26-08-10, 18:02)
- Po zadymie: Potencjalni sponsorzy rezygnują z Zawiszy (26-08-10, 15:10)
- Pierwsze konsekwencje zadymy: kolejny mecz bez kibiców (26-08-10, 13:14)
- Zawisza - Widzew w Pucharze Polski. Miała być wielka piłka, była wielka zadyma (26-08-10, 11:00)
W prokuraturze Bydgoszcz-Północ w piątek od rana trwały przesłuchania kiboli zatrzymanych na stadionie podczas środowego meczu Zawiszy z Widzewem. Chuligani i wandale niszczyli stadion, wyrywali krzesełka i płyty chodnikowe, doszło do walki z policją i ochroniarzami. Rannych zostało ośmiu policjantów i trzech ochroniarzy z firmy Sigma.
Tego samego dnia policji udało się zatrzymać jedynie sześciu najbardziej rozjuszonych pseudokibiców. Ostatecznie przed oblicze sądu trafiło 5 z nich.
- Każdy kolejno był przesłuchiwany i usłyszał zarzuty - mówi Dariusz Bebyn, zastępca szefa prokuratora rejonowego.
Za to, że próbowali przemocą przerwać kordon policji poza stadionem, w trybie przyspieszonym sąd ogłosił wyroki wobec dwóch mężczyzn. 20-letni łodzianin Maciej W. został skazany na 2 lata pobawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, grzywnę wysokości tysiąca złotych, tysiąc złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz dozór kuratora. 25-letniego Michała Ś., także z Łodzi, sąd skazał na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata, grzywnę, nawiązkę i przyznał kuratora.
Żaden z mężczyzn nie był w przeszłości karany, obaj przyznali się do winy i wyrazili skruchę. Zakaz stadionowy wobec nich nie obowiązuje, bowiem bójka z policjantami miała miejsce poza stadionem.
Trzech pozostałych mężczyzn - 20-letni Wojciech G. i 31-letni Tomasz P. z Bydgoszczy oraz 18-letni Bartosz W. z Łodzi, odpowie przed sądem za to, że działając w zorganizowanej grupie przestępczej, dopuścili się czynnej napaści na policjantów, czym naruszyli bezpieczeństwo imprezy masowej. Prokurator wnioskował do sądu o aresztowanie tych osób, sąd przychylił się do niego i zastosował miesięczny areszt. Grozi im do 10 lat więzienia.
Zespół powołany przez komendanta wojewódzkiego analizuje zapisy ze stadionowych kamer oraz własny materiał z przebiegu meczu. W ten sposób policjanci próbują zidentyfikować, a później zatrzymać i postawić przed sądem kolejnych chuliganów.
Bydgoscy policjanci współpracują ze swoimi kolegami z Łodzi, którzy mogą pomóc w ich identyfikacji.
Według funkcjonariuszy było blisko 200 osób, które brały udział w burdzie i awanturze na stadionie.
Tego samego dnia policji udało się zatrzymać jedynie sześciu najbardziej rozjuszonych pseudokibiców. Ostatecznie przed oblicze sądu trafiło 5 z nich.
- Każdy kolejno był przesłuchiwany i usłyszał zarzuty - mówi Dariusz Bebyn, zastępca szefa prokuratora rejonowego.
Za to, że próbowali przemocą przerwać kordon policji poza stadionem, w trybie przyspieszonym sąd ogłosił wyroki wobec dwóch mężczyzn. 20-letni łodzianin Maciej W. został skazany na 2 lata pobawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, grzywnę wysokości tysiąca złotych, tysiąc złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz dozór kuratora. 25-letniego Michała Ś., także z Łodzi, sąd skazał na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata, grzywnę, nawiązkę i przyznał kuratora.
Żaden z mężczyzn nie był w przeszłości karany, obaj przyznali się do winy i wyrazili skruchę. Zakaz stadionowy wobec nich nie obowiązuje, bowiem bójka z policjantami miała miejsce poza stadionem.
Trzech pozostałych mężczyzn - 20-letni Wojciech G. i 31-letni Tomasz P. z Bydgoszczy oraz 18-letni Bartosz W. z Łodzi, odpowie przed sądem za to, że działając w zorganizowanej grupie przestępczej, dopuścili się czynnej napaści na policjantów, czym naruszyli bezpieczeństwo imprezy masowej. Prokurator wnioskował do sądu o aresztowanie tych osób, sąd przychylił się do niego i zastosował miesięczny areszt. Grozi im do 10 lat więzienia.
Zespół powołany przez komendanta wojewódzkiego analizuje zapisy ze stadionowych kamer oraz własny materiał z przebiegu meczu. W ten sposób policjanci próbują zidentyfikować, a później zatrzymać i postawić przed sądem kolejnych chuliganów.
Bydgoscy policjanci współpracują ze swoimi kolegami z Łodzi, którzy mogą pomóc w ich identyfikacji.
Według funkcjonariuszy było blisko 200 osób, które brały udział w burdzie i awanturze na stadionie.
Najnowsze wiadomości
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Pierwsze wyroki za burdy na Zawiszy
quri3
28.08.10, 10:59
1 tys. zł - to śmieszna kara. Lepiej dowalić mu 20 tys. grzywny i niech się martwi. To by odstraszyło. A nie śmieszne kary w zawieszeniu. Co jest kara w zawieszeniu? Nic. Nie będzie mógł »
-
Pierwsze wyroki za burdy na Zawiszy
d4d_bydg
28.08.10, 12:58
co to za śmieszne wyroki? wyrok w zawiasach gdy tymczasem dewastacja stadionu kosztowała nas ponad 100 tys. zł. 5-ciu złapanych czyli straty podzielić na 5 osób i taką nawiazkę zasadzić. »
-
Pierwsze wyroki za burdy na Zawiszy
farcry3
29.08.10, 08:01
Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego "inteligentni inaczej" chodzą masowo na mecze piłki nożnej a nie np. na siatkówkę czy koszykówkę :-)Niestety, ale piłka nożna kojarzy mi się od jakiegoś »
Najczęściej czytane24 htydzień







