Gorąco wokół aquaparku. Prezydent nie odpuszcza
2010-07-30
, aktualizacja: 29.07.2010 22:12
Prezydent Konstanty Dombrowicz nie poddaje się w sprawie aquaparku. Zapowiada zebranie co najmniej 30 tys. podpisów poparcia dla tej inwestycji. - Niech lepiej usiądzie z nami do rozmów - odpowiadają radni
ZOBACZ TAKŻE
- Aquapark pojawia się i znika. Teraz na dłużej (23-09-10, 09:00)
- Chcecie budować bloki? Głosujcie na aquapark (14-09-10, 09:00)
- Park wodny znów na fali. Co zrobią radni? (09-09-10, 09:00)
- Aquapark bardziej realny? Kredyt będzie tańszy (07-09-10, 10:00)
- Szopiński: Aquapark za taką cenę to szaleństwo (03-08-10, 10:05)
- Aquaparku nie będzie. Radni boją się kredytu (28-07-10, 15:13)
- Aquapark w Myślęcinku albo basen na Błoniu (17-12-09, 19:00)
- Duży krok w stronę aquaparku (10-09-09, 08:00)
- Aquapark poczeka na bank, a UOKiK przebada (13-08-09, 17:00)
- Aquapark w Myślęcinku można zacząć budować (29-10-08, 20:00)
- Tak będzie wyglądał i działał aquapark (23-10-08, 10:20)
- Aquapark ma zbudować nam firma z Wrocławia (30-09-08, 22:00)
- Aquapark w Myślęcinku na razie zamrożony (07-08-08, 08:00)
Podpisy ma zbierać około 150 członków Stowarzyszenia "Bydgoszcz dla pokoleń", które założył Dombrowicz oraz dwaj jego bliscy współpracownicy, sekretarz miasta Jan Stranz i zastępca dyrektora Kancelarii Prezydenta Jerzy Woźniak. Dokładnej daty rozpoczęcia zbiórki prezydent jeszcze nie podał, ale jest przekonany, że będzie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem.
- Po decyzji radnych odebrałem bardzo dużo sygnałów, telefonów i głosów poparcia. Dlatego podjąłem decyzję, żeby temat kontynuować - tłumaczy Dombrowicz. - Gdy już zbierzemy podpisy, zwołam sesję, aby pokazać, że bydgoszczanie chcą aquaparku. Może to przekona radnych. Może uda się zebrać poparcie od 10 proc. mieszkańców? Będziemy mieli wtedy 36 tys. podpisów.
Prezydent nie szczędzi ostrych słów pod adresem tych, którzy nie zgodzili się na poręczenie przez miasto 200-milionowego kredytu na budowę parku wodnego. W czasie wczorajszej konferencji prasowej powiedział, że "niektórzy z nich z ekonomią są na bakier nawet na poziomie szkoły podstawowej". - Jak radny Kazimierz Drozd, który jest wielkim działaczem sportowym, mógł zagłosować przeciwko budowie 50-metrowego basenu? Dlaczego radny Jarosław Kubiak, który zajmuje się sportem w Fordonie, nie głosował? PiS ma pomysł na miasto przaśne, a ja chcę miasta europejskiego. Wstydzę się, że muszę z takimi ludźmi współpracować - komentował. - Dzięki Bogu wkrótce są wybory, wyborcy mają oczy. Nie wiem, czy zagłosują na ludzi, którzy przychodzą sobie na sesję jedynie posiedzieć.
Tymczasem wywołani do tablicy radni spokojnie podchodzą do nowej prezydenckiej inicjatywy. Starają się nie komentować osobistych uwag Dombrowicza, tylko uzasadniają motywy swoich decyzji.
- Nie otrzymałem od prezydenta odpowiedzi na merytoryczne pytania. A od lat mówi się o aquaparku w Bydgoszczy - wyjaśnia Drozd (SLD). - I nagle na kilka godzin przed głosowaniem otrzymujemy taki materiał. Czy nie można było z podjęciem tak ryzykownej decyzji trochę poczekać? Ja jestem za aquaparkiem, ale nie za każdą cenę.
Radni nie mają wątpliwości, że zbieranie podpisów nie ma sensu, bo wyniki takiej akcji są z góry przesądzone. Dlatego wzywają prezydenta do merytorycznej dyskusji.
- Obawiam się, że ta ankieta nie będzie rzetelna - mówi Tomasz Rega (PiS). - Kogokolwiek by nie zapytać, każdy chce aquaparku. Dlatego chciałbym, by prezydent przedstawił całą prawdę na temat kosztów, kredytu, rat. I wtedy niech się pyta mieszkańców.
Rega podkreśla jednak, że "z głosem mieszkańców zawsze się liczy" i gdyby okazało się, że prezydentowi udało się zebrać dużą liczbę podpisów, to jest gotowy do rozmów. - Oczekiwałbym od Dombrowicza, że zmieni swoją propozycję na bardziej przejrzystą, transparentną. Chciałbym, aby rozwiał moje wątpliwości. Gdy tak się stanie, zastanowię się, czy zmienię swoją decyzję - wyjaśnia.
- Żaden z radnych nie jest przeciwko aquaparkowi. Ci, którzy nie poparli prezydenckiej inicjatywy, są raczej przeciwko takiemu sposobowi finansowania - dodaje Janusz Drozdalski (PO), popierający budowę. - Szkoda czasu i pieniędzy na zbieranie podpisów. Proponowałbym raczej znalezienie sposobu, aby przekonać wszystkich radnych. Niech prezydent zapyta, dlaczego są przeciw, może niech wskażą swoje oczekiwania, wątpliwości. Niech skupi się na tym, jak przekonać swoich oponentów - apeluje.
- Po decyzji radnych odebrałem bardzo dużo sygnałów, telefonów i głosów poparcia. Dlatego podjąłem decyzję, żeby temat kontynuować - tłumaczy Dombrowicz. - Gdy już zbierzemy podpisy, zwołam sesję, aby pokazać, że bydgoszczanie chcą aquaparku. Może to przekona radnych. Może uda się zebrać poparcie od 10 proc. mieszkańców? Będziemy mieli wtedy 36 tys. podpisów.
Prezydent nie szczędzi ostrych słów pod adresem tych, którzy nie zgodzili się na poręczenie przez miasto 200-milionowego kredytu na budowę parku wodnego. W czasie wczorajszej konferencji prasowej powiedział, że "niektórzy z nich z ekonomią są na bakier nawet na poziomie szkoły podstawowej". - Jak radny Kazimierz Drozd, który jest wielkim działaczem sportowym, mógł zagłosować przeciwko budowie 50-metrowego basenu? Dlaczego radny Jarosław Kubiak, który zajmuje się sportem w Fordonie, nie głosował? PiS ma pomysł na miasto przaśne, a ja chcę miasta europejskiego. Wstydzę się, że muszę z takimi ludźmi współpracować - komentował. - Dzięki Bogu wkrótce są wybory, wyborcy mają oczy. Nie wiem, czy zagłosują na ludzi, którzy przychodzą sobie na sesję jedynie posiedzieć.
Tymczasem wywołani do tablicy radni spokojnie podchodzą do nowej prezydenckiej inicjatywy. Starają się nie komentować osobistych uwag Dombrowicza, tylko uzasadniają motywy swoich decyzji.
- Nie otrzymałem od prezydenta odpowiedzi na merytoryczne pytania. A od lat mówi się o aquaparku w Bydgoszczy - wyjaśnia Drozd (SLD). - I nagle na kilka godzin przed głosowaniem otrzymujemy taki materiał. Czy nie można było z podjęciem tak ryzykownej decyzji trochę poczekać? Ja jestem za aquaparkiem, ale nie za każdą cenę.
Radni nie mają wątpliwości, że zbieranie podpisów nie ma sensu, bo wyniki takiej akcji są z góry przesądzone. Dlatego wzywają prezydenta do merytorycznej dyskusji.
- Obawiam się, że ta ankieta nie będzie rzetelna - mówi Tomasz Rega (PiS). - Kogokolwiek by nie zapytać, każdy chce aquaparku. Dlatego chciałbym, by prezydent przedstawił całą prawdę na temat kosztów, kredytu, rat. I wtedy niech się pyta mieszkańców.
Rega podkreśla jednak, że "z głosem mieszkańców zawsze się liczy" i gdyby okazało się, że prezydentowi udało się zebrać dużą liczbę podpisów, to jest gotowy do rozmów. - Oczekiwałbym od Dombrowicza, że zmieni swoją propozycję na bardziej przejrzystą, transparentną. Chciałbym, aby rozwiał moje wątpliwości. Gdy tak się stanie, zastanowię się, czy zmienię swoją decyzję - wyjaśnia.
- Żaden z radnych nie jest przeciwko aquaparkowi. Ci, którzy nie poparli prezydenckiej inicjatywy, są raczej przeciwko takiemu sposobowi finansowania - dodaje Janusz Drozdalski (PO), popierający budowę. - Szkoda czasu i pieniędzy na zbieranie podpisów. Proponowałbym raczej znalezienie sposobu, aby przekonać wszystkich radnych. Niech prezydent zapyta, dlaczego są przeciw, może niech wskażą swoje oczekiwania, wątpliwości. Niech skupi się na tym, jak przekonać swoich oponentów - apeluje.
Najnowsze wiadomości
- 26 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Widać, że fachowiec od manipulacji ludzmi
akrytas
30.07.10, 11:14
Dobry ruch KD.Tu nie chodzi oczywiście o aquapark, tylko o wybory samorządowe.Zbierze te 36 tys.podpisów i skupi wokół siebie ludzi przed wyborami.Nada sprawie rozgłos, pokaże że to on jest »
-
Aquapark jest niezbędny
byd3
31.07.10, 19:27
Jeżeli chcemy być prestiżowym, ciekawym, turystycznym miastem to potrzeba nam m. in. aquaparku, największego w Polsce. www.probydgoszcz.webpark.pl/»
-
niech jednocześnie zapyta o spalarnię śmieci jeśli
szczamnapis
02.08.10, 17:11
tak poważa zdanie mieszkańców, choć jego zachowanie wskazuje raczej na to, żemieszkańców jak i ich zdanie ma w "głębokim poważaniu".»
Najczęściej czytane24 htydzień







