Zabiły go dwie kobiety. Dlaczego? Był złym ojcem
2010-07-28
, aktualizacja: 29.07.2010 13:40
Dwie kobiety postanowiły zdyscyplinować ojca, który zaniedbywał swoje dzieci. Pobiły mężczyznę na śmierć.
ZOBACZ TAKŻE
- Gryzły i dźgały widelcem. Zostały ukarane (08-02-11, 21:50)
47-letni Dariusz T. ze Świecia był wdowcem, mężczyzna nadużywał alkoholu, często zapominał o posiłkach dla dwójki swoich dzieci, rzadko bywał w domu. Kilkulatkami opiekowała się wówczas znajoma jego zmarłej żony Anna M. Kobieta wraz z przyjaciółką Ewą A. postanowiły dać nauczkę ojcu, który zaniedbywał dzieci.
W sobotę , w środku nocy zapukały do jego drzwi.
- Zaczęło się od wyzwisk, ale panie szybko słowa zamieniły w czyny - opowiadają świeccy policjanci.
- Kobiety zaczęły bić rękoma i kopać, jedna sięgnęła po widelec i wbiła go mężczyźnie w udo. Jakby tego było mało napastniczki wyciągnęły mężczyznę na klatkę schodowa. Ten tylko przez chwilę trzymał się kurczowo poręczy, panie go gryzły, a później oderwały jego palce od drewnianej poręczny i zepchnęły na półpiętro. Poturbowanego rozebrały, bo chciały , aby na golasa spędził noc pod gołym niebem. Ostatecznie, kiedy Dariusz T. przestał się ruszać zostawiły go na klatce schodowej.
W niedzielę na ranem ciało zauważył jeden z lokatorów. Policja szybko znalazła podejrzane.
- Kobiety niczego się nie wypierały, przyznały się, że nocna wizyta i bójka miały być nauczką dla ojca, który zaniedbywał dzieci - mówi Marek Dydyszko, zastępca Prokuratora Okręgowego w Bydgoszczy.
Na wniosek świeckiej prokuratury sąd aresztował Annę M. i Ewę. A. Kobietom grozi do dziecięciu lat więzienia.
Obie usłyszały zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Według lekarzy przyczyną śmierci Dariusza T. były rozległe obrażenia ciała.
W sobotę , w środku nocy zapukały do jego drzwi.
- Zaczęło się od wyzwisk, ale panie szybko słowa zamieniły w czyny - opowiadają świeccy policjanci.
- Kobiety zaczęły bić rękoma i kopać, jedna sięgnęła po widelec i wbiła go mężczyźnie w udo. Jakby tego było mało napastniczki wyciągnęły mężczyznę na klatkę schodowa. Ten tylko przez chwilę trzymał się kurczowo poręczy, panie go gryzły, a później oderwały jego palce od drewnianej poręczny i zepchnęły na półpiętro. Poturbowanego rozebrały, bo chciały , aby na golasa spędził noc pod gołym niebem. Ostatecznie, kiedy Dariusz T. przestał się ruszać zostawiły go na klatce schodowej.
W niedzielę na ranem ciało zauważył jeden z lokatorów. Policja szybko znalazła podejrzane.
- Kobiety niczego się nie wypierały, przyznały się, że nocna wizyta i bójka miały być nauczką dla ojca, który zaniedbywał dzieci - mówi Marek Dydyszko, zastępca Prokuratora Okręgowego w Bydgoszczy.
Na wniosek świeckiej prokuratury sąd aresztował Annę M. i Ewę. A. Kobietom grozi do dziecięciu lat więzienia.
Obie usłyszały zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Według lekarzy przyczyną śmierci Dariusza T. były rozległe obrażenia ciała.
Najnowsze wiadomości
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Re: Pobiły na śmierć 47-latka. Grozi im 10 lat wi
mighty_cornholio
28.07.10, 17:01
I tym się za***ny rząd i poganiacze z opozycji powinni zając a nie rozgrzebywać tragedię (jaką każdy wie). Za dużo dumy i buty a za mało rozsądku!!!»
-
Re: Pobiły na śmierć 47-latka. Grozi im 10 lat wi
jerzy_nielepszy
28.07.10, 18:53
facet, oraz 2 kobiety (na dodatek kilka i kilkanaście lat młodsza) to siępowinni inaczej zabawiać, a nie mordować.smutne ;/»
-
Chłop ma robić na babę bo śmierć !!
trupyirobaki
29.07.10, 17:00
Zamiast iść do roboty to go biły zeby na nie robił ?nie dziwota że zmarniał i pił. A musi chłop robic na babę ? Czemu ?To parytety w końcu są czy nie ma ?»





