Na portalach społecznościowych kampania już trwa
2010-07-28
, aktualizacja: 27.07.2010 22:34
Jesienna kampania nie obejdzie się bez portali społecznościowych. "Nikuś, zapraszam do sztabu przyszłego prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego" - pisze na Facebooku poseł Paweł Olszewski do Nikodema Łady
Łada od kilku dni jest prezesem Administracji Domów Miejskich. To jeden z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta Konstantego Dombrowicza, od kiedy cztery lata temu jako zwykły urzędnik ratusza bardzo ostro zaangażował się w jego kampanię wyborczą. W nagrodę najpierw został zastępcą dyrektora Kancelarii Prezydenta, potem - szefem wydziału promocji, a teraz - prezesem komunalnej spółki.
Jednocześnie jest także członkiem Platformy Obywatelskiej. Zapisał się do niej wraz z zastępcą Dombrowicza - Maciejem Grześkowiakiem, mając nadzieję, że partia Donalda Tuska poprze w wyborach właśnie obecnego prezydenta.
Wpis posła Olszewskiego na Facebooku ukazał się kilkadziesiąt minut po tym, jak PO zdecydowała o wystawieniu swojego kandydata na prezydenta Bydgoszczy: urzędującego wojewodę - Rafała Bruskiego.
- W ten sposób chciałem pieszczotliwie pokazać Nikodemowi, że drzwi dla niego są u nas otwarte - tłumaczy poseł Olszewski, który ma swoje konto na tym portalu od zaledwie dwóch tygodni. - Wcześniej byłem sceptyczny wobec takiej formy komunikacji, ale teraz widzę, że ma ogromne walory. Mam szansę dotrzeć ze swoimi poglądami do dużej grupy ludzi, którzy swoją wiedzę o świecie czerpią z internetu.
Łada na zaproszenie Olszewskiego nie odpowiedział, jednak poseł się nie zraża. Zapowiada, że będzie wykorzystywał to narzędzie, by promować nie tylko siebie, ale także swojego kandydata na prezydenta Bydgoszczy.
Także sam Bruski zamierza to robić, choć na razie jego profil na to nie wskazuje: jest mało efektowny, nie ma wielu wpisów. - Ale na pewno bardziej się zaangażuję - zapowiada kandydat PO. - Będę się starał wieczorami uzupełniać wpisy i obserwować, co się dzieje w sieci.
Wydawałoby się, że na Facebooka postawił też prezydent Dombrowicz. Ma tam aż dwa profile.
Na jednym obejrzeć można wiele zdjęć z różnych okresów jego życia. Jednak gdyby oceniać aktywność Dombrowicza w rządzeniu miastem tylko na podstawie tej strony, trzeba by uznać prezydenta za wyjątkowego lenia. Ostatnie dwa wpisy dotyczą bowiem wydarzeń sprzed kilku miesięcy: inicjatywy nazwania nowego mostu nad Brdą imieniem Lecha Kaczyńskiego oraz rankingu Newsweeka, z którego wynikało, że Dombrowicz jest jednym z lepszych prezydentów w kraju.
Drugi profil jest bardziej aktualny, ale uzupełniają go raczej współpracownicy prezydenta, bo wszystkie wpisy są w trzeciej osobie.
Dwóm oficjalnym profilom Dombrowicza, przybył trzeci, nieoficjalny - najprawdopodobniej prowadzony przez jego przeciwnika. Nazywa się "Pan Konstanty", firmowany jest fotografią uśmiechniętego prezydenta, ale to raczej próba jego ośmieszenia (we wtorek np. pojawiło się tu zdjęcie z zimy, na którym stoją obok siebie Dombrowicz i Bruski, a podpis głosi: "Popatrzcie na nas obydwu i sami powiedzcie, kto się bardziej nadaje. Pana Bruskiego dyskwalifikuje to, że zimą chodzi bez czapki. To nieodpowiedzialne").
Specjaliści nie mają wątpliwości: po raz pierwszy w czasie kampanii samorządowej, portale społecznościowe odegrają ogromną rolę.
- Potyczki między sztabami poszczególnych kandydatów na Facebooku lub Twitterze odbywały się podczas zakończonej niedawno kampanii prezydenckiej, więc można spodziewać się ich także na szczeblu lokalnym - komentuje Michał Cichoracki, socjolog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. - W Polsce taki przekaz jest ciągle niedoceniany, bo do tej pory dzięki Naszej-klasie Polacy szukali na portalach raczej kolegów sprzed lat. Facebook służy zupełnie do czegoś innego, można dzięki niemu bardzo szybko i efektywnie dotrzeć z komunikatami do wielu odbiorców. Myślę, że poseł Olszewski swoim wpisem nie kierował zaproszenia do jednego urzędnika, ale dawał sygnał innym osobom, które są w podobnej sytuacji - dodaje. - Coraz częściej będziemy świadkami takich publicznych sygnałów, które do tej pory raczej zdarzały się tylko w zakulisowych rozgrywkach politycznych.
Jednocześnie jest także członkiem Platformy Obywatelskiej. Zapisał się do niej wraz z zastępcą Dombrowicza - Maciejem Grześkowiakiem, mając nadzieję, że partia Donalda Tuska poprze w wyborach właśnie obecnego prezydenta.
Wpis posła Olszewskiego na Facebooku ukazał się kilkadziesiąt minut po tym, jak PO zdecydowała o wystawieniu swojego kandydata na prezydenta Bydgoszczy: urzędującego wojewodę - Rafała Bruskiego.
- W ten sposób chciałem pieszczotliwie pokazać Nikodemowi, że drzwi dla niego są u nas otwarte - tłumaczy poseł Olszewski, który ma swoje konto na tym portalu od zaledwie dwóch tygodni. - Wcześniej byłem sceptyczny wobec takiej formy komunikacji, ale teraz widzę, że ma ogromne walory. Mam szansę dotrzeć ze swoimi poglądami do dużej grupy ludzi, którzy swoją wiedzę o świecie czerpią z internetu.
Łada na zaproszenie Olszewskiego nie odpowiedział, jednak poseł się nie zraża. Zapowiada, że będzie wykorzystywał to narzędzie, by promować nie tylko siebie, ale także swojego kandydata na prezydenta Bydgoszczy.
Także sam Bruski zamierza to robić, choć na razie jego profil na to nie wskazuje: jest mało efektowny, nie ma wielu wpisów. - Ale na pewno bardziej się zaangażuję - zapowiada kandydat PO. - Będę się starał wieczorami uzupełniać wpisy i obserwować, co się dzieje w sieci.
Wydawałoby się, że na Facebooka postawił też prezydent Dombrowicz. Ma tam aż dwa profile.
Na jednym obejrzeć można wiele zdjęć z różnych okresów jego życia. Jednak gdyby oceniać aktywność Dombrowicza w rządzeniu miastem tylko na podstawie tej strony, trzeba by uznać prezydenta za wyjątkowego lenia. Ostatnie dwa wpisy dotyczą bowiem wydarzeń sprzed kilku miesięcy: inicjatywy nazwania nowego mostu nad Brdą imieniem Lecha Kaczyńskiego oraz rankingu Newsweeka, z którego wynikało, że Dombrowicz jest jednym z lepszych prezydentów w kraju.
Drugi profil jest bardziej aktualny, ale uzupełniają go raczej współpracownicy prezydenta, bo wszystkie wpisy są w trzeciej osobie.
Dwóm oficjalnym profilom Dombrowicza, przybył trzeci, nieoficjalny - najprawdopodobniej prowadzony przez jego przeciwnika. Nazywa się "Pan Konstanty", firmowany jest fotografią uśmiechniętego prezydenta, ale to raczej próba jego ośmieszenia (we wtorek np. pojawiło się tu zdjęcie z zimy, na którym stoją obok siebie Dombrowicz i Bruski, a podpis głosi: "Popatrzcie na nas obydwu i sami powiedzcie, kto się bardziej nadaje. Pana Bruskiego dyskwalifikuje to, że zimą chodzi bez czapki. To nieodpowiedzialne").
Specjaliści nie mają wątpliwości: po raz pierwszy w czasie kampanii samorządowej, portale społecznościowe odegrają ogromną rolę.
- Potyczki między sztabami poszczególnych kandydatów na Facebooku lub Twitterze odbywały się podczas zakończonej niedawno kampanii prezydenckiej, więc można spodziewać się ich także na szczeblu lokalnym - komentuje Michał Cichoracki, socjolog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. - W Polsce taki przekaz jest ciągle niedoceniany, bo do tej pory dzięki Naszej-klasie Polacy szukali na portalach raczej kolegów sprzed lat. Facebook służy zupełnie do czegoś innego, można dzięki niemu bardzo szybko i efektywnie dotrzeć z komunikatami do wielu odbiorców. Myślę, że poseł Olszewski swoim wpisem nie kierował zaproszenia do jednego urzędnika, ale dawał sygnał innym osobom, które są w podobnej sytuacji - dodaje. - Coraz częściej będziemy świadkami takich publicznych sygnałów, które do tej pory raczej zdarzały się tylko w zakulisowych rozgrywkach politycznych.
Najnowsze wiadomości
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Na portalach społecznościowych kampania już trwa
bydgoszczanin3
28.07.10, 14:53
Panie Olszewski gowno mnie obchodzi jak to zrobicie czy na facebookach czy innych cudach,ale do roboty i odsuwac od koryta Dombrowicza i jego kumpli.Dombrowicz powoli zaczyna u mnie »
-
Na portalach społecznościowych kampania już trwa
dorzbi
28.07.10, 17:27
Wreszcie PO zdecydowała.Ważne,iż stało się:PO nie popiera Dombrowicza!!!Kwintesencja K.Dombrowicza:pierwsza kadencja -zdziwiony wygraną krytykował poprzednika,druga kadencja-zaczął myśleć o »
-
Na portalach społecznościowych kampania już trwa
kstefanekus
29.07.10, 17:09
Yes yes yes! Nie myślałem, że będę jeszcze wdzięczny kiedykolwiek synkowiWiesława O. za cokolwiek. Może chłopak nie wda się w tatę i uczciwie przebrnieprzez życie - bez wyzyskiwania starców »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć


