Bezrobotne matki! Wiemy kto wam pomoże

Aleksandra Lewińska
2010-07-28 , aktualizacja: 27.07.2010 22:29
A A A Drukuj
Co szósta bezrobotna w naszym mieście to matka, która nie znalazła pracy po urodzeniu dziecka. Bydgoszczanki z Centrum Aktywnej Kobiety wyciągają takie matki z domów, oferują im bezpłatne warsztaty i opiekę nad ich dziećmi
Każda matka, która zgłosi się na bezpłatne warsztaty do Centrum Aktywnej Kobiety, może zabrać ze sobą swojego malucha (na zdjęciu założycielki centrum: Hanna Miszewska - z lewej i Aleksandra Grzybowska-Lińska)
Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta
Każda matka, która zgłosi się na bezpłatne warsztaty do Centrum Aktywnej Kobiety, może zabrać ze sobą swojego malucha (na zdjęciu założycielki centrum: Hanna Miszewska - z lewej i Aleksandra Grzybowska-Lińska)
Monika Wiśniewska szuka etatu od roku. Wychowuje 4-letniego Kacpra. - Mąż za granicą, rodzice pracują, teściowa mieszka daleko - mówi 33-latka. - A mi pośredniak proponuje pracę na trzy zmiany. Nie mam wyjścia, siedzę w domu. Bo gdzie zostawię dziecko?

Wiśniewska chciała już w zeszłym roku posłać syna do przedszkola. Ale do publicznego się nie dostał. - Bo w pierwszej kolejności przyjmowało dzieci, których oboje rodzice pracują. Ja etatu nie mam, więc uznano, że mogę zająć się małym. Zamknięte koło - mówi.

Co miesiąc w bydgoskim pośredniaku rejestruje się niemal setka kobiet, które po urodzeniu dziecka nie podjęły pracy. Na koniec czerwca było ich już 1061 (spośród 6247). W statystykach urzędu, w Bydgoszczy figuruje też ponad tysiąc samotnych matek bez pracy. Jeszcze gorzej jest w okolicznych wioskach. W powiecie co trzecia bezrobotna jest matką, często samotną.

27-letnia Marzena Światowy z Ciela (gmina Białe Błota), mama 4-letniego Filipa od wielu miesięcy nie może znaleźć posady. - Bo mogę pracować tylko w godzinach nocnych - opowiada. - W dzień muszę opiekować się synkiem. W nocy może doglądać go siostra czy babcia.

Anna Kończyk, mama trójki dzieci jest bez pracy od 1,5 roku. W Augustowie (gmina Dobrcz), gdzie mieszka, przedszkola nie ma. - Poza tym na rozmowach kwalifikacyjnych wciąż słyszę: pani dojeżdżająca, w dodatku matka, co pani zrobi, jak się dzieci rozchorują - opowiada.

Monika, Ania i Marzena spotkały się na warsztatach w Centrum Aktywnej Kobiety. Założyły je, z myślą o bezrobotnych matkach, dwie bydgoszczanki: Aleksandra Grzybowska-Lińska i Hanna Miszewska. Zapraszają kobiety na bezpłatne warsztaty z języka angielskiego, informatyki, spotkania z psychologiem, specjalistą od rynku pracy. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu, trwają cztery godziny. W tym samym czasie - dzieci bezrobotnych matek bawią się za ścianą z opiekunkami i animatorem.

Skąd pomysł? - Siedziałam na wychowawczym i na własnej skórze przekonałam się, jak trudno z małym dzieckiem coś dla siebie samej zrobić - opowiada Grzybowska-Lińska, mama 2-letniej Gabrysi. - A mnóstwo jest kobiet jak ja, które wychowując dziecko nie chcą zamykać się w czterech ścianach.

Miszewska (mama 12 - i 7-latka): - Macierzyństwo nie kłóci się z ambicjami.

Na realizację projektu bydgoszczanki zdobyły pieniądze (430 tys. zł) z Unii Europejskiej. W warsztatach wzięły już udział 24 kobiety. Właśnie trwa nabór na kolejne edycje.

Zajęcia aktywizujące dla matek, podczas których organizatorzy zapewniają opiekę ich dzieciom - to nowość na bydgoskim rynku.

- Zawsze miały propozycję wielu szkoleń zawodowych, ale często w nich nie uczestniczyły tylko dlatego, że nie miały z kim zostawić potomstwa - komentuje Anna Mackiewicz, bydgoska radna, wiceprzewodnicząca zarządu krajowego Demokratycznej Unii Kobiet. - Regulaminy żłobków i przedszkoli preferują pracujących rodziców, poza tym mamy deficyt miejsc. To forma wykluczenia społecznego, kobiety czują się wyalienowane, jeśli urodzą kilkoro dzieci, trudno im na rynek wrócić. We Francji czy Szwecji kobiety w takiej sytuacji wzajemnie sobie pomagają. Na zmianę opiekują się swoimi dziećmi, wtedy inne szukają etatów bądź pracują w niepełnym wymiarze godzin. Gmina pomaga, udostępnia im pomieszczenia. W Polsce taka forma samopomocy nie jest, niestety, prawnie usankcjonowana.

Unia Kobiet również stara się o unijne fundusze na podobny projekt jak Centrum Aktywnej Kobiety. - Chcemy stworzyć Akademię Matki i Dziecka - opowiada Mackiewicz. - Postawimy na aktywizację społeczną, zawodową, rozwiązywanie problemów wychowawczych. W niektórych zajęciach matki i dzieci będą uczestniczyć osobno, w innych - wspólnie.

Jeśli fundusze uda się zdobyć, Akademia wystartuje w październiku.

- Takie spotkania to dla bezrobotnych matek nie tylko szansa na rozwój, ale też powód do wyjścia z domu, możliwość wygadania się - mówi Grzybowska-Lińska. - Kobiety aktywne zawodowo nie zawsze rozumieją, że można mieć wychowywania dzieci czasem po prostu dość. Bo przecież bobas taki różowy i taki słodki. Na naszych warsztatach bezrobotne matki poznają koleżanki, które dobrze rozumieją, że można czuć się samotną, zajmując się przez kilka lat wyłącznie wychowaniem dziecka.

Marzena Światowy nie kryje, że wzięła udział w warsztatach głównie po to, żeby po prostu wyjść do ludzi. - Pieluszki, podgrzewanie mleka - to wszystko wartościowe, potrzebne, ale na dłuższą metę mało satysfakcjonujące - mówi 27-latka.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Wierzę w GW i wiem że ona im pomoże ! trupyirobaki 28.07.10, 11:44

    przeznaczy część dochodów na wsparcie matek ktore mieszkaja w kraju w którymGW zarabia. Pracuja w niej wspaniali i wrażliwi ludzie więc Polskim matkapomogą przekazując część zysku. Wiwat »

  • Bezrobotne matki! Wiemy kto wam pomoże ulanzalasem 28.07.10, 12:43

    Bezpłatne kursy i szkolenia xD a kto za to płaci... ;)»

  • Agresja wobec kobiet-matek affera123 28.07.10, 13:44

    Mieszkam "w stolycy" i tutaj chamstwo przeplatane agresją albo, co najwyżej, obojętnością, wobec młodych matek jest przerażające. Przechodziłam to, jeżdżąc autobusem z małym dzieckiem. »

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS

Jesteśmy na Facebooku