Rafał Bruski: nie jestem strachliwy
2010-07-27
, aktualizacja: 27.07.2010 08:12
ZOBACZ TAKŻE
- Lenz po decyzji PO: Nie jestem bydgoszczożercą (27-07-10, 13:39)
- Cios dla Dombrowicza. PO wybrała Bruskiego (27-07-10, 08:11)
Marcin Kowalski: Zmierzy się pan ze swoim dawnym szefem. Jest obawa?
Rafał Bruski, wojewoda kujawsko-pomorski, kandydat PO na prezydenta Bydgoszczy: Żadnej. Nie jestem strachliwy, a czas, kiedy byłem zastępcą Konstantego Dombrowicza, wspominam bardzo miło.
Dlaczego zdecydował się pan na kandydowanie?
- Czuję, że mogę wygrać i zrobić dużo dobrego dla Bydgoszczy. Innych motywacji nie mam. Jest taki moment w życiu, kiedy trzeba podjąć decyzję przełomową i podjąć być może to największe wyzwanie. U mnie chyba właśnie on nadchodzi.
Jaki ma pan pomysł na Bydgoszcz?
- Bez dobrego przygotowania w ogóle nie zawracałbym głowy swoim kandydowaniem. Wiem dokładnie, co chcę w Bydgoszczy zrobić, i wiem, jak to zrobić. Dzień po oficjalnej nominacji partyjnej ujawnię swoje pomysły.
Jaka to będzie kampania?
- Z mojej strony rzeczowa. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie macham szabelką, tylko pracuję. Ale nie daję też sobie dmuchać w kaszę. Znam świetnie swojego głównego rywala i wiem, że muszę być przygotowany na dużo. To nie będzie spacerek, tylko ciężki bój.
- Zrezygnuje pan ze stanowiska wojewody?
- Jeśli tylko taki będzie wymóg premiera Donalda Tuska, natychmiast złożę urząd. Na tę chwilę nie widzę powodu do rezygnacji. Wielu polityków czy samorządowców startując w wyborach, pełni różne funkcje. Mój konkurent również.
Rafał Bruski, wojewoda kujawsko-pomorski, kandydat PO na prezydenta Bydgoszczy: Żadnej. Nie jestem strachliwy, a czas, kiedy byłem zastępcą Konstantego Dombrowicza, wspominam bardzo miło.
Dlaczego zdecydował się pan na kandydowanie?
- Czuję, że mogę wygrać i zrobić dużo dobrego dla Bydgoszczy. Innych motywacji nie mam. Jest taki moment w życiu, kiedy trzeba podjąć decyzję przełomową i podjąć być może to największe wyzwanie. U mnie chyba właśnie on nadchodzi.
Jaki ma pan pomysł na Bydgoszcz?
- Bez dobrego przygotowania w ogóle nie zawracałbym głowy swoim kandydowaniem. Wiem dokładnie, co chcę w Bydgoszczy zrobić, i wiem, jak to zrobić. Dzień po oficjalnej nominacji partyjnej ujawnię swoje pomysły.
Jaka to będzie kampania?
- Z mojej strony rzeczowa. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie macham szabelką, tylko pracuję. Ale nie daję też sobie dmuchać w kaszę. Znam świetnie swojego głównego rywala i wiem, że muszę być przygotowany na dużo. To nie będzie spacerek, tylko ciężki bój.
- Zrezygnuje pan ze stanowiska wojewody?
- Jeśli tylko taki będzie wymóg premiera Donalda Tuska, natychmiast złożę urząd. Na tę chwilę nie widzę powodu do rezygnacji. Wielu polityków czy samorządowców startując w wyborach, pełni różne funkcje. Mój konkurent również.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




