Cios dla Dombrowicza. PO wybrała Bruskiego
2010-07-27
, aktualizacja: 27.07.2010 08:11
Bydgoska Platforma Obywatelska postawi w wyborach prezydenckich na urzędującego wojewodę Rafała Bruskiego. To duży cios dla Konstantego Dombrowicza.
ZOBACZ TAKŻE
- Lenz po decyzji PO: Nie jestem bydgoszczożercą (27-07-10, 13:39)
- Rafał Bruski: nie jestem strachliwy (27-07-10, 08:12)
W poniedziałek późnym popołudniem misterny plan ułożony przez otoczenie urzędującego prezydenta ostatecznie runął w gruzach. Jeszcze rano próbował go ratować szef wojewódzki Platformy poseł Tomasz Lenz. Przyjechał na spotkanie z Dombrowiczem, posłem Pawłem Olszewskim (przewodniczącym miejskiej PO) i Maciejem Grześkowiakiem, zastępcą prezydenta miasta. Panowie rozstali się po kilkunastu minutach rozmowy, obstając przy swoim.
Pomysł Dombrowicza był prosty i gwarantował pewną reelekcję. Gdyby PO nie wystawiła swojego kandydata i poparła prezydenta, ten wygrałby najpewniej w pierwszej turze. Do realizacji takiego scenariusza dążył Grześkowiak, zastępca Dombrowicza i wiceszef wojewódzkiej Platformy w jednej osobie. Po południu na spotkaniu bydgoskich władz partii musiał przełknąć gorzką pigułkę.
- Nikt z 45-osobowej rady powiatu nie zagłosował przeciwko Bruskiemu - mówi Olszewski. - Pięć osób się wstrzymało, a to oznacza pewny mandat zaufania.
Kandydaturę wojewody zgłosił europoseł Tadeusz Zwiefka. Wsparła go posłanka Teresa Piotrowska.
- Jest mocna wiara, że pokonamy Dombrowicza - relacjonuje Olszewski. - Mamy kandydata, któremu nic nie brakuje. Bydgoszcz potrzebuje świeżej krwi. Osiem lat rządów pana prezydenta musi mu wystarczyć. Czas na zmiany.
Poseł Lenz nie jest już takim optymistą. - Daję obu kandydatom równe szanse - mówi. - Nie przekreślałbym Dombrowicza zbyt szybko. Urzędującemu prezydentowi jest łatwiej. Ale i Rafał ma atuty. Walka będzie niezwykle wyrównana. Będę rekomendował radzie regionu, żeby uszanowała decyzję bydgoskich działaczy i zaakceptowała ich kandydaturę.
Ostateczna decyzja o nominacji dla Bruskiego zapadnie na początku września. Nie wiadomo, czy będzie on zmuszony przed kampanią zrezygnować ze stanowiska wojewody, czy wystarczy, że weźmie urlop. - Decyzja należy do premiera Tuska - mówi Olszewski. - Ja nie widzę konfliktu interesów. Przecież Dombrowicz nie złoży urzędu prezydenta.
Platforma rozpoczęła już kompletowanie sztabu wyborczego Bruskiego. Stanowisko szefa Olszewski zaproponował Grześkowiakowi. - Odmówiłem - mówi zastępca prezydenta. - Muszę być lojalny wobec własnego szefa, chyba nie ma w tym niczego dziwnego. I nie ukrywam, że dla mnie najlepszym kandydatem na prezydenta miasta pozostaje Konstanty Dombrowicz. Nie głosowałem za Bruskim.
- Rozważa pan złożenie legitymacji PO?
- Na razie nie widzę takiej potrzeby. Co będzie dalej, czas pokaże. Nie chcę składać żadnych deklaracji.
Próbowaliśmy zdobyć komentarz Konstantego Dombrowicza. Telefon prezydenta odebrała jego asystentka. Obiecała, że przekaże naszą prośbę o kontakt. Prezydent nie oddzwonił.
Pomysł Dombrowicza był prosty i gwarantował pewną reelekcję. Gdyby PO nie wystawiła swojego kandydata i poparła prezydenta, ten wygrałby najpewniej w pierwszej turze. Do realizacji takiego scenariusza dążył Grześkowiak, zastępca Dombrowicza i wiceszef wojewódzkiej Platformy w jednej osobie. Po południu na spotkaniu bydgoskich władz partii musiał przełknąć gorzką pigułkę.
- Nikt z 45-osobowej rady powiatu nie zagłosował przeciwko Bruskiemu - mówi Olszewski. - Pięć osób się wstrzymało, a to oznacza pewny mandat zaufania.
Kandydaturę wojewody zgłosił europoseł Tadeusz Zwiefka. Wsparła go posłanka Teresa Piotrowska.
- Jest mocna wiara, że pokonamy Dombrowicza - relacjonuje Olszewski. - Mamy kandydata, któremu nic nie brakuje. Bydgoszcz potrzebuje świeżej krwi. Osiem lat rządów pana prezydenta musi mu wystarczyć. Czas na zmiany.
Poseł Lenz nie jest już takim optymistą. - Daję obu kandydatom równe szanse - mówi. - Nie przekreślałbym Dombrowicza zbyt szybko. Urzędującemu prezydentowi jest łatwiej. Ale i Rafał ma atuty. Walka będzie niezwykle wyrównana. Będę rekomendował radzie regionu, żeby uszanowała decyzję bydgoskich działaczy i zaakceptowała ich kandydaturę.
Ostateczna decyzja o nominacji dla Bruskiego zapadnie na początku września. Nie wiadomo, czy będzie on zmuszony przed kampanią zrezygnować ze stanowiska wojewody, czy wystarczy, że weźmie urlop. - Decyzja należy do premiera Tuska - mówi Olszewski. - Ja nie widzę konfliktu interesów. Przecież Dombrowicz nie złoży urzędu prezydenta.
Platforma rozpoczęła już kompletowanie sztabu wyborczego Bruskiego. Stanowisko szefa Olszewski zaproponował Grześkowiakowi. - Odmówiłem - mówi zastępca prezydenta. - Muszę być lojalny wobec własnego szefa, chyba nie ma w tym niczego dziwnego. I nie ukrywam, że dla mnie najlepszym kandydatem na prezydenta miasta pozostaje Konstanty Dombrowicz. Nie głosowałem za Bruskim.
- Rozważa pan złożenie legitymacji PO?
- Na razie nie widzę takiej potrzeby. Co będzie dalej, czas pokaże. Nie chcę składać żadnych deklaracji.
Próbowaliśmy zdobyć komentarz Konstantego Dombrowicza. Telefon prezydenta odebrała jego asystentka. Obiecała, że przekaże naszą prośbę o kontakt. Prezydent nie oddzwonił.
Najnowsze wiadomości
- 37 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Cios dla Dombrowicza. PO wybrała Bruskiego.
newsnews
27.07.10, 09:52
Pożyjemy, zobaczymy. :-/ Żadna wolta w polskiej "polityce" nie jestniemożliwa. Jeszcze się skończy tak, że Grześkowiak zostanie prezydentem, aDombrowicz wiceprezydentem. ;-)»
-
Cios dla Dombrowicza. PO wybrała Bruskiego
sybaryta102
27.07.10, 13:30
Nie cieszyłbym się przedwcześnie. Ewentualna wygrana Bruskiego, niestety niegwarantuje radykalnych i szybkich zmian. Pamiętać należy że w magistracie ifirmach miejskich, pozostanie cała »
-
Cios dla Dombrowicza. PO wybrała Bruskiego
gangrena.ulcus
27.07.10, 18:00
No to wybór mamy jak między dżumą a cholerą - Dombrowicz kontra jegoeks-przydupas Bruski... »
Najczęściej czytane24 htydzień







