Szef drogowców zwalnia rowerzystę. Za co?

Krzysztof Aładowicz
2010-07-13 , aktualizacja: 12.07.2010 22:52
A A A Drukuj
Szef bydgoskich drogowców Jan Siuda wyrzucił z praktyk studenckich w swojej firmie rowerzystę walczącego o budowę ścieżek rowerowych. Poszło o jedno słowo. - Nie mogę pozwolić, żeby ktoś siedzący za ścianą walczył ze mną - uzasadnia swą decyzję "Gazecie"
W poprzedni czwartek Wojciech Bulanda (z prawej) namawiał, lecz bezskutecznie dyrektora Jana Siudę (z lewej) do wyznaczenia ścieżki na ul. Gdańskiej
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta
W poprzedni czwartek Wojciech Bulanda (z prawej) namawiał, lecz bezskutecznie dyrektora Jana Siudę (z lewej) do wyznaczenia ścieżki na ul. Gdańskiej
ZOBACZ TAKŻE
Wojciech Bulanda kończy drugi rok administracji na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. Żeby zaliczyć semestr, musi odbyć trzytygodniowe praktyki. W ubiegły poniedziałek rozpoczął je w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, w wydziale strefy płatnego parkowania. Bulanda stoi też na czele Bydgoskiej Masy Krytycznej - ruchu walczącego o prawa rowerzystów i domagającego się od ZDMiKP budowy nowych dróg dla cyklistów. Ze swoim szefem, dyrektorem Siudą, zna się nie tylko z biura. W czwartek dyskutował z nim oraz urzędnikami Zarządu Dróg w specjalnej debacie zorganizowanej przez "Gazetę". Mówiliśmy o sposobach na wytyczenie ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Gdańskiej. Wymiana zdań, także z Siudą, była ostra, ale konkretna. Dzień wcześniej działacz Bydgoskiej Masy Krytycznej o oporze drogowców przed stworzeniem odpowiednich warunków dla użytkowników dwóch kółek wypowiedział się z kolei dla "Expressu Bydgoskiego". Powiedział: "Walka z Zarządem Dróg się jeszcze nie skończyła. Brakuje ścieżek i infrastruktury. Obawiam się, że nasze inicjatywy czasami trafiają w próżnię".

Okazało się, że powiedział o jedno słowo za dużo.

- W poniedziałek rano zostałem wezwany do dyrektora Siudy. Usłyszałem, że już nie mam praktyk, a odwoływać się mogę nawet do związków zawodowych - opowiada. - Dostałem zaświadczenie o odbyciu tygodniowych praktyk. Teraz będę musiał znaleźć nowe miejsce do stażu na ostatnie dwa tygodnie.

Siuda przyznaje, że zwolnił studenta z praktyk po tym, jak Bulanda skrytykował na łamach "Expressu" kierowaną przez niego instytucję. I nie widzi w tym nic nadzwyczajnego.

- To jest dokładnie taka sama sytuacja, jakby pan na łamach innej gazety oczerniał swoją. Pana szefowi też by się to nie spodobało - wyjaśnia.

- Ale przecież to był student na stażu, a do tego społecznik walczący o interesy bydgoszczan - zauważam.

- Ja mam naprawdę bardzo dużo obowiązków i nie mogę pozwolić, żeby ktoś siedzący za ścianą ze mną walczył. Albo ten człowiek będzie tu pracował, albo ja - odpowiedział Siuda. - A poza tym nie chciałem narażać pana Bulandę na zawał serca. Jest gorąco i od tej walki mogłoby mu się coś stać.

Bulanda broni się, że praktykował w wydziale zajmującym się zupełnie czymś innym niż polityką wobec rowerzystów. Przekonuje, że trudno mu zarzucić niewywiązywanie się z obowiązków albo działania wbrew interesowi Zarządu Dróg.

- Sumiennie odbywałem praktyki, nie wynosiłem z firmy żadnych tajemnic. Nie walczyłem z nikim konkretnym. Nie występowałem przeciwko nikomu. Zabiegałem tylko o lepszą infrastrukturę dla rowerzystów - opowiada. - Zajmuję się pracą społeczną, staram się robić coś dla innych.

Członkowie Stowarzyszenia Bydgoszcz Rowerowa są zaskoczeni tym, co spotkało przedstawiciela Masy Krytycznej. - Nie mogę pojąć, że zamiast wykorzystać potencjał młodych ludzi, którym chce się coś robić, proponują dyskusję i próbują działać pozytywnie dla mieszkańców, miasto woli odrzucać takie inicjatywy - mówi Łukasz Juszczak z Bydgoszczy Rowerowej. - Wniosek jest jeden. Dwór ma być posłuszny, król ocenia i wyciąga konsekwencje, a władze nie lubią krytyki.

Nie udało nam się dowiedzieć, co o decyzji dyrektora Siudy myślą jego zwierzchnicy. Odpowiedzialna za ZDMiKP zastępca prezydenta Lucyna Kojder-Szweda jest w delegacji, a prezydent Konstanty Dombrowicz w poniedziałek nie odbierał telefonów. Wojciech Bulanda znalazł już nowe miejsce swej studenckiej praktyki. Za pośrednictwem Biura Karier UKW skierowany został na praktyki do Urzędu Miasta.





Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 71 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

  • Szef drogowców zwalnia rowerzystę. Za co? bydgoszczanin3 13.07.10, 11:42

    fakt,ze ten cały Siuda jest dziwny,ale robienie z niego przez gazietke wroga nr.1 wszystkich mieszkancow Bydgoszczy to dla mnie parodia.Siuda ma swoja wizje miasta,praktykant swoja ,wiec »

  • Szef drogowców zwalnia rowerzystę. Za co? bigcharles 13.07.10, 12:43

    Ten cały Siuda ma wizję dziurawych dróg. Czas jego już dawno się skończył iDombrowicza też.»

  • Pan Siuda i prawo a_creep 14.07.10, 08:16

    Za to w dzisiejszym wywiadzie pan Siuda pochwalił się, że łamie przepisy... :-)»

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Jesteśmy na Facebooku