Rowery na Gdańskiej. ZDMiKP siada do rozmów
2010-06-29
, aktualizacja: 29.06.2010 09:24
Chcemy ścieżki rowerowej wzdłuż całej ul. Gdańskiej! Rowerzyści mają propozycje, jak ją wytyczyć. Drogowcy są otwarci na rozmowy. Debata na ten temat odbędzie się w siedzibie "Gazety"
ZOBACZ TAKŻE
- Drogowcy: Na Gdańskiej nie ma miejsca dla rowerów (09-09-10, 10:10)
- LISTY: Czas skończyć z niekompetencją ZDMiKP (10-07-10, 17:00)
- Pieszy i rowerzysta - czy da się ich pogodzić? (30-06-10, 11:00)
- Z rowerem do autobusu. Komu ten pomysł się nie podoba? (30-06-10, 10:07)
RAPORTY
Jeszcze niedawno wydawało się to niemożliwe. A jednak - urzędnicy z Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej chcą rozmawiać z bydgoskimi rowerzystami na temat wytyczenia ścieżki na Gdańskiej. Dotąd raczej pozostawali głusi na apele cyklistów, dla których jazda na rowerze to nie tylko rekreacja, ale i sposób przemieszczania się po mieście. Teraz nastąpiło ocieplenie kontaktów.
"Gazeta" wspólnie z rowerzystami proponuje trzy rozwiązania. Nie będą dużo kosztowały, wymagają raczej dobrej woli i chęci rozwiązywania problemu. Ścieżka już istnieje na odcinku od ul. Kamiennej aż do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku. Trzeba ją wytyczyć na początkowym fragmencie arterii. Wiadomo przy tym, że na gruntowną przebudowę ul. Gdańskiej na razie nie ma co liczyć. Zatem, co można zrobić już teraz?
Propozycja nr 1. Wytyczenie ścieżki na chodniku. Trotuary na ul. Gdańskiej są stosunkowo szerokie. I tak dzisiaj rowerzyści często przemykają pomiędzy pieszymi, choć zgodnie z literą prawa nie powinni tego robić. Wymalowanie po jednej ze stron ulicy linii oddzielającej pas dla rowerzystów od pasa dla pieszych poprawi bezpieczeństwo oraz wyeliminuje konflikty. Żeby zrealizować ten pomysł, konieczna jest likwidacja miejsc parkingowych na chodniku od ul. Świętojańskiej (lub al. Mickiewicza po drugiej stronie) do Kamiennej.
Propozycja nr 2. Ścieżka częściowo na jezdni, częściowo na chodniku. Ulica Gdańska od pl. Wolności do ul. Świętojańskiej jest jednokierunkowa. Kierowcy mają do dyspozycji aż cztery pasy ruchu w kierunku Myślęcinka. Na kilku odcinkach jeden z nich zajmuje parking. Ścieżkę można wytyczyć na jednym z pasów między chodnikiem a torami tramwajowymi. Tak rowerzyści pokonywaliby odcinek do ul. Świętojańskiej, później wjeżdżaliby na chodnik, który zostałby podzielony na dwie części. To rozwiązanie wymaga jednak likwidacji miejsc parkingowych po jednej strony ulicy.
Propozycja nr 3. Ruch samochodów na ul. Gdańskiej tylko w jedną stronę. To najdalej idący pomysł. Wymagałby całkowitej zmiany organizacji ruchu na odcinku między Świętojańską a Chocimską. Tam samochody musiałyby jeździć tylko w kierunku północnym. A pas ruchu, którym obecnie przemieszczają się auta w kierunku południowym, zostałby przeznaczony dla rowerzystów. Od ul. Chocimskiej ścieżka wchodziłaby na chodnik, gdzie nie ma już zbyt wielu pieszych.
- Mam wątpliwości, czy połączenie ścieżki rowerowej i chodnika na całej długości ul. Gdańskiej to dobre rozwiązanie - zastanawia się Wojciech Bulanda z Bydgoskiej Masy Krytycznej, jednej z organizacji zrzeszającej rowerzystów. - Wydaje mi się, że jest tam zbyt wąsko, by pomieścić te dwie funkcje. Ruch pieszych jest jednak tutaj bardzo duży. Kompromisowa wydaje się propozycja druga. Na pewnym odcinku, tam gdzie chodzi najwięcej ludzi, ścieżka wyznaczona zostałaby z pasa jezdni, a tam gdzie pieszych nie ma już dużo, wchodziłaby na chodnik.
Szef drogowców Jan Siuda chce się spotkać z rowerzystami, by porozmawiać o tych propozycjach. - Jestem za ścieżką rowerową na Gdańskiej - deklaruje. - Musimy jednak pamiętać, że trzeba pogodzić interesy pieszych, kierowców i rowerzystów. Obawiam się trochę, że ścieżka na chodniku spowoduje lawinę protestów pieszych. Likwidacja dużej liczby miejsc parkingowych z kolei wywoła oburzenie kierowców. Ale mam nadzieję, że wypracujemy jakieś rozwiązanie.
Zarówno rowerzyści, jak i Siuda przyjęli zaproszenie "Gazety" na debatę na temat ścieżki rowerowej. Spotkanie odbędzie się w lipcu.
"Gazeta" wspólnie z rowerzystami proponuje trzy rozwiązania. Nie będą dużo kosztowały, wymagają raczej dobrej woli i chęci rozwiązywania problemu. Ścieżka już istnieje na odcinku od ul. Kamiennej aż do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku. Trzeba ją wytyczyć na początkowym fragmencie arterii. Wiadomo przy tym, że na gruntowną przebudowę ul. Gdańskiej na razie nie ma co liczyć. Zatem, co można zrobić już teraz?
Propozycja nr 1. Wytyczenie ścieżki na chodniku. Trotuary na ul. Gdańskiej są stosunkowo szerokie. I tak dzisiaj rowerzyści często przemykają pomiędzy pieszymi, choć zgodnie z literą prawa nie powinni tego robić. Wymalowanie po jednej ze stron ulicy linii oddzielającej pas dla rowerzystów od pasa dla pieszych poprawi bezpieczeństwo oraz wyeliminuje konflikty. Żeby zrealizować ten pomysł, konieczna jest likwidacja miejsc parkingowych na chodniku od ul. Świętojańskiej (lub al. Mickiewicza po drugiej stronie) do Kamiennej.
Propozycja nr 2. Ścieżka częściowo na jezdni, częściowo na chodniku. Ulica Gdańska od pl. Wolności do ul. Świętojańskiej jest jednokierunkowa. Kierowcy mają do dyspozycji aż cztery pasy ruchu w kierunku Myślęcinka. Na kilku odcinkach jeden z nich zajmuje parking. Ścieżkę można wytyczyć na jednym z pasów między chodnikiem a torami tramwajowymi. Tak rowerzyści pokonywaliby odcinek do ul. Świętojańskiej, później wjeżdżaliby na chodnik, który zostałby podzielony na dwie części. To rozwiązanie wymaga jednak likwidacji miejsc parkingowych po jednej strony ulicy.
Propozycja nr 3. Ruch samochodów na ul. Gdańskiej tylko w jedną stronę. To najdalej idący pomysł. Wymagałby całkowitej zmiany organizacji ruchu na odcinku między Świętojańską a Chocimską. Tam samochody musiałyby jeździć tylko w kierunku północnym. A pas ruchu, którym obecnie przemieszczają się auta w kierunku południowym, zostałby przeznaczony dla rowerzystów. Od ul. Chocimskiej ścieżka wchodziłaby na chodnik, gdzie nie ma już zbyt wielu pieszych.
- Mam wątpliwości, czy połączenie ścieżki rowerowej i chodnika na całej długości ul. Gdańskiej to dobre rozwiązanie - zastanawia się Wojciech Bulanda z Bydgoskiej Masy Krytycznej, jednej z organizacji zrzeszającej rowerzystów. - Wydaje mi się, że jest tam zbyt wąsko, by pomieścić te dwie funkcje. Ruch pieszych jest jednak tutaj bardzo duży. Kompromisowa wydaje się propozycja druga. Na pewnym odcinku, tam gdzie chodzi najwięcej ludzi, ścieżka wyznaczona zostałaby z pasa jezdni, a tam gdzie pieszych nie ma już dużo, wchodziłaby na chodnik.
Szef drogowców Jan Siuda chce się spotkać z rowerzystami, by porozmawiać o tych propozycjach. - Jestem za ścieżką rowerową na Gdańskiej - deklaruje. - Musimy jednak pamiętać, że trzeba pogodzić interesy pieszych, kierowców i rowerzystów. Obawiam się trochę, że ścieżka na chodniku spowoduje lawinę protestów pieszych. Likwidacja dużej liczby miejsc parkingowych z kolei wywoła oburzenie kierowców. Ale mam nadzieję, że wypracujemy jakieś rozwiązanie.
Zarówno rowerzyści, jak i Siuda przyjęli zaproszenie "Gazety" na debatę na temat ścieżki rowerowej. Spotkanie odbędzie się w lipcu.
Najnowsze wiadomości
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Rowery na Gdańskiej. ZDMiKP siada do rozmów
milosnik_komunikacji_miejskiej
29.06.10, 11:46
Z tymi kolarzami nie ma przecież o czym rozmawiać. Dla nich ich racja jest najświętsza i tylko taka może być wprowadzona, co zresztą było idealnie widać po komentarzach pod ostatnim »
-
Rowery na Gdańskiej. ZDMiKP siada do rozmów
pogromca_mrowek
29.06.10, 11:46
Wizja wyborów wyprostuje każdy, nawet najbardziej krnąbrny urzędniczy ryj.»
-
Rowery na Gdańskiej. ZDMiKP siada do rozmów
bigcharles
29.06.10, 12:02
Dla mnie opcja 2 jest najlepsza, tylko krawężniki musiały by zotać zmienionena niskie.»





