Jest kasa dla Ryanaira. Miasto odda 5 mln zł

Krzysztof Aładowicz
2010-06-27 , aktualizacja: 26.06.2010 10:54
A A A Drukuj
Bydgoski ratusz znalazł pieniądze na spłatę długów wobec Ryanaira. Razem z marszałkiem województwa do połowy lipca przekażą irlandzkiemu przewoźnikowi ponad 5 mln zł
To radykalna zmiana stanowiska ratusza w tej sprawie. Dotąd urzędnicy przekonywali, że miasto nie ma żadnych zobowiązań wobec Ryanaira. W obliczu likwidacji kolejnych połączeń i gróźb, że Irlandczycy całkowicie wycofają się z Bydgoszczy, prezydent Konstanty Dombrowicz znalazł jednak dodatkowe pieniądze.

Na razie pewne w 100 proc. są dwie liczby. 1,464 mln zł już przekazał marszałek województwa, a 912,8 tys. zł miasto zapisało w swoim budżecie wcześniej. Teraz radni będą musieli zgodzić się, by do tej puli dołożyć jeszcze 2,753 mln zł.

Ratusz nie chce zdradzić motywów swoich decyzji. - Do chwili głosowania na środowej sesji rady miasta wolałbym nie odpowiadać na żadne pytania w tym temacie - uciął rozmowę zastępca prezydenta Maciej Grześkowiak.

Ale z nieoficjalnych informacji wynika, że w ostatnich tygodniach urzędnicy i przedstawiciele Portu Lotniczego prowadzili długie negocjacje z Ryanairem. Ratusz na poważnie przestraszył się kolejnych kroków podejmowanych przez linię lotniczą. W przyszłym tygodniu z Bydgoszczy przestaną latać samoloty do Bristolu, w połowie lipca do Liverpoolu. Do zimowego rozkładu lotów nie wpisano też rejsów do Birmingham i do Dusseldorfu oraz o niemal połowę obcięto połączenia z Londynem i Dublinem.

Urzędnicy próbowali nakłonić Irlandczyków do zmniejszenia oczekiwań finansowych, ale ci nie ustąpili w żadnym punkcie. Jeśli radni zgodzą się na przekazanie dodatkowych pieniędzy, jest szansa, że w połowie lipca ponad 5 mln zł trafi na konto Ryanaira. Dzięki temu spłacone zostaną długi za 2009 r. oraz wszystkie tegoroczne zobowiązania aż do końca października. I otwarta będzie droga do rozpoczęcia negocjacji na temat nowej umowy z linią lotniczą, bo obecna wygasa za cztery miesiące.

- Na razie nie będziemy nic mówić na temat planów wobec Bydgoszczy. Dostaniemy pieniądze, zobaczymy co dalej - zapowiedział w rozmowie z "Gazetą" Colin Cassey, menedżer Ryanaira.

Ratusz musi jeszcze pokonać jedną przeszkodę. Formalnie umowę z Irlandczykami ma podpisaną Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej, która jest pośrednikiem przekazywania pieniędzy na opłaty marketingowe od samorządów do linii lotniczej. Żeby przelać te ponad 5 mln zł, konieczny jest aneks do umowy z miastem. A po ostatnich złych doświadczeniach fundacja nie jest zbyt chętna do współpracy.

- Wszystko wskazuje na to, że aneks zostanie podpisany. Ale fundacja już zapowiedziała, że na tym skończą się jej interesy z bydgoskim ratuszem. Nie chcą mieć z nim nic wspólnego - mówi nam osoba blisko związana z Portem Lotniczym.

Dług wobec Ryanaira powstał po tym, gdy fundacja zgodziła się na podpisanie niekorzystnych dla siebie aneksów do umowy z ratuszem na pośrednictwo w przekazywaniu opłat dla Irlandczyków. Zgodnie z nim urząd zaczął przekazywać mniejsze kwoty, a fundacja nie miała pieniędzy, by zaspokoić wszystkie roszczenia Ryanaira, wynikające z wcześniejszych porozumień.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 43 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Jesteśmy na Facebooku