Szkoła ocalona, IPN nie zajmie budynku
2010-06-24
, aktualizacja: 24.06.2010 15:26
Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 2 zostaje w dotychczasowej siedzibie. Ratusz wycofał się z planów przeniesienia tam IPN-u. Na razie.
Pomysł urzędników, by w gmachu przy ul. Sobieskiego umieścić Instytut Pamięci Narodowej, a działające dotychczas w nim Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 2 przenieść do "ekonomika" na Bartodziejach, storpedowali niemal wszyscy. Protestowali nauczyciele, uczniowie, administracja szkoły. Stanowcze "nie" powiedział radny PiS Marek Gralik, szef komisji edukacji. Przenosinom sprzeciwiły się posłanki Grażyna Ciemniak (Socjaldemokracja), Anna Bańkowska (Lewica) i Ryszard Kowalik, szef bydgoskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, oraz Łukasz Chojnacki, szef bydgoskiego SLD. Protestował nawet Grzegorz Napieralski, który odwiedził Bydgoszcz w ramach kampanii wyborczej.
Ratusz z pomysłu się wycofał. - Tematu na razie nie ma - mówi Marian Sajna, szef wydziału edukacji.
Co to znaczy? Projekt uchwały w tej sprawie nie stanie na najbliższej sesji rady miasta, jak wcześniej planowali urzędnicy. Ratusz nie chce przyznać, że wycofał się pod wpływem nacisków. - Temat nie jest aż tak pilny, wymaga przemyśleń i poszukiwań nowych rozwiązań - ucina Sajna. Ale nie deklaruje, że do koncepcji przeniesienia IPN-u na ul. Sobieskiego urzędnicy nie wrócą w przyszłości.
W CKU radość. - Jeszcze czekamy na oficjalne, pisemne potwierdzenie, ale już się cieszymy z ocalenia - mówią nauczyciele.
- Mam nadzieję, że ratusz raz na zawsze zrezygnuje z pomysłu znalezienia siedziby dla IPN-u kosztem jakiejkolwiek szkoły. Obawiam się jednak, że to zależy od jesiennych wyborów samorządowych. Obecna ekipa może do tej koncepcji chcieć wrócić - mówi "Gazecie" jeden z pedagogów.
Krytykowany był sam termin rozpoczęcia dyskusji na ten temat. Zgodnym głosem protestujący podkreślali, że przeniesienie szkoły jest równoznaczne z jej likwidacją. Dlaczego? Bo zmieni się adres, część uczniów, szczególnie ci dojeżdżający pociągami z mniejszych miejscowości, może ze szkoły zrezygnować, a nabór podczas przeprowadzki byłby utrudniony. Szkoła od lat kojarzona jest z ul. Sobieskiego, tak się reklamuje. Przenosząc się, straciłaby renomę i niektóre akredytacje, np. do przeprowadzania egzaminów zawodowych.
- Stawianie szkoły w takiej sytuacji tuż przed zakończeniem roku szkolnego to brak szacunku dla społeczności - mówiła Grażyna Ciemniak. - Świadczy też o braku spójnej polityki oświatowej. Ratusz co kilka tygodni którąś ze szkół zaskakuje propozycją przeprowadzki. Tak nie może być.
Ratusz z pomysłu się wycofał. - Tematu na razie nie ma - mówi Marian Sajna, szef wydziału edukacji.
Co to znaczy? Projekt uchwały w tej sprawie nie stanie na najbliższej sesji rady miasta, jak wcześniej planowali urzędnicy. Ratusz nie chce przyznać, że wycofał się pod wpływem nacisków. - Temat nie jest aż tak pilny, wymaga przemyśleń i poszukiwań nowych rozwiązań - ucina Sajna. Ale nie deklaruje, że do koncepcji przeniesienia IPN-u na ul. Sobieskiego urzędnicy nie wrócą w przyszłości.
W CKU radość. - Jeszcze czekamy na oficjalne, pisemne potwierdzenie, ale już się cieszymy z ocalenia - mówią nauczyciele.
- Mam nadzieję, że ratusz raz na zawsze zrezygnuje z pomysłu znalezienia siedziby dla IPN-u kosztem jakiejkolwiek szkoły. Obawiam się jednak, że to zależy od jesiennych wyborów samorządowych. Obecna ekipa może do tej koncepcji chcieć wrócić - mówi "Gazecie" jeden z pedagogów.
Krytykowany był sam termin rozpoczęcia dyskusji na ten temat. Zgodnym głosem protestujący podkreślali, że przeniesienie szkoły jest równoznaczne z jej likwidacją. Dlaczego? Bo zmieni się adres, część uczniów, szczególnie ci dojeżdżający pociągami z mniejszych miejscowości, może ze szkoły zrezygnować, a nabór podczas przeprowadzki byłby utrudniony. Szkoła od lat kojarzona jest z ul. Sobieskiego, tak się reklamuje. Przenosząc się, straciłaby renomę i niektóre akredytacje, np. do przeprowadzania egzaminów zawodowych.
- Stawianie szkoły w takiej sytuacji tuż przed zakończeniem roku szkolnego to brak szacunku dla społeczności - mówiła Grażyna Ciemniak. - Świadczy też o braku spójnej polityki oświatowej. Ratusz co kilka tygodni którąś ze szkół zaskakuje propozycją przeprowadzki. Tak nie może być.
Najnowsze wiadomości
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Szkoła ocalona, IPN nie zajmie budynku
romandr64
25.06.10, 22:17
Uczęszczałem do tej szkoły w latach 80-tych. To chyba oczywiste, że lepiejbędzie gdy szkoła pozostanie ,niż jakiś instytut ściśle powiązany z polityką wktórym zastanawiają się czy ktoś spał »




