Marszałek województwa o zmianach w bydgoskim porcie lotniczym

Krzysztof Aładowicz
2010-05-31 , aktualizacja: 31.05.2010 16:35
A A A Drukuj
Jestem przekonany, że Tomasz Moraczewski sprawdzi się na stanowisku prezesa Portu Lotniczego - mówi w rozmowie z "Gazetą" marszałek województwa Piotr Całbecki. - Zadań do wykonania ma dużo, czasu niewiele
Marszałek Całbecki unikał spotkań z poprzednim prezesem Portu Lotniczego Krzysztofem Wojtkowiakiem (z prawej). - Przedstawicieli głównych udziałowców przedstawiał jako niespełna rozumu - mówi Całbecki. Do próby rozmowy doszło na początku roku w
Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta
Marszałek Całbecki unikał spotkań z poprzednim prezesem Portu Lotniczego Krzysztofem Wojtkowiakiem (z prawej). - Przedstawicieli głównych udziałowców przedstawiał jako niespełna rozumu - mówi Całbecki. Do próby rozmowy doszło na początku roku w "Gazecie" podczas debaty o przyszłości bydgoskiego lotniska
ZOBACZ TAKŻE
ROZMOWA Z PIOTREM CAŁBECKIM

Krzysztof Aładowicz: W dniu objęcia stanowiska w Porcie Lotniczym nowy prezes Tomasz Moraczewski powiedział mi, że sytuacja lotniska nie jest zła. Jak pan to ocenia chwilę przed formalnym przejęciem większości udziałów w porcie?

Piotr Całbecki: Nie zgadzam się z tą oceną. Port ma 19 mln zł straty za rok 2009. W ostatnich miesiącach polityka zarządu spółki polegała głównie na robieniu sobie dobrej prasy, stwarzania demagogicznej atmosfery zagrożenia dla przyszłości lotniska. Od samego początku, kiedy prezesem został Krzysztof Wojtkowiak, próbował układać relacje z akcjonariuszami, podważając ich wiarygodność. Przekazywał komunikaty: tych panów nie należy słuchać, bo są niespełna rozumu. Kiedy Austriacy wchodzili do portu, mieliśmy nadzieję, że pieniądze, które przelali na konto, przeznaczone będą na inwestycje. Tymczasem inwestycji nie ma, a kasa została w dużej części wydana na bieżące potrzeby.

Inwestycji nie ma, bo pana urząd skutecznie blokuje wyłonienie doradcy inwestycyjnego od wielu miesięcy domagając się unieważnienia kolejnych przetargów. Z drugiej strony pana zarzuty, że pieniądze są przejadane, to wynik braku pana konsekwencji. Kto inny jak nie urzędnicy marszałka i prezydenta Bydgoszczy namawiali, aby opłaty marketingowe przekazywać liniom lotniczym z budżetu portu. To też byłoby przejedzenie tych pieniędzy.

- Na pewno zrobimy raport otwarcia, zlecimy wykonanie audytu, aby było wiadomo, kto i na co wydawał. Będzie wówczas wiadomo, kto jest za co odpowiedzialny. Ja jestem spokojny o wyniki tego audytu i potencjalne kontrole różnych urzędów po doniesieniach polityków przy okazji przejmowania przez nas lotniska.

Moim zdaniem niedopuszczalne było to, że aż pół roku musiało trwać, aby podjął pan działania zmierzające do spłacenia długu wobec Ryanaira. Pamiętam naszą rozmowę w grudniu, kiedy obiecywał pan pieniądze. Poza zapowiedziami nic się nie wydarzyło. Irlandczycy musieli zlikwidować część połączeń, aby pan i prezydent Dombrowicz zreflektowali się, że od słów trzeba przejść do czynów.

- Chwileczkę. Przypomnę, że to nie Urząd Marszałkowski podpisywał umowę z Ryanair czy fundacją, która przekazuje pieniądze. Nie byliśmy stroną w tym kabarecie, którego zwykły mieszkaniec regionu nie rozumie. Przyznaję - trochę to wszystko trwało, ale są pieniądze, mamy nadzieję, że szybko dogadamy się z linią lotniczą i połączenia nie będą zagrożone.

Szkoda tylko, że do opłat przyłączają się jedynie Bydgoszcz i województwo. Jakoś ze strony innych miast naszego regionu nie widać zainteresowania pomocy lotnisku.

- To prawda. Dlatego chcę się spotkać z przedstawicielami największych miast. Są różne sposoby, by nakłonić prezydentów do zmiany ich dotychczasowej postawy. W końcu to lotnisko nie tylko mieszkańców Bydgoszczy, ale i Torunia, Włocławka, Grudziądza czy Inowrocławia.

Głośno chwalił się pan, że 1 kwietnia polecimy do Warszawy. I nic z tego nie wyszło.

- Tak, to była poważna wpadka. Była duża wola z obu stron, aby ta stała się realna. Okazało się, że przeszkodziły warunki techniczne. Wolę nie podawać kolejnego terminu, żeby uniknąć następnej wpadki. Zmieniliśmy jednak nieco formalne zasady wyboru przewoźnika. W marcu chcieliśmy wyłonić go z wolnej ręki. Teraz jesteśmy w przededniu ogłoszenia przetargu na wybór firmy, której będziemy przekazywać pieniądze na działania promocyjne połączenia i regionu. A co za tym idzie - wybór przewoźnika.

Rozumiem, że nowy właściciel ma prawo wybrać nowego prezesa. Ale Moraczewski, co by o nim nie mówić dobrego jako menedżerze, jest jednak pana kolegą z Platformy Obywatelskiej.

- Pan Wojtkowiak też ostatnio się zapisał do PO. Uczestniczył w zjeździe regionalnym i cały czas dziwnie mi się przyglądał. Moraczewski poradził sobie z bardzo trudnym zadaniem wyprowadzenia na prostą kolejowych Przewozów Regionalnych, mam nadzieję, że poradzi sobie z portem lotniczym.

Prezes Moraczewski jest związany z Toruniem. Czy obawy bydgoszczan, że to kolejny etap zawłaszczania Bydgoszczy przez Toruń są bezpodstawne?

- Trudno mi komentować takie absurdalne zarzuty. Choć z drugiej strony może zmotywuje to nowego prezesa do jeszcze bardziej wytężonej pracy, aby udowodnić, że nawet osoba z Torunia jest w stanie świetnie poradzić sobie z zarządzaniem spółką w Bydgoszczy.

Jakie ma zadania do wykonania?

- Zbilansowanie wyniki finansowych spółki, wynegocjowanie nowej umowy z Ryanairem, szukanie nowych przewoźników i zwiększenie liczby pasażerów. Konieczny jest również remont sypiącego się pasa startowego, trzeba przyspieszyć wydawanie pieniędzy z Regionalnego Programu Operacyjnego na inne inwestycje. Zadań jest dużo, czasu niewiele. Ale jestem optymistą.



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Marszałek województwa o zmianach w bydgoskim p... thomas-3 31.05.10, 17:11

    Tak to Calbecki probuje zwalic cala wine na Wojtkowiaka. Ale my mamy dobra pamiec i nie zapomnielismy i nie zapomnimy tego chamskiego blokowania razem z Dombrowiczem, wszystkich »

  • Marszałek województwa o zmianach w bydgoskim p... semeon 31.05.10, 17:45

    ...nie byliśmy stroną w tym kabarecie... stwierdził, między innymi, w tym wywiadzie toruński marszałek. Niestety Bydgoszcz i cały bydgoski okręg nie jest, i to już od 12 lat, stroną w »

  • dajmy sznsę!! bydmen 31.05.10, 19:12

    Może w końcu cos z tych zmian wyjdzie na lepsze portowi? nie da sie ukryć ,że region bez sprawnego portu lotniczego nie ma szans na rozwój!!Cały czas mam nadzieję,że bydgoskie lotnisko »

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Jesteśmy na Facebooku