Komentarz: To nie jest dobry kandydat do medalu
2010-03-19
, aktualizacja: 19.03.2010 13:47
ZOBACZ TAKŻE
- Kontrowersyjna nominacja do bydgoskiego odznaczenia (19-03-10, 13:40)
Radni PiS chcą, żeby wśród uhonorowanych Medalem Kazimierza Wielkiego znalazł się Stefan Pastuszewski. Jeżeli Medal ma zachować swoją rangę, nie może być przyznany Pastuszewskiemu.
Po pierwsze: dużą niezręcznością jest występowanie przez radnych PiS o nagrodzenie kolegi ze swojego własnego klubu.
Po drugie: Pastuszewski - choć bardzo zasłużony w demokratycznej opozycji, by nie powiedzieć bohaterski - w czasach wolnej Polski dał się raczej poznać jako awanturnik polityczny, forsujący coraz to bardziej nierealne pomysły.
Po trzecie: medal powinien być przeznaczony dla ludzi mądrych, niekwestionowanych autorytetów, panujących nad swoim językiem. Takich, którzy swoimi wypowiedziami nie przynoszą wstydu sobie i Bydgoszczy.
Zacytuję kilka złotych myśli Stefana Pastuszewskiego:
"Już teraz część głosowań w naszym, bo już chyba nie polskim parlamencie, jest czczą formalnością, gdyż jedynie akceptacją wyższego prawa unijnego. Kiedyś posłowie głosowali pod dyktat PZPR a pośrednio Moskwy, a dziś zgodnie z obcojęzycznymi instrukcjami prawnymi rodem z Brukseli czy innego centrum generującego unijne prawo".
"Zagrożeniem jest kolonizacja Polski przez Niemcy, lecz już nie militarna, polityczna i administracyjna tylko ekonomiczna. Rzecz jasna nikt nie będzie tworzył wtórnego Generalnego Gubernatorstwa, ale jeśli niepokornym Polaczkom (szydercze niemieckie słowo Polacken) przyjdzie ochota na większą samodzielność niż deklaruje to Unia, to być może odda się im łaskawie w autonomiczny zarząd nie tylko ziemię".
"Jeśli idzie o realne zagrożenie ze strony Niemiec, to należałoby jak najszybciej odrodzić Związek Zachodni, czyli pozapartyjną organizację patriotyczno-obronną, pracującą nad zachowaniem polskości Ziem Odzyskanych. Chyba tym razem "pokojowo nastawieni" Niemcy nie będą - jak ich przodkowie z połowy XX wieku - w sytuacji konfliktu - do tego prędzej czy później dojdzie - w pierwszej kolejności zabijać członków Związku Zachodniego?".
Kiedy Pastuszewski doniósł do papieża Benedykta XVI na biskupa Jana Tyrawę, że ten nie chce odbudować kościoła na Starym Rynku, do naszej redakcji napisała koleżanka radnego z czasów opozycji Maria Fundament: " (...) Nie mogę dłużej milczeć, patrząc na to, co czynisz w ostatnim czasie i jak bardzo szkodzisz naszej Bydgoszczy. Co się z Tobą stało? Gdzie wśród tych wszystkich politycznych gierek pogubiłeś to wszystko, o co kiedyś razem walczyliśmy? Czyje Ty dzisiaj reprezentujesz interesy? A może interesiki? Jak możesz swoje fobie, ambicje i urazy nazywać troską o dobro miasta?".
Po pierwsze: dużą niezręcznością jest występowanie przez radnych PiS o nagrodzenie kolegi ze swojego własnego klubu.
Po drugie: Pastuszewski - choć bardzo zasłużony w demokratycznej opozycji, by nie powiedzieć bohaterski - w czasach wolnej Polski dał się raczej poznać jako awanturnik polityczny, forsujący coraz to bardziej nierealne pomysły.
Po trzecie: medal powinien być przeznaczony dla ludzi mądrych, niekwestionowanych autorytetów, panujących nad swoim językiem. Takich, którzy swoimi wypowiedziami nie przynoszą wstydu sobie i Bydgoszczy.
Zacytuję kilka złotych myśli Stefana Pastuszewskiego:
"Już teraz część głosowań w naszym, bo już chyba nie polskim parlamencie, jest czczą formalnością, gdyż jedynie akceptacją wyższego prawa unijnego. Kiedyś posłowie głosowali pod dyktat PZPR a pośrednio Moskwy, a dziś zgodnie z obcojęzycznymi instrukcjami prawnymi rodem z Brukseli czy innego centrum generującego unijne prawo".
"Zagrożeniem jest kolonizacja Polski przez Niemcy, lecz już nie militarna, polityczna i administracyjna tylko ekonomiczna. Rzecz jasna nikt nie będzie tworzył wtórnego Generalnego Gubernatorstwa, ale jeśli niepokornym Polaczkom (szydercze niemieckie słowo Polacken) przyjdzie ochota na większą samodzielność niż deklaruje to Unia, to być może odda się im łaskawie w autonomiczny zarząd nie tylko ziemię".
"Jeśli idzie o realne zagrożenie ze strony Niemiec, to należałoby jak najszybciej odrodzić Związek Zachodni, czyli pozapartyjną organizację patriotyczno-obronną, pracującą nad zachowaniem polskości Ziem Odzyskanych. Chyba tym razem "pokojowo nastawieni" Niemcy nie będą - jak ich przodkowie z połowy XX wieku - w sytuacji konfliktu - do tego prędzej czy później dojdzie - w pierwszej kolejności zabijać członków Związku Zachodniego?".
Kiedy Pastuszewski doniósł do papieża Benedykta XVI na biskupa Jana Tyrawę, że ten nie chce odbudować kościoła na Starym Rynku, do naszej redakcji napisała koleżanka radnego z czasów opozycji Maria Fundament: " (...) Nie mogę dłużej milczeć, patrząc na to, co czynisz w ostatnim czasie i jak bardzo szkodzisz naszej Bydgoszczy. Co się z Tobą stało? Gdzie wśród tych wszystkich politycznych gierek pogubiłeś to wszystko, o co kiedyś razem walczyliśmy? Czyje Ty dzisiaj reprezentujesz interesy? A może interesiki? Jak możesz swoje fobie, ambicje i urazy nazywać troską o dobro miasta?".
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




