Miasto idzie na wojnę z psimi kupami

Anna Tarnowska
2010-03-18 , aktualizacja: 18.03.2010 12:12
A A A Drukuj
Miasto rozpoczyna nową walkę z ludźmi, którzy nie sprzątają po swoich czworonogach. Na wojnę z psimi kupami idzie z ulotkami, workami plastikowymi i happeningiem. W zanadrzu są także kary. Kryptonim akcji: "Pachnąca wiosna"
Świetny sposób na walkę z psimi odchodami to po prostu dobry przykład. Temu służy stołeczna akcja
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Świetny sposób na walkę z psimi odchodami to po prostu dobry przykład. Temu służy stołeczna akcja "Psie sprawy Warszawy", podczas której ochotnicy sprzątają jeden z miejskich parków
ZOBACZ TAKŻE
Kampania ruszyła na początku tego tygodnia. - Wraz z początkiem wiosny, problem stał się naprawdę bardzo widoczny - mówi Hanna Pawlikowska z wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miasta. - Ludzie powinni sobie uświadomić, że sprzątanie po psie to nie żaden wstyd. Wręcz przeciwnie, świadczy o tym, że dba się o wygląd swojego miasta. Dlatego nasza akcja ma mieć charakter przede wszystkim informacyjny.

Na ulotkach, które rozdawane będą na Starym Rynku w najbliższy poniedziałek, mieszkańcy Bydgoszczy znajdą informację o zagrożeniach zdrowotnych związanych z chorobami odzwierzęcymi. - W miejscu, gdzie są psie odchody, za chwilę bawią się dzieci - stwierdza Pawlikowska. - Mieszkańcy muszą sobie uświadomić, że nie sprzątając po psach, szkodzą przede wszystkim sobie i swoim dzieciom.

Problemów jest jednak wiele, bo podnoszenie psiej kupy, jak wiadomo, nie jest przyjemne. Ratusz stara się zachęcić mieszkańców do korzystania z plastikowych woreczków znajdujących się w specjalnych dystrybutorach, ale są one np. w centrum notorycznie kradzione. - Przy ulicy Gdańskiej, na placu Wolności i w parku Kochanowskiego znikają w ten sam dzień, w którym dystrybutory zostały uzupełnione - mówi Pawlikowska. Ratusz poprosił o pomoc w przyłapaniu rabusiów straż miejską, ale jak na razie złodzieje są sprytniejsi. Dystrybutory cały czas świecą pustkami.

Akcja informacyjna - w poniedziałek na Starym Rynku odbędzie się jeszcze happening, a młodzież szkolna rozda przechodniom fikcyjne mandaty, na których będą wydrukowane informacje o karach za niesprzątnięcie psich nieczystości - to jeden ze sposobów walki. Wg ratusza w wojnie niezbędne są kary, dlatego na ulicach pojawiły się dodatkowe patrole straży miejskiej. - Nie są to przypadkowe kontrole, bo zwiększyliśmy czujność przede wszystkim w pobliżu parków i skwerów, tam, gdzie najczęściej można spotkać spacerujących z psami - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik prasowy straży miejskiej.

Municypalni mają karać za nieuprzątnięcie psiej kupy mandatem lub upomnieniem. A za takie wykroczenie możemy pozbyć się z portfela nawet 500 zł - to maksymalny wymiar kary.

Może i byłoby to skuteczne, lecz podobną kampanię ratusz już ogłosił. W lipcu 2008 r. prezydent Konstanty Dombrowicz wypowiedział pierwszą wojnę psim odchodom i ludziom ich niesprzątającym. - Trzeba jasno powiedzieć: kto bałagani, ten płaci. 500 zł to spora kwota, dla niektórych może być nawet szokująca, ale jakoś musimy sobie poradzić z brudem w mieście - ogłosił wtedy Dombrowicz. Dotychczas przepisy pozwalały straży miejskiej nieposłusznego właściciela psa pouczyć lub nałożyć mandat - od 20 do 500 zł. Teraz nie ma litości - municypalni nie poprzestaną na zwykłym pouczeniu i wymierzą maksymalną karę. Wszystko brzmi identycznie jak obecnie.

W pierwszej wojnie, przez cały 2008 r., strażnicy wlepili 433 mandaty - niecałe dwa na dzień. W ubiegłym roku ochota na walkę z właścicielami psów osłabła, bo municypalni interweniowali już tylko 246 razy. To mało, zważywszy na ilość psich odchodów choćby tylko w samym centrum miasta. A ukarani nie kwapią się do zapłacenia kary - zrobiły to tylko 124 z ukaranych osób. - W przypadku tych ociągających się sprawa kierowana jest do sądu - wyjaśnia Bereszyński.

Teraz dodano jeszcze jedną dyscyplinującą metodę. Karani będą obecnie nie tylko właściciele czworonogów, ale także administratorzy budynków. Jeśli trawniki wokół bloku będą zanieczyszczone kupami, mandat zostanie wysłany właśnie na adres osoby odpowiedzialnej za zarządzanie terenem.

Jednak akcja "Pachnąca wiosna" przyniesie skutek tylko wtedy, jeśli bydgoszczanie będą świadomi, że warto po sobie sprzątać. Są już pozytywne przykłady. Grupa mieszkańców Wyżyn sama się zgłosiła do ratusza, by na skarpie naprzeciwko Tesco, wydzielić im specjalną strefę dla psów, z tabliczki z odpowiednimi informacjami, koszami na śmieci i woreczkami na odchody. Pomysły na czyste od psich kup miasta są zresztą różne. W Warszawie organizowana jest m.in. przez redakcję stołecznej "Gazety" specjalna akcja - sprzątanie jednego z parków. Zagrzewają do niej znane osobistości. Biuro Ochrony Środowiska, które prowadzi swoją akcję "Psie sprawy Warszawy" przekazało 5 tys. zestawów do sprzątania po psach. Takie same można było bezpłatnie odbierać w kioskach Ruchu. Stołeczny ratusz promował sprzątanie zanieczyszczeń hasłem "W kupie raźniej. Wszyscy sprzątamy po swoich pieskach".



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 42 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Re: Miasto idzie na wojnę z psimi kupami wielki_manitou 18.03.10, 13:26

    Żeby akcja przyniosła skutek strażnicy powinni patrolować skwery gównie w godzinach 5.30-6.30 oraz 19.00-22.00 - właśnie wtedy jest największa szansa złapania delikwenta. Sam mam psiaka i po»

  • Miasto idzie na wojnę z psimi kupami atoruniak 19.03.10, 13:40

    Jak słyszę to ten temat powraca już chyba od 20 lat. Tak jak było tak jest do tej pory. Czy można to społeczeństwo tj. posiadaczy psów wychować? Co w tej mierze zrobiły szkoły, przedszkola, »

  • Wszystko trzeba przemyśleć od początku do końca naszenka 19.03.10, 22:05

    Ja posiadam psa i przyznaję się, że po nim nie sprzątam(jednak nigdy nie pozwoliłam mu załatwić się na chodniku czy przy placu zabaw). Mandatu nie przyjęłabym i poprosiłabym o skierowanie »

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS

Jesteśmy na Facebooku