PKP wypowiada umowę. Dworzec bez kas

Krzysztof Aładowicz
2010-03-18 , aktualizacja: 17.03.2010 22:39
A A A Drukuj
PKP wypowiedziały Przewozom Regionalnym umowę na wynajem kas na dworcu Bydgoszcz Główna. PR się nie dają i grożą sądem kolejowej spółce
Kasom Przewozów Regionalnych grozi zamknięcie (na zdjęciu Łukasz Włodarski kupuje bilet do Inowrocławia)
Fot. Tymon Markowski / Agencja G
Kasom Przewozów Regionalnych grozi zamknięcie (na zdjęciu Łukasz Włodarski kupuje bilet do Inowrocławia)
Problem dotyczy największych stacji kolejowych w Polsce, a w naszym regionie oprócz bydgoskiego dworca, także Torunia Głównego, Włocławka i Inowrocławia. PKP uznały, że Przewozy Regionalne, muszą do końca marca opuścić pomieszczenia, w których znajdują się kasy i punkty informacyjne. Według PKP należący do samorządów przewoźnik jest winny holdingowi 53 mln zł. - Na stacji Bydgoszcz Główna mamy dwie kasy oraz trzecią, połączoną z informacją - mówi Marek Ostrowski, dyrektor Zakładu Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy. - Na razie działamy normalnie. Co będzie dalej? Na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć.

Już wiadomo jednak, że PR szybko ze stacji wynieść się nie zamierzają. - Czekamy na rozstrzygnięcie sądowe. Jeśli otrzymamy nakaz opuszczenia pomieszczeń, to się z nich wyniesiemy, ale na razie żadnego nakazu eksmisyjnego nie mamy - informuje Piotr Olszewski, rzecznik PR. - Liczymy na dalsze rozmowy. Mamy nadzieję, że negocjacje przyniosą pozytywny skutek, zwłaszcza że wciąż nie ma salda rozliczeń pomiędzy PKP a PR. A PKP też są nam winne pieniądze.

Z wyliczeń Przewozów Regionalnych wynika bowiem, że PKP jest winna przewoźnikowi 35 mln zł.

PKP uspokaja, że pasażerowie PR będą mogli kupować bilety w kasach PKP Intercity (tych w Bydgoszczy jest sześć). Mają także do dyspozycji kasę Arrivy PCC. Mimo to przewoźnik obsługujący regionalne trasy już się szykuje na realizację czarnego scenariusza i zamknięcie kas. - Niemal wszyscy nasi konduktorzy już zostali wyposażeni w specjalne terminale, w których można kupować bilety jednorazowe i okresowe - wyjaśnia Ostrowski. - Kupując bilet w pociągu na stacji, gdzie są kasy, trzeba się liczyć z dodatkową opłatą manipulacyjną. Ale zastanawiamy się nad nowymi rozwiązaniami w przypadku, gdy nas już na dworcach nie będzie.

PR nie wykluczają, że po zamknięciu kas zlikwidują albo znacznie zmniejszą opłatę. Kolejarze obawiają się wystawiania biletów za darmo, bo wówczas konduktorzy mogliby nie nadążyć z ich sprzedażą.

Podpis: Kasom Przewozów Regionalnych grozi zamknięcie (na zdjęciu Łukasz Włodarski kupuje bilet do Inowrocławia)

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS

Jesteśmy na Facebooku