Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa

Anna Tarnowska
2010-03-16 , aktualizacja: 16.03.2010 15:56
A A A Drukuj
Elektroniczna lista obecności, oceny wpisywane do komputera, zadania domowe przez internet. I LO jest pierwszą szkołą w Bydgoszczy, w której widok nauczyciela z dziennikiem pod pachą to już przeszłość

Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta
- Wpisujesz swój login, hasło i przed wyjściem do szkoły możesz sprawdzić ocenę z wczorajszego sprawdzianu klasowego - mówi Monika Szałkowska z humanistycznej klasy IIb. - No i wiesz, co cię czeka na lekcji.

Elektroniczne dzienniki wprowadziły na razie cztery szkoły w naszym mieście, ale tylko I Liceum Ogólnokształcące poszło na całość i zupełnie zrezygnowało z wypełniania tych papierowych. Ministerstwo dało taką możliwość dopiero od września ubiegłego roku - wcześniej można było korzystać z e-dzienników, ale trzeba było dodatkowo prowadzić tradycyjną dokumentację.

- Dzienniki elektroniczne wprowadziliśmy w zeszłym roku szkolnym, by nauczyciele mogli oswoić się z nowym systemem - mówi Katarzyna Narojczyk, zastępca dyrektora I LO. - Od tego semestru korzystamy już tylko z wersji elektronicznej i jak na razie nie tęsknimy do tradycyjnych poprzedników.

Dostęp do e-dziennika mają nauczyciele, uczniowie i rodzice. Każda z tych grup ma inną ścieżkę dostępu: nauczyciel "widzi" wszystkich uczniów danej klasy, rodzic ma możliwość podglądania wyników swojego dziecka i odczytywania ewentualnych uwag nadesłanych przez nauczyciela, uczeń może sprawdzić swoje oceny ze wszystkich przedmiotów.

Z nowoczesnego rozwiązania zadowoleni są przede wszystkim nauczyciele. - To wielka oszczędność czasu - przekonuje Mariola Mańkowska, która uczy geografii. - Nie traci się go niepotrzebnie na odczytywanie ocen z klasówek. Można także przygotowywać dodatkowe materiały na lekcje i dzień wcześniej wysyłać je uczniom drogą elektroniczną.

Dyrektorzy na bieżąco mogą kontrolować pracę nauczycieli i sprawdzać, czy w odpowiednim tempie realizują program. - Teraz nie muszę sprawdzać każdego dziennika z osobna - wyjaśnia Lukrecja Trzemżalska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 46, która dopiero wypróbowuje elektroniczną nowinkę. - Wystarczy, że kliknę i widzę, jakie tematy są już wpisane i czy nauczyciel wywiązuje się ze swoich obowiązków. Ale to też świetne źródło informacji o dziecku.

Cieszą się także sami uczniowie, choć mogliby przecież narzekać na zwiększoną kontrolę ze strony rodziców czy nauczycieli. - To, że jesteśmy kontrolowani na bieżąco, tylko pomaga nam w systematycznym odrabianiu lekcji - przekonuje Aleksandra Garczyńska z II b. - Czasem może to jest trochę uciążliwe, ale przecież i tak mówimy o swoich ocenach w domu, więc to żadna tajemnica.

Licealiści, od dawna obeznani z komunikatorami w sieci, nie chcieliby powrócić do starego systemu papierowych dzienników. - Teraz nawet jak jestem chora, mogę sprawdzić, jak poszła mi klasówka - dodaje Monika Szałkowska. - Poza tym mogę zobaczyć, czy mam jakieś nieusprawiedliwione nieobecności i kontrolować średnią ocen ze wszystkich przedmiotów.

Zdaniem uczniów dzienniki on-line poprawiają ich kontakty z nauczycielami. - Łatwiej zapytać o coś przez internet - tłumaczą. - Jeśli się czegoś nie rozumie, można po prostu wysłać wiadomość.

Poprawa kontaktów może być jednak tylko pozorna, jeśli zawiodą rodzice. - Tak będzie, jeżeli ograniczą się tylko do przeglądania ocen w internecie - mówi Jolanta Metkowska z kuratorium oświaty w Bydgoszczy. - Nie będą wiedzieć, kto uczy ich dziecko, a ono zamiast dzielić się wrażeniami ze szkoły, będzie miało poczucie jakiejś "potajemnej" kontroli z ich strony. Chociaż sam pomysł nie jest zły - trzeba tylko uważać, żeby wirtualny świat nie zastąpił bezpośredniego kontaktu.

"Jedynka" elektroniczne dzienniki sfinansowała z własnych pieniędzy. Pomogli także sponsorzy. - Dzięki temu już po świętach wprowadzamy kolejną nowinkę, czyli elektroniczne czytniki przy wejściu do każdej z klas. Sprawdzanie obecności w ogóle nie będzie już potrzebne - zdradza Narojczyk.

Urząd Miasta zamierza wprowadzić e-dzienniki we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych już od przyszłego roku szkolnego. Wyda na to ok. 300 tys. zł.

Foto

Danuta Kopińska-Kołowacik rozpoczyna teraz każdą lekcję historii od włączenia komputera

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 43 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

SERWISY SPECJALNE

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Dbam i segreguję

Ekologia i segregacja z REMONDIS

Jesteśmy na Facebooku