Pożar zakładu w Nakle. Piekielnie trudna akcja
2010-03-15
, aktualizacja: 15.03.2010 17:38
100 tys. zł poszło z dymem w pożarze, który wybuchł w poniedziałek w nakielskim zakładzie przetwórstwa tworzyw sztucznych
- Wezwanie otrzymaliśmy kwadrans przed dziesiątą - mówi brygadier Roman Kłos, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Nakle. - Do akcji natychmiast wyruszyło dziesięć zastępów gaśniczych oraz dwa wozy specjalne.
Płomienie pojawiły się w hali produkcyjnej, kiedy właściciel firmy palnikiem zasilanym propan-butanem próbował naprawić wtryskarkę. - Najpierw zapalił się wąż, później ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił, bo w hali magazynowano materiały łatwopalne, tony tworzyw sztucznych - opowiada Kłos.
Strażacy walczyli z żywiołem ponad trzy godziny. - Akcja była piekielnie trudna, w środku panowała bardzo wysoka temperatura, na dodatek wszędzie było czarno od dymu - mówią. - Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
Płomienie pojawiły się w hali produkcyjnej, kiedy właściciel firmy palnikiem zasilanym propan-butanem próbował naprawić wtryskarkę. - Najpierw zapalił się wąż, później ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił, bo w hali magazynowano materiały łatwopalne, tony tworzyw sztucznych - opowiada Kłos.
Strażacy walczyli z żywiołem ponad trzy godziny. - Akcja była piekielnie trudna, w środku panowała bardzo wysoka temperatura, na dodatek wszędzie było czarno od dymu - mówią. - Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień







