Przed sezonem przeglądają szprychy, zębatki i łańcuch
2010-03-15
, aktualizacja: 15.03.2010 08:29
Czyszczenie roweru po zimie to za mało. Potrzebny jest mu gruntowny przegląd. Jeśli chcemy, by zrobili to fachowcy, najlepiej zgłosić się do nich pod koniec zimy, bo gdy robi się cieplej, kolejki są kilometrowe
Każdy porządny serwis rowerowy ma w ofercie dwa rodzaje przeglądów. Pierwszy - ogólny i drugi - totalny. Przy ogólnym rower przechodzi podstawowe zabiegi kosmetyczno-konserwujące: czyszczenie, smarowanie łańcucha, regulację przerzutek i hamulców oraz sprawdzanie ogólnego stanu technicznego pojazdu. Przegląd totalny to już prawdziwy lifting - rower jest rozbierany na części, a każda z nich prześwietlana przez czujne oko fachowca.
- Przegląd roweru po zimie to nie fanaberia, ale konieczność - mówi Krzysztof Klecha, serwisant rowerowy. - Najpierw rozbieram rower na części, rozkręcam piasty, na których trzymają się szprychy i koła oraz stery - opowiada. - Potem trzeba sprawdzić mechanizm korbowy i stan osi. Ważne jest także centrowanie kół, czyli naciąganie szprych, które wykrzywiają koło i robią z niego tzw. ósemkę.
Jeśli właściciel nie zadbał o to, żeby przesmarować rower, zanim postawił go na długie miesiące do piwnicy, napęd najprawdopodobniej nadaje się do konserwacji, bo po prostu zardzewiał. - Najlepiej użyć do tego smarów z dodatkiem teflonu - radzi Klecha.
Oprócz tego rower trzeba po prostu wyregulować. - To ważne dla bezpiecznej jazdy - tłumaczy serwisant. - Mniejsze prawdopodobieństwo, że łańcuch nam się urwie na środku ulicy. To nie tylko stres, ale stworzenie zagrożenia na drodze i dla siebie, i dla innych kierowców.
Te rowery, które wyposażone są w nowoczesne hamulce hydrauliczne, po zimie powinny zostać odpowietrzone. Trzeba także wymienić olej w przewodach i rzucić okiem na klocki hamulcowe.
Przegląd roweru najlepiej robić w autoryzowanych serwisach, przede wszystkim ze względu na odpowiednie klucze, których trzeba użyć. - Odpowiednie narzędzia to podstawa nowoczesnego serwisu - przekonuje Klecha. - To nie tylko wszystkim znane klucze francuskie, ale także te dynamometryczne, bardzo precyzyjne.
Serwisant z prawdziwego zdarzenia zawsze wsiada na rower po takim przeglądzie. - Trzeba sprawdzić, czy pod ciężarem ludzkiego ciała działa tak samo dobrze jak na sucho. Ja zawsze robię kilka rundek. Jeśli coś skrzypi, stukocze, czuję, że hamulce nie działają tak jak trzeba, rower ląduje w sali serwisowej po raz drugi.
Ważne są także opony - zużywają się szybciej niż te samochodowe i motocyklowe, ale przy "rekreacyjnym" używaniu roweru, nie trzeba ich wymieniać częściej niż raz na trzy lata.
Co psuje się najczęściej? - Łańcuch, bo rdzewieje, zębatki, bo się zdzierają. Także linki przerzutek i hamulców zużywają się bardzo szybko - wylicza Klecha. - O to trzeba dbać regularnie.
Koszt podstawowego przeglądu roweru to 40-50 zł. Za przegląd totalny trzeba zapłacić ok. 100 zł.
- Przegląd roweru po zimie to nie fanaberia, ale konieczność - mówi Krzysztof Klecha, serwisant rowerowy. - Najpierw rozbieram rower na części, rozkręcam piasty, na których trzymają się szprychy i koła oraz stery - opowiada. - Potem trzeba sprawdzić mechanizm korbowy i stan osi. Ważne jest także centrowanie kół, czyli naciąganie szprych, które wykrzywiają koło i robią z niego tzw. ósemkę.
Jeśli właściciel nie zadbał o to, żeby przesmarować rower, zanim postawił go na długie miesiące do piwnicy, napęd najprawdopodobniej nadaje się do konserwacji, bo po prostu zardzewiał. - Najlepiej użyć do tego smarów z dodatkiem teflonu - radzi Klecha.
Oprócz tego rower trzeba po prostu wyregulować. - To ważne dla bezpiecznej jazdy - tłumaczy serwisant. - Mniejsze prawdopodobieństwo, że łańcuch nam się urwie na środku ulicy. To nie tylko stres, ale stworzenie zagrożenia na drodze i dla siebie, i dla innych kierowców.
Te rowery, które wyposażone są w nowoczesne hamulce hydrauliczne, po zimie powinny zostać odpowietrzone. Trzeba także wymienić olej w przewodach i rzucić okiem na klocki hamulcowe.
Przegląd roweru najlepiej robić w autoryzowanych serwisach, przede wszystkim ze względu na odpowiednie klucze, których trzeba użyć. - Odpowiednie narzędzia to podstawa nowoczesnego serwisu - przekonuje Klecha. - To nie tylko wszystkim znane klucze francuskie, ale także te dynamometryczne, bardzo precyzyjne.
Serwisant z prawdziwego zdarzenia zawsze wsiada na rower po takim przeglądzie. - Trzeba sprawdzić, czy pod ciężarem ludzkiego ciała działa tak samo dobrze jak na sucho. Ja zawsze robię kilka rundek. Jeśli coś skrzypi, stukocze, czuję, że hamulce nie działają tak jak trzeba, rower ląduje w sali serwisowej po raz drugi.
Ważne są także opony - zużywają się szybciej niż te samochodowe i motocyklowe, ale przy "rekreacyjnym" używaniu roweru, nie trzeba ich wymieniać częściej niż raz na trzy lata.
Co psuje się najczęściej? - Łańcuch, bo rdzewieje, zębatki, bo się zdzierają. Także linki przerzutek i hamulców zużywają się bardzo szybko - wylicza Klecha. - O to trzeba dbać regularnie.
Koszt podstawowego przeglądu roweru to 40-50 zł. Za przegląd totalny trzeba zapłacić ok. 100 zł.
Najnowsze wiadomości
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Przed sezonem przeglądają szprychy, zębatki i ł...
epicki
15.03.10, 22:10
tak oczywiscie plyn hamulcowy nalezy wymieniac co sezon i jeszczeautomatycznie zapowietrzaja sie a klocki zuzywaja sie zima...»
-
wg ekologów sezon trwa cały rok :) -20 i alleluja
syn_wojtyly
16.03.10, 07:17
i do przodu na sciezke rowerową...bo klimat sie ociepla :)»
-
Przed sezonem przeglądają szprychy, zębatki i ł...
ddobrenko
16.03.10, 08:25
A jaki serwis w Bydgoszczy byście polecili.?»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć


