Był kleszczobus, byli też chętni bydgoszczanie
2010-03-15
, aktualizacja: 15.03.2010 09:53
Zielony kleszczobus, który zatrzymał się w niedzielę na Starym Rynku, odwiedziło 113 bydgoszczan. Tyle samo zaszczepiło się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu - chorobie, która oprócz powikłań neurologicznych, może nawet skończyć się śmiercią
Bydgoszcz jest drugim po Gdańsku przystankiem kleszczobusa. Wczoraj na Starym Rynku od rana do późnego popołudnia można było za darmo wziąć pierwszą dawkę szczepionki przeciwko groźnej chorobie przenoszonej przez kleszcze. - Przychodzą starsi ludzie, którzy lato spędzają na swoich działkach, ale też młodzi, aktywnie spędzający czas na świeżym powietrzu - mówi Magdalena Caban, organizatorka akcji.
Szczepionka jest jedynym skutecznym zabezpieczeniem przed tą chorobą. - Smarowanie się preparatami odstraszającymi owady i noszenie ochronnej odzieży niestety nie działa na kleszcze - mówi dr Ewa Smukalska z Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego. - A samego zakażenia także nie da się leczyć, można jedynie łagodzić objawy. Dlatego szczepienia są takie ważne.
Nie każde ukąszenie przez kleszcza musi skończyć się chorobą, ale aż 12 proc. tych pajęczaków jest nosicielami wirusa zapalenia mózgu. Choroba atakuje nasz system nerwowy i może zakończyć się porażeniem nerwów, niedowładem kończyn i zaburzeniami koncentracji. W 20 proc. przypadków kończy się śmiercią. - A kleszcze żyją nie tylko w lasach, jak sądzi większość - tłumaczy dr Smukalska. - Mogą nas dopaść w samym centrum miasta, nawet w okolicach małego skweru zieleni.
Żeby zabezpieczyć się przed wirusem, trzeba wziąć trzy dawki szczepionki. Po kolejną trzeba zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu najwcześniej cztery tygodnie od pierwszego zastrzyku.
Szczepionka jest jedynym skutecznym zabezpieczeniem przed tą chorobą. - Smarowanie się preparatami odstraszającymi owady i noszenie ochronnej odzieży niestety nie działa na kleszcze - mówi dr Ewa Smukalska z Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego. - A samego zakażenia także nie da się leczyć, można jedynie łagodzić objawy. Dlatego szczepienia są takie ważne.
Nie każde ukąszenie przez kleszcza musi skończyć się chorobą, ale aż 12 proc. tych pajęczaków jest nosicielami wirusa zapalenia mózgu. Choroba atakuje nasz system nerwowy i może zakończyć się porażeniem nerwów, niedowładem kończyn i zaburzeniami koncentracji. W 20 proc. przypadków kończy się śmiercią. - A kleszcze żyją nie tylko w lasach, jak sądzi większość - tłumaczy dr Smukalska. - Mogą nas dopaść w samym centrum miasta, nawet w okolicach małego skweru zieleni.
Żeby zabezpieczyć się przed wirusem, trzeba wziąć trzy dawki szczepionki. Po kolejną trzeba zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu najwcześniej cztery tygodnie od pierwszego zastrzyku.
Najnowsze wiadomości
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Był kleszczobus, byli też chętni bydgoszczanie
arekmx
15.03.10, 09:29
Dwie kolejne dawki po bodaj 85PLN sztuka.»
-
Był kleszczobus, byli też chętni bydgoszczanie
barbarossa4k
15.03.10, 10:56
Ta w przypadku sześcioosobowej rodziny to niezły wydatek!!!!»
Najczęściej czytane24 htydzień





