Czekają na rozkłady. Inaczej nie uruchomią usługi
2010-03-14
, aktualizacja: 13.03.2010 13:38
Start wyszukiwarki połączeń komunikacyjnych w aglomeracji bydgosko-toruńskiej będzie opóźniony. Twórcy serwisu jakdojadę.pl tłumaczą, że nasi drogowcy zwlekają z przekazaniem rozkładów jazdy
W lutym Urząd Marszałkowski ogłaszał, że już wkrótce planowanie podróży z Bydgoszczy do Torunia oraz wewnątrz nich nie będzie problemem. Wszystko dzięki temu, że szczegółowe rozkłady jazdy komunikacji miejskiej oraz pociągów Przewozów Regionalnych kursującym pomiędzy oboma miastami znajdą się w serwisie jakdojade.pl. Wyszukwarka połączeń miała ruszyć w marcu, ale na razie jest niedostępna.
- Zawiniła biurokracja w Bydgoszczy - mówi krótko Beata Krzemińska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.
Bartosz Burek, menedżer projektu jakdojade.pl wyjaśnia, że dotąd bydgoski Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie przekazał plików z rozkładami jazdy, które są niezbędne, by system mógł ruszyć. - Jesteśmy gotowi z Toruniem, bo bazę danych z tego miasta posiadamy już od pewnego czasu. Ale wciąż czekamy na Bydgoszcz. Nie wiem, dlaczego tak opornie to idzie - wyjaśnia.
Burek dodaje, że na rozmowy z bydgoszczanami twórcy serwisu są umówieni w poniedziałek. Ma nadzieję, że szybko uda się wyjaśnić sprawę i opóźnienie startu wyszukiwarki nie będzie duże.
Tymczasem Anna Strzelczyk-Frydrych, p.o. rzecznika prasowe ZDMiKP przekonuje, że wina nie leży po stronie bydgoskich drogowców. - Administrator tego serwisu zwrócił się do nas o te dane dopiero w ubiegłym tygodniu. Próbowałam wyjaśnić dlaczego i dowiedziałam się, że twórcy myśleli, że przekaże je Urząd Marszałkowski. A że nie przekazał, to skontaktowali się z nami - wyjaśnia.
Zapewnia, że drogowcy nie mają nic przeciwko współpracy z jakdojade.pl, ale musi ona zostać sformalizowana. - Musimy być pewni, że wszystkie dane będą aktualizowane np., gdy zmieni się rozkład jazdy. Dlatego dopiero jak podpiszemy porozumienie, przekażemy pliki - wyjaśnia.
Burek zapewnia, że serwis dla naszej aglomeracji wystartuje około dwa tygodnie po otrzymaniu wszystkich materiałów z Bydgoszczy.
- Zawiniła biurokracja w Bydgoszczy - mówi krótko Beata Krzemińska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.
Bartosz Burek, menedżer projektu jakdojade.pl wyjaśnia, że dotąd bydgoski Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie przekazał plików z rozkładami jazdy, które są niezbędne, by system mógł ruszyć. - Jesteśmy gotowi z Toruniem, bo bazę danych z tego miasta posiadamy już od pewnego czasu. Ale wciąż czekamy na Bydgoszcz. Nie wiem, dlaczego tak opornie to idzie - wyjaśnia.
Burek dodaje, że na rozmowy z bydgoszczanami twórcy serwisu są umówieni w poniedziałek. Ma nadzieję, że szybko uda się wyjaśnić sprawę i opóźnienie startu wyszukiwarki nie będzie duże.
Tymczasem Anna Strzelczyk-Frydrych, p.o. rzecznika prasowe ZDMiKP przekonuje, że wina nie leży po stronie bydgoskich drogowców. - Administrator tego serwisu zwrócił się do nas o te dane dopiero w ubiegłym tygodniu. Próbowałam wyjaśnić dlaczego i dowiedziałam się, że twórcy myśleli, że przekaże je Urząd Marszałkowski. A że nie przekazał, to skontaktowali się z nami - wyjaśnia.
Zapewnia, że drogowcy nie mają nic przeciwko współpracy z jakdojade.pl, ale musi ona zostać sformalizowana. - Musimy być pewni, że wszystkie dane będą aktualizowane np., gdy zmieni się rozkład jazdy. Dlatego dopiero jak podpiszemy porozumienie, przekażemy pliki - wyjaśnia.
Burek zapewnia, że serwis dla naszej aglomeracji wystartuje około dwa tygodnie po otrzymaniu wszystkich materiałów z Bydgoszczy.
Najnowsze wiadomości
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: Czekają na rozkłady. Inaczej nie uruchomią us
pyszczerealnie
15.03.10, 14:32
jak to? To ten pan jak mu tam, baran czy coś, nie wie, że rozkłady jazdy wBydgoszczy zmieniają się dość często i tylko w Toruniu mającym dwa przegubowce ikilka Jelczy rozkład może być stały »




