Koniec umowy to koniec lotów do Warszawy?
2010-03-12
, aktualizacja: 12.03.2010 08:19
Linia Jetair zawiesi od kwietnia połączenia lotnicze do Warszawy jeśli do poniedziałku nie będzie deklaracji właścicieli Portu, że dopłacą do rejsów
Umowa z Jetair wygasa z końcem marca. Już kilka tygodni temu informowaliśmy, że prezes linii czeka do połowy marca na deklarację co dalej. - Poprosiliśmy go, aby do 15 marca nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów - mówi Sylwia Gładkowska, dyrektor biura zarządu Portu Lotniczego. - Ale jeśli do poniedziałku nie będzie żadnych konkretów, istnieje zagrożenie, że od kwietnia nie będziemy mieli połączeń z Warszawą.Od kilku miesięcy marszałek Piotr Całbecki obiecywał, że z Bydgoszczy do stolicy latać będzie PLL LOT. Jednak na razie konkretnych ustaleń nie ma. - We wtorek otrzymamy konkretną ofertę od LOT-u, więc spodziewam się, że w przyszłym tygodniu zakończymy negocjacje - mówi Całbecki. - Chcemy też namówić LOT, aby latał z Bydgoszczy do jednego z trzech miast: Rzymu, Paryża albo Barcelony - dodaje.
A co z Jetair? Zdaniem marszałka nie ma przeciwwskazań, aby linia dalej latała do Warszawy. Jednak nie ma zgody, kto miałby za to płacić Jetairowi ok. 1,2 mln zł rocznie. - Możemy do tego dopłacić - deklaruje marszałek. - Ale jeśli nie byłoby przeszkód ze strony głównego właściciela lotniska Airports International, to może lepiej, by płacił Port? - zastanawia się.
AI jednak z pewnością nie zgodzi się na takie rozwiązanie, bo to oznaczałoby spadek wartości spółki w przededniu jej sprzedaży (austriacka firma cały czas prowadzi negocjacje z marszałkiem, który chce odkupić jej udziały w lotnisku).
A co z Jetair? Zdaniem marszałka nie ma przeciwwskazań, aby linia dalej latała do Warszawy. Jednak nie ma zgody, kto miałby za to płacić Jetairowi ok. 1,2 mln zł rocznie. - Możemy do tego dopłacić - deklaruje marszałek. - Ale jeśli nie byłoby przeszkód ze strony głównego właściciela lotniska Airports International, to może lepiej, by płacił Port? - zastanawia się.
AI jednak z pewnością nie zgodzi się na takie rozwiązanie, bo to oznaczałoby spadek wartości spółki w przededniu jej sprzedaży (austriacka firma cały czas prowadzi negocjacje z marszałkiem, który chce odkupić jej udziały w lotnisku).
Najnowsze wiadomości
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Koniec umowy to koniec lotów do Warszawy?
kid_cassidy
12.03.10, 10:22
w sumie sprytne- max obnizyć wartość spółki przed wykupem i ewentualnie potem zainwestować w połaczenia, by centrum wszechswiata mogło poczuc w koncu swa lotnicza rangę.Sprzeciw AI niewiele »






