Komentarz

Krzysztof Aładowicz
2010-03-08 , aktualizacja: 08.03.2010 10:40
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
Jeśli władze Bydgoszczy chcą ograniczyć liczbę aut w Śródmieściu, muszą pamiętać, że dużą ich część stanowią samochody mieszkańców podmiejskich gmin. Gros tych ludzi można namówić, by do miasta przyjeżdżali autobusem. Wystarczy dobra oferta, atrakcyjny system taryfowy, takie same bilety jak na komunikację miejską.

Gminy, by zaspokoić oczekiwania mieszkańców, też nie powinny działać chaotycznie, bez porozumienia z sąsiadami. Przetarg w Białych Błotach to nic innego jak próba przypodobania się w roku wyborczym. Mało przemyślany, bo bez umowy z miastem. A na dodatek dotychczasowi pasażerowie linii nr 92 stracą, a nie zyskają, choćby dlatego, że skończy im się przywilej korzystania z biletów sieciowych ważnych także w Bydgoszczy.

Inne aglomeracje już dawno zrozumiały, że dobra komunikacja podmiejska jest korzystna i dla dużych miast, i dla ich mniejszych partnerów. Przykładem niech będzie Warszawa, która ma 45 linii podmiejskich czy Kraków z 60 takimi liniami. Bydgoszcz i okoliczne miejscowości powinny stworzyć Międzygminny Związek Komunikacyjny, uruchomić profesjonalną sieć połączeń, podzielić się kosztami jej funkcjonowania. Rozmawiałem z wicewójtem Białych Błot. Przyznał, że to dobra koncepcja. - Ale to Bydgoszcz powinna wyjść z tą inicjatywą - dodał zaraz. To błąd w myśleniu. Wójtowie są od tego, by dbać o mieszkańców swoich gmin. A dobra komunikacja podmiejska leży głównie w ich interesie.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

SERWISY SPECJALNE

Witajcie na Świecie w Bydgoszczy!

Partner serwisu Bella Happy Natural Care

Atrakcje Pomorza

Zobacz najciekawsze atrakcje Pomorza!

Jesteśmy na Facebooku