PKS likwiduje połączenia z sąsiednimi gminami.
2010-03-08
, aktualizacja: 08.03.2010 10:37
Jak rozwiązać problem dojazdu do Bydgoszczy mieszkańców sąsiednich miejscowości? Wzorem innych aglomeracji stwórzmy Międzygminny Związek Komunikacyjny - proponuje "Gazeta"
ZOBACZ TAKŻE
- Komentarz (08-03-10, 10:40)
Syn Violetty z Osielska codziennie dojeżdża do szkoły w Fordonie. Korzysta z usług prywatnego busika. Nie jest to idealne rozwiązanie.
- Bus raz przyjeżdża, a raz nie. Czasem muszę syna sama odbierać, bo kierowca, trudno powiedzieć dlaczego, nie zatrzymał się na przystanku. Szczerze mówiąc, z tą linią są ciągłe problemy - opowiada kobieta. - Przydałaby się jakaś profesjonalna komunikacja z miastem, bo to, co teraz proponuje się mieszkańcom Osielska, pozostawia wiele do życzenia.
Jeszcze więcej kłopotów mają osoby z Niemcza, Żołędowa, Maksymilianowa czy Jagodowa. W ubiegłym tygodniu PKS zlikwidował linię autobusową obsługującą te miejscowości. Kilka kursów wypadło też na trasie z Bydgoszczy do Sicienka. Powód? Są nierentowne z powodu zbyt małej liczby pasażerów.
Dlatego władze gmin coraz bardziej muszą myśleć o tym, jak zapewnić swoim mieszkańcom dojazd do miasta. Przewoźnicy, którzy utrzymują się tylko ze sprzedaży biletów, przyznają, że bez dotacji ze strony gmin coraz trudniej będzie utrzymać niektóre linie.
Bydgoszcz tylko z Białymi Błotami ma porozumienie w sprawie organizacji komunikacji publicznej. A wszystko wskazuje na to, że i one wkrótce wymówią umowę, bo ogłosiły przetarg na stworzenie i obsługę pięciu linii autobusowych.
- Mieszkańcy wielu wsi upominali się, że chcą komunikacji. Mamy tylko linię nr 92, która dociera do Białych Błot, Lipnik i Murowańca, a to za mało. Dlatego postanowiliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom i teraz autobusy dotrą w niemal każdy zakątek gminy - wyjaśnia Krzysztof Jankowski, wicewójt Białych Błot.
- Dlaczego nie próbowaliście się dogadać z miastem, by rozszerzyło swoją ofertę? - pytam.
- Kiedyś był plan stworzenia kolejnej linii do Łochowic. Ale oczekiwania finansowe Bydgoszczy za taką usługę były całkowicie nie do zaakceptowania - odpowiada Jankowski.
Do swojej komunikacj przymierza się też Osielsko. Wójt Wojciech Sypniewski wysłał do kilku przewoźników pytania, ile stworzenie takiej linii by kosztowało. Autobusy miałyby połączyć Bożenkowo przez Osielsko z Jarużynem, a być może docelowo także z Osiedlem Tatrzańskim w Fordonie.
- Czekamy teraz na propozycje. Nie chcę za głośno o tej sprawie mówić, dopóki nie dowiemy się, ile musielibyśmy na ten cel wydać - wyjaśnia Sypniewski.
Kłopot w tym, że przewoźnicy niezbyt chętnie chcą w takich przetargach startować. W środę dowiemy się, ile firm zgłosi akces do wożenia pasażerów z terrenu Białych Błot do Bydgoszczy. Z naszym informacji wynika, że dużego zainteresowania nie będzie. Zapytaliśmy przedstawicieli trzech dużych, obecnych na bydgoskim rynku firm transportowych i każdy z nich odpowiedział podobnie: "start w tym przetargu jest zbyt ryzykowny". Zgadzają się tylko na rozmowy nieoficjalne, żeby "nie zdradzać się wobec konkurentów".
- Białe Błota nie mają w Bydgoszczy załatwionych przystanków, a miasto nie jest chętne wpuszczaniu tych linii do centrum. Nie będziemy ryzykować konfliktu z ratuszem, bo to zbyt ważny dla nas partner. Myślę, że jakbyśmy zaczęli się sądzić z miastem, to pewnie ostatecznie dostalibyśmy do nich dostęp. Ale to nie jest gra warta świeczki - mówi jeden z nich.
A inny dodaje: - Poprosiłem Zarząd Dróg o wstępną deklarację, czy będziemy mogli korzystać z przystanków. Ale odpowiedź była jednoznacznie negatywna.
Miasto nie zamierza wpuszczać kolejnych linii do centrum, tłumacząc, że nie ma już na to miejsca. A Białe Błota chcą, by ich autobusy zaczynały trasę na rondzie Jagiellonów.
- Bus raz przyjeżdża, a raz nie. Czasem muszę syna sama odbierać, bo kierowca, trudno powiedzieć dlaczego, nie zatrzymał się na przystanku. Szczerze mówiąc, z tą linią są ciągłe problemy - opowiada kobieta. - Przydałaby się jakaś profesjonalna komunikacja z miastem, bo to, co teraz proponuje się mieszkańcom Osielska, pozostawia wiele do życzenia.
Jeszcze więcej kłopotów mają osoby z Niemcza, Żołędowa, Maksymilianowa czy Jagodowa. W ubiegłym tygodniu PKS zlikwidował linię autobusową obsługującą te miejscowości. Kilka kursów wypadło też na trasie z Bydgoszczy do Sicienka. Powód? Są nierentowne z powodu zbyt małej liczby pasażerów.
Dlatego władze gmin coraz bardziej muszą myśleć o tym, jak zapewnić swoim mieszkańcom dojazd do miasta. Przewoźnicy, którzy utrzymują się tylko ze sprzedaży biletów, przyznają, że bez dotacji ze strony gmin coraz trudniej będzie utrzymać niektóre linie.
Bydgoszcz tylko z Białymi Błotami ma porozumienie w sprawie organizacji komunikacji publicznej. A wszystko wskazuje na to, że i one wkrótce wymówią umowę, bo ogłosiły przetarg na stworzenie i obsługę pięciu linii autobusowych.
- Mieszkańcy wielu wsi upominali się, że chcą komunikacji. Mamy tylko linię nr 92, która dociera do Białych Błot, Lipnik i Murowańca, a to za mało. Dlatego postanowiliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom i teraz autobusy dotrą w niemal każdy zakątek gminy - wyjaśnia Krzysztof Jankowski, wicewójt Białych Błot.
- Dlaczego nie próbowaliście się dogadać z miastem, by rozszerzyło swoją ofertę? - pytam.
- Kiedyś był plan stworzenia kolejnej linii do Łochowic. Ale oczekiwania finansowe Bydgoszczy za taką usługę były całkowicie nie do zaakceptowania - odpowiada Jankowski.
Do swojej komunikacj przymierza się też Osielsko. Wójt Wojciech Sypniewski wysłał do kilku przewoźników pytania, ile stworzenie takiej linii by kosztowało. Autobusy miałyby połączyć Bożenkowo przez Osielsko z Jarużynem, a być może docelowo także z Osiedlem Tatrzańskim w Fordonie.
- Czekamy teraz na propozycje. Nie chcę za głośno o tej sprawie mówić, dopóki nie dowiemy się, ile musielibyśmy na ten cel wydać - wyjaśnia Sypniewski.
Kłopot w tym, że przewoźnicy niezbyt chętnie chcą w takich przetargach startować. W środę dowiemy się, ile firm zgłosi akces do wożenia pasażerów z terrenu Białych Błot do Bydgoszczy. Z naszym informacji wynika, że dużego zainteresowania nie będzie. Zapytaliśmy przedstawicieli trzech dużych, obecnych na bydgoskim rynku firm transportowych i każdy z nich odpowiedział podobnie: "start w tym przetargu jest zbyt ryzykowny". Zgadzają się tylko na rozmowy nieoficjalne, żeby "nie zdradzać się wobec konkurentów".
- Białe Błota nie mają w Bydgoszczy załatwionych przystanków, a miasto nie jest chętne wpuszczaniu tych linii do centrum. Nie będziemy ryzykować konfliktu z ratuszem, bo to zbyt ważny dla nas partner. Myślę, że jakbyśmy zaczęli się sądzić z miastem, to pewnie ostatecznie dostalibyśmy do nich dostęp. Ale to nie jest gra warta świeczki - mówi jeden z nich.
A inny dodaje: - Poprosiłem Zarząd Dróg o wstępną deklarację, czy będziemy mogli korzystać z przystanków. Ale odpowiedź była jednoznacznie negatywna.
Miasto nie zamierza wpuszczać kolejnych linii do centrum, tłumacząc, że nie ma już na to miejsca. A Białe Błota chcą, by ich autobusy zaczynały trasę na rondzie Jagiellonów.
Najnowsze wiadomości
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
PKS likwiduje połączenia z sąsiednimi gminami. ...
wiwix
09.03.10, 07:26
problemy z Maksymilianowa? przecież tam kursuje ponad 20pociągów osobowych nadobę. dwa, gminy takie jak Osielsko, Niemcz, Białe Błota nie są biedne, więcza komunikację niech zapłacą same. »
-
PKS likwiduje połączenia z sąsiednimi gminami. ...
zbigski
09.03.10, 08:12
Ale ta Bydgoszcz psieje pod rządami kondoma. Jeszcze rogatki, cło, myto..., codalej? Ludzie opamietajcie się»
-
PKS likwiduje połączenia z sąsiednimi gminami. ...
aaandzia1984
09.03.10, 10:25
racja, racja niech sie duszą...ale to nie wina ludzi tylko tych co siedza w tym ratuszu i tylko kawki piją, popieram Dombrowicz na emeryture!!! »
Najczęściej czytane24 htydzień







